B.org > Wiadomości
Zniszczona konstrukcja wymagała natychmiastowego remontu
2005-11-24, 18:16
1674 wyświetleń
Trwa naprawa dachu Sanktuarium Wniebowziętej Matki Kościoła w Bolesławcu. Zniszczona wielowiekowa konstrukcja od dawna wymagała remontu.
Koszt prac remontowych wyniesie około pół miliona złotych. 200 tys. zł przekazał Urząd Miasta Bolesławiec, dotacja z Ministerstwa Kultury – Generalnego Konserwatora Zabytków wyniosła 100 tys. zł, a dotacja z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego 30 tys. zł. W sumie daje to sumę 330 tys. zł. dotacji z instytucji samorządowych i rządowych. 170 tys. to wkład Sponsorów i miejscowej Wspólnoty Parafialnej.

fot. B.org
Parafia złożyła też prośby do Funduszu Kościelnego w Warszawie, skąd nie otrzymała jeszcze żadnych sygnałów o jakimkolwiek wsparciu. Ksiądz dr Andrzej Jarosiewicz, proboszcz parafii i jednocześnie kustosz Sanktuarium, powiedział serwisowi Boleslawiec.org, że wspólnota parafialna musi jeszcze zebrać około 50 tys. złotych, aby zbilansować wydatki związane z remontem dachu.
Pilnych prac remontowych wymaga również wieża kościelna, na której pokazały się spękania. Ze względów bezpieczeństwa nie dzwonią umieszczone na wieży parafialne dzwony. Dlatego też ukończenie remontu dachu nie oznacza ukończenia całej inwestycji, a tylko jej pierwszego, bardzo ważnego i finansowo trudnego, etapu. Następnym krokiem będzie rozpoczęcie starań o pozyskanie funduszy na remont wieży.
Ja się cieszę, że dach kościoła został wyremontowany. Naprawdę było widać, że nadszedł czas remontu. Nikt by się nie cieszył dostając dachówką w czaszkę. A kwestia kasy jest sprawą drugorzędną. Pracy nikt za te pieniądze nie dostanie, a co najwyżej wydana by była na inne zbytki. Tak więc Rynek wygląda ładniej i dach jest nowy. Przy kasie którą PiS da na inne świątynie, te 300 tys. to pikuś.
Dzisiejsze miasto opiera się nie na wspólnocie, a na społeczeństwie obywatelskim. Szczególnie jestem dumny, że nasze społeczeństwo jest już postrzegane nawet za granicą (wymiana kulturalna i inwestycje) jako pochodzące z różnej tradycji i kultury: repatrianci, polsko-wietnamskie rodziny itd. Nie zmuszajmy ich do utrzymywania czyjegoś kultu. To jest tworzenie relacji społecznych na świat. Chociażby tym można się szczycić!
Bolesławiec jest bardzo pięknym miastem, ma dużo zabytków i jest ogólnie interesujące. W sumie jak każde miasto ma jedną wadę. Powoli Bolesławiec zaczyna się zmieniać w jeden wielki hipermarket.
Jeśli nie będziemy szanować tradycji, zabyków i dzieł sztuki, jeśli nie zrozumiemy, że człowiek oprócz chleba dla ciała potrzebuje karmić swą duszę, rzeczywiście szybko wrócimy na "drzewo"! To nie tylko religia, która jest bardzo ważna, ale to także wrażliwość estetyczna, którą należy w sobie rozwijaś i pielęgnować. Ten kościół powstał trudem wielu pokoleń, uszanujmy to. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy troszczą się o piękno, a sceptycy niech mi odpowiedzą, czym właściwie Bolesławiec może się szczycić? Chyba wysokim bezrobociem!?
Oj Zośko, jeśli tak piszesz, to na 100% nigdy nie byłaś w pomieszczeniach, gdzie księża mieszkają, a strzępisz sobie swoją złośliwość. Najpierw trzeba było i tam kiedyś zagladnąć, choćby na spotkaniach młodzieżowych, a później kąsać. Poza tym, jak zapewne się domyślasz, to na całym świecie tak bywa, że to, co jest zabytkiem, może być remontowane z garnuszka Unii Europejskiej, a tego, co nie jest zabytkiem, nie da się remontować za kasę unijną, rządową czy miejską.
Nie jest dla mnie śmieszne, że nie jestem fanatykiem skrajnych poglądów. 40 lat żyję w różnej poglądowo społeczności – wybory samorządowe to potwierdzają. Ja nie neguję wielkiego przymusu wyboru. Przed kulturą chrześcijańską była tu osada ludzka, delikatnie mówiąc nie chrześcijańska. Mnie również jest przykro, że mamy takich analfabetów umysłowych. Jest na to sposób – edukacja. Jestem tolerancyjny i szanuję czyjś światopogląd, dla osób pochodzących (bez urazy za cytaty) może "z gliny lub żebra Adama
To śmieszne, że fanatyczna smarkateria gorszy się remontem skarbu chrześcijanskiej i europejskiej kultury, jakim jest w naszym mieście kościół w Rynku. Obudźcie się, to miasto wzięło się z chrześcijaństwa, a nie z przypadku, biedne dzieciaki nie znające historii swego kraju i miasta. To przykre, że mamy takich analfabetów umysłowych w dobie, kiedy Polska należy do Unii Europejskiej. Ale to są właśnie ci, których dziakowie niedawno jeszcze zeszli z drzewa i odbija im się sąsiadem z pobliskiego drzewa. Każdy cywilizowany kraj na świecie jest zainteresowany, aby takie skarby kultury pokazywać, odnawiać, pielęgnować, bo to dopiero jest wartość pozostawiana na pokolenia, kiedy na nas już będą rosły kwiatki. Ten kościół zbudowano ponad 750 lat temu, a zbudowali go właśnie tacy fantastyczni ludzie wierzący w Chrystusa, podobni do tych, którzy dziś go remontują.
Pieniędzy by pewnie nie zabrakło, gdyby księża nie zaczęli remontu od budynków kancelarii i tam, gdzie mieszkają. Chyba remont samego Sanktuarium (dachu i wieży) powinien być sprawą priorytetową. Może z remontem pozostałych pomieszczeń można było jeszcze z rok poczekać.
Pani Sylwio! Rozumiem i szanuję Pani sentymentalizm (patriotyzm). Lecz czy Pani (lokalna Polonia) przeznaczyła choćby symboliczny 1 cent na "kościół bardzo bliski mojemu sercu". Co innego prawić, co innego darzyć. Kościoły w Bolesławcu muszą być tylko i wyłącznie utrzymywane przez własne zatroskane wspólnoty. To popieram, to dopiero demokracja. 100% obywateli Bolesławca płacących podatki, przumusowo łoży w to, co zmienne i nieuchronne jest, cytuję "a i tak kościoły wkrótce będą pustostanami".
Do Sylwii. Świątynia jest naprawdę piękna. Ma się nasze miasto czym poszczycić. Świątynia byłaby piękniejsza, gdyby było w niej więcej wiernych. Obecnie jest ich coraz mniej.
Kolejny skandal za publiczne pieniądze. Musimy płacić wszyscy za zmniejszającą się ilość Katolików. A i tak kościoły wkrótce będą pustostanami.
Dominujące wyznanie - Katolicyzm - opiera się na remontach obiektów kultu lub budowie nowych. Niepokoi mnie to. A co z wyznawcami, którzy żyją w skrajnej nędzy? Czy dla nich będą budowane dzielnice biedoty? Kto nie pielgrzymował a podróżował z Polski do Watykanu, przejeżdzając przez Włochy, dobrze wie, o jakie regiony chodzi.
Bardzo się cieszę, że kościół bardzo bliski mojemu sercu, ma remont dachu. Naprawdę wymagał on remontu. To przepiękna świątynia.