B.org > Wiadomości
2005-11-28, 12:02
1209 wyświetleń
W budynku byłego Przedszkola nr 7 przy ulicy Piastów powstało Centrum Gier i Zabaw dla dzieci i młodzieży. Na pomysł takiego zagospodarowania byłego przedszkola wpadł Robert Tomczyk.
Centrum gier i zabaw otwarto w sobotę. "Jego powstanie to efekt obserwacji i wieloletniej pracy z dziećmi i młodzieżą" mówi Robert Tomczyk, organizator Centrum. W pomieszczeniach byłego przedszkola można pograć w tenisa stołowego oraz skorzystać z komputerów z dostępem do Internetu. Nie zawiodą się także miłośnicy różnego rodzaju gier. Na chętnych czekają automaty do gry w darta (lotki), piłkarzyki oraz fliper.

fot. B.org
Aby nikomu nie stała się krzywda w centrum przebywa pięć dorosłych osób – opiekunów. Z ich strony dzieci mogą liczyć między innymi na pomoc w nauce. Jak zapowiada Robert Tomczyk, oferta centrum ma się sukcesywnie powiększać. "W przyszłości chcemy wprowadzić nowe atrakcje w naszej ofercie. Chciałbym, aby na zajęcia przychodziły zarówno dzieci jak i młodzież ucząca się" planuje Robert Tomczyk.

fot. B.org

fot. B.org
Centrum Gier i Zabaw jest czynne przez cały tydzień. Od poniedziałku do piątku w godzinach od 16:00 do 19:00, w soboty i w niedzielę od 10:00 do 14:00. Wszystkie atrakcje przygotowane dla dzieci i młodzieży są bezpłatne.
Wszyscy ci, którzy wypowiedzieli się na ten temat negatywnie, nie mają pojęcia, jak kończć dzieci z biednych rodzin, którymi nikt się nie interesował. Wielkie brawo dla pomysłodawcy. Ośrodek ten jest dobrą pomocą dla dzieci z ulicy. Pokój!
Centrum gier i zabaw to ze strony pana Roberta bardzo dobry uczynek.
Chodziłem do tego pszedszkola 6 lat temu. Z tą świetlicą to niezły pomysł.
Bardzo fajny pomysł. Jednak są jeszcze ludzie, którzy chcą coś zrobić dla młodzieży, która popołudniami szlaja się, nie wiedząc, co z sobą zrobić. A wszyscy macie pretensje o jakieś przedszkole. Bolesławiec nie jest małym miastem. Jest w nim dużo przedszkoli. A takiego ośrodka nie ma. Naprawde bardzo mi się podoba i z pewnością będę tam chodziła.
Mam 8 lat. Chodzę do SP1. Byłem na tej świetlicy. Było bardzo fajnie. Chodziłem do tego przedszkola.
O kurcze, nawet Bondarczuk się na zdjęcie załapał :-) Pomysł dobry.
Jakt to się stało, że przedszkole tam nie mogło funkcjonować, a jest salon dla dzieci i młodzieży? Czyżby kolejny przekręt naszych "władz"?
Artur, Jeromer - nie mogę wyjść ze zdziwienia - ile jeszcze razy trzeba będzie wyjaśniać i wyjaśniać, że w budynku, w którym nie było możliwości dla dalszego funkcjonowania przedszkola, można prowadzić inną placówkę, np. ośrodek dla dzieci i młodzieży? Że placówkę wyremontowali głównie wolontariusze, sponsorzy, Tomczyk itp. osobiście? Że miasto w ten sposób realizuje jedno z zadań własnych gminy? Arturze, ile lat trzeba mieć, żeby proponować, iż może funkcjonować "do południa przedszkole a po 16 ośrodek". Jedenaście lat czy jeszcze mniej?! W drodze analogii może by tak po 18-tej w banku urządzić salon gry w bingo?
Centrum, ale nie dla wszystkich! Ja mam małe dzieci. Nie widzę tam miejsca dla nich, a od przyszłego roku nie mam gdzie zapisać dziecka do przedszkola. Dlaczego? Bo ktoś miał głupi pomysł i przestanie istnieć ósemka. Przedszkolaki z siódemki będą się panoszyć w nowym budynku, bo ten przy ul. Piastów miał iść do likwidacji. Ciekawa jestem, jak wytłumaczą tę sytuację Ci, którzy wydali na to zgodę zdesperowanym rodzicom!
Kto płaci za to przedsięwzięcie? Jaka to kwota? Sprzęt, remont, ogrzewanie, 5 opiekunów - wszyscy wiemy, że na zajęcia dodatkowe w szkołach NIE MA pieniędzy i ogrzewane szkoły stoją puste popołudniami.
Mieszkam obok i jakoś nie zauważyłem zbytniego ruchu. Czasem przyjdzie pięciu nastolatków wypić nalewkę na byłym przedszkolu :/ Ten pomysł to raczej niewypał.
A proszę bardzo! Przedszkole nie mogło być, a ośrodek powstał. Tak z ekonomicznego punktu widzenia: jaki ośrodek ma sens istnienia tylko 3 godziny dziennie? Przecież mogło być do południa przedszkole, a po 16 ośrodek. Ciekawe, co na to zwolennicy zamknięcia przedszkola?
Jak wszyscy wiemy (słyszeliśmy), zlikwidowano przedszkole przy ul. Piastów. A ile było szumu wokół tego, że budynek jest w katastrofalnym stanie, że był postawiony tylko na 10 lat, że remontować się nie opłaca itp. Aż tu nagle dowiadujemy się, że budynek został odremontowany i będa tam się bawić i uczyć dzieci i młodzież przy klubie sportowym TOP Bolesławiec. Czegoś tu nie rozumiem. Albo trzeba było zlikwidować jedno przedszkole, albo komuś potrzebny był lokal? Czy jest mi w stanie to ktoś wyjaśnić?
Brawa dla pomysłodawcy i wolontariuszy. Niezależnie od oceny działalności Centrum (na co jeszcze zdecydowanie za wcześnie), warto popierać takie działania i takich ludzi, i to właściwie "w ciemno", bo jest ich tak niewielu, którym się chce coś zrobić pro publico bono.