B.org > Wiadomości
Energiczny Piotr Rubik dyrygował orkiestrą i chórem
2006-01-16, 00:56
2708 wyświetleń
Znane oratorium "Świętokrzyska Golgota" obejrzało w sobotę w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu prawie tysiąc osób. Wśród nich byli nie tylko bolesławianie.
Ponad półtorej godziny trwało oratorium "Świętokrzyska Golgota". Do kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy przybyli nie tylko mieszkańcy Bolesławca. Byli słuchacze z Jeleniej Góry, Legnicy i Wrocławia – w sumie prawie tysiąc osób.

fot. B.org

fot. B.org
Chórem Instytutu Edukacji Muzycznej Akademii Świętokrzyskiej, kieleckim Chórem Kameralnym "Fermata" oraz Orkiestrą Filharmonii Dolnośląskiej z Jeleniej Góry dyrygował Piotr Rubik. Jako soliści wystąpili: Joanna Słowińska, Dorota Marczyk, Janusz Radek i Maciej Miecznikowski. Narratorem był Paweł Deląg.

fot. B.orh

fot. B.org
Muzyków, chór, solistów i dyrygenta mogli jednak zobaczyć jedynie ci, którzy kupili bilety. Nie było zapowiadanego telebimu na zewnątrz kościoła, ponieważ firma, która miała go instalować, nie przewidziała mrozu i nie mogła napiąć skurczonego ekranu na metalową ramę.
Wszystkich melomanów, którzy nie dostali biletów na Oratorium Świętokrzyska Golgota, a przybyli obejrzeć je na zapowiadanym wcześniej telebimie zewnętrznym, przepraszamy za jego brak. Wyjaśniamy, że w trakcie montażu z powodu niskiej temperatury pękła rama od ekranu, która go uszkodziła w dwóch miejscach. Z obawy, że ta usterka uszkodzi na stałe sprzęt oraz utrzymującej się niskiej temperatury, ekipa techniczna zdecydowała o wycofaniu się z realizacji zlecenia. W tej krytycznej sytuacji rozwiązanie tego problemu z naszej strony było nierealne.
Koordynator zespołu obsługującego koncert ze strony BOK-u, Ewa Zbroja
Prezydent osobiście w lokalnej TV zapraszał mieszkańców, którzy nie dostali biletów na "występ" przed telebimem. Szkoda, że nie stać go było na przeprosiny. Pięknie witał wszystkich w środku kościoła. Gdyby w tym momencie zwrócił się do stojących na zewnątrz, łatwiej byłoby przełknąć brak telebimu. Byłabym nawet skłonna uwierzyć w te tłumaczenia. A tak... No cóż, ważne, że goście z Kielc, Wrocławia, Lubina itd. byli zadowoleni. Ciekawi mnie też fakt rozprowadzania biletów. Chyba szybciej zostały sprzedane, niż ukazała się informacja o możliwości ich zakupu. Bolesławianie ze sobą rozmawiają i trudno ukryć pewne fakty. Nawet w plotkach jest część prawdy. Podziwiam dobre samopoczucie organizatorów.
Weszłam tu dzięki forum Piotra Rubika, którego koncert odbył się w Bolesławcu. Gratuluję Telewizji Azart-Sat tak dobrego przekazu w Internecie. Niestety nie zdążyłam obejrzeć relacji z koncertu. Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego przedwsięwzięcia, również gratuluję i dziękuję. Namawiam na zorganizowanie kolejnego z Tu Es Petrus. Naprawdę warto!
Chciałbym, aby drugi taki koncert był w naszym mieście!
Czekam z niecierpliwością na nastepną część. Mam nadzieję, że i tym razem prezydent postara się o to i że odbedą się dwa przedtawienia, żeby więcej osób mogło posłuchać. Wiem jedno, kto nie był, niech żałuje.
Niestety to oratorium to zwykła lipa. Ludzie zachowywali się bardzo niewłaściwie (przynajmiej na balkonie). Akustyka w obitym drewnem kościele katastrofalna. Jak ktoś chce usłyszeć namiastkę "prawdziwej" muzyki poważnej, niech pojedzie chociażby do Kliczkowa na koncert.
Akurat w czasie, gdy odbywał się koncert, musiałam iść do pracy. Przechodziłam koło kościoła, przystanęłam na chwilkę. Słyszałam Oratorium. To było piękne, aż do dziś mam dreszczyk. Szkoda, że nie było telebimu. Choć nie było mnie w środku, to pogratulować organizatorom i oczywiście Artystom za tak wspaniałe wydarzenie.
Ten koncert był dla VIP
Teraz czekamy na kolejną część oratorium :) Może prezydent się postara i znów będziemy się zachwycać wspaniałym koncertem.
Oratorium przepiękne, atmosfera na widowni wspaniała. Rzeczywiście szkoda, że z tym telebimem nie wypaliło, ale z dymisją dyrektorki BOK to ktoś tu chyba mocno przesadził.
W oświadczeniu BOK zabrakło informacji, że za montaż i transmisję odpowiadała zakontraktowana firma z Wrocławia. Byłem na placu ok. godziny 16 i nic nie zapowiadało problemów. Przedstawiciel firmy był i rozpoczynał montaż. Wszystko było gotowe (stąd te kable, o które pytał internauta). A o godzinie 19 w momencie rozpoczęcia okazało się, że telebimu nie ma i samochodu firmy też. Było za późno aby można było cokolwiek zorganizować, bowiem zaczynał się koncert.Gdybyśmy wiedzieli o tym kilka godzin wcześniej na pewno byśmy próbowali coś zaradzić. Podjąłem decyzję, że do BOK należy kupić rzutnik i ekran, aby uniezależnić się od takich sytuacji (na wóz transmisyjny nas nie stać, zresztą prawa do transmisji ma tylko jedna stacja ogólnopolska). Organizacja tak wielkiego przedsięwzięcia wymagała współdziałania wielu osób i niestety jedna z nich kompletnie zawiodła.Mogę tylko dołączyć do przeprosin. Organizatorzy Kościół wybrali sami, spośród dwóch zaproponowanych przez nas (Pl. Zamkowy i ul. Kościelna). Piotr Rubik po próbie i po koncercie niezwykle wysoko oceniał akustykę w Kościele. Tego samego zdania był Zbigniew Książek. Postaramy się o zgodę aby można puścić w telewizji obszerne fragmenty, na ile pozwolą nam właściciele dzieła. Rozważamy organizację II części - Tu es Petrus, ale będzie to zależało od możliwości finansowych i zdobycia sponsorów. TeP jest dziełem dużo kosztowniejszym i trudniejszym od już kosztownej Golgoty.Musiałby to być koncert plenerowy dla kilku tysięcy osób. Kilka miesięcy temu wydawało się, że nie damy rady zorganizować i w Bolesławcu koncertu Golgoty (brak dużych sponsorów takich jak Jelfa czy Kronopol, brak dużego Kościoła takiego jak np. w Jeleniej Górze).Że jest to trudne udowadnia fakt, że nasz koncert był drugi na Dolnym Śląsku - właśnie po Jeleniej Górze.
Było bosko! Kto był, ten wie.
Może i imprazka była fajna. Szkoda, że dostęp mieli głównie VIP-y. Zakup biletu przez normalnego obywatela graniczył z cudem. Troszkę mi to pachnie korupcją. Gdyby ks. Edward rozprowadzał bileciki, byłoby zupełnie inaczej. A telebim to już zupełna klapa. Przecież z firmą, która miała zainstalować ekran, wystarczyło podpisać odpowiednią umowę wstępną. Taką, że nieopłacałoby się im nieprzyjechać.
Witam forum, które zamiast docenić wysiłki wielu ludzi, którzy chcieli jak najszybciej pokazać choć namiastkę gali wspaniałych koncertów i zrobili wielką niespodziankę w tak szybkim tempie, potrafi rzucać pretensje i nagany. Do dziś nawet Wrocław nie zorganizował żadnego koncertu, a weźmy pod uwagę, że jest zima, co też utrudnia możliwości. Dziękujemy prezydentowi za inicjatywę i całej reszcie organizatorów i sponsorów za tak wiele radości w tak małej miejscowości.
Mnie nie było w Bolesławcu, ale opinie mojej mamy i siostry były bardzo, bardzo, bardzo pozytywne, chociaż one stały na zewnątrz!
Szkoda, że ilośc biletów była ograniczona. Moja psiapsióła nie dostała biletu! Zrobiłam kilka zdjęć temu pięknemu zdarzeniu. Koncert bardzo mi się podobał i chciałabym, aby Golgota dała się namówić na jeszcze jeden pokazik w Bolcu.
Jeśli już taki los z tym ekranem (i ta temperatura, i ci specjalisci fajtłapy), to dlaczego lokalna tv nie pociągnęła kabla do kościoła i miastu (tym bardziej tym, którzy przyszli i za darmo pomarzli) niespodzianki nie zrobiła i na żywo oratorium do domostw nie puściła? A jak nie na żywca, to chociaż z kasety odtworzyć. Tu już 2006 rok. Ludziska, jak dobrego ekranu nie można załatwić, to niech miasto kupi wóz transmisyjny. Po tym tysiącu ludzi, co się pokazało na oratorium, widać, że jednak mieszkańcy kleją się do sztuki (nie tak bardzo do mszy). Biedny ekran, jedyny w całym mieście, i już popsuty. Jak za komuny.
Dobre, ale wrażenia na mnie nie wywarło. Może dlatego, iż ten kosciół nie posiada tak dobrej akustyki. Nieszpory Ludzimierskie były jednak o wiele lepsze. Mimo że minęło trochę czasu, mam dreszczyk po dziś. Ale dziękuję organizatorom i pracownikom BOK-u. Dali z siebie bardzo dużo.
Też udało mi się obejrzeć to fenomenalne wydarzenie. Jestem naprawdę zachwycona koncertem. Szkoda tylko, że nie było obiecanego telebimu. Myślę, że prezydent miasta ma wiele źródeł, więc powinien coś zaradzić. Ludzie naprawdę nie wiedzieli o co chodzi i czy telebim będzie. Chodzili na około kościoła skołowani. He, he, trzeba też wspomnieć historię kościoła :-D Ale ogólnie jestem pod wrażeniem :)
Oratorium było przepiękne, tylko że za krótko trwało. Mam nadzieję, że będzie dużo tego typu imprez w nazym mieście.
No i dyrektor BOK-u powinna się podać do dymisji po skandalu z tym telebimem (publicznie obiecała, że będzie)! Ale cóż. I tak prezydent jej nie zwolni!
Koncert był naprawdę wspaniały. Wadą było jedynie to, że za mało miejsca było dla widowni i dla samych wykonawców. Odpowiednim miejscem byłby kosciół w Rynku. Nie można powiedzieć, że nie jest ogrzewany, przecież są rożne metody jego ogrzania. Mimo wszystko było super :-)
To było przeżycie! Coś wspaniałego. Wszyscy byli wspaniali: orkiestra, chór, soliści no i oczywiście Maestro Rubik. Bardzo dziękuję.
Koncert był wspaniały. Dziękuję Wszystkim, dzięki którym mógł się odbyć. Może uda się zorganizować też "Tu es Petrus"? Tak jak wiele innych osób bardzo czekałam na ten dzień. Dziś już nawet nie przeszkadza mi to, że szanowny ksiądz tak długo opowiadał historię kościoła i opóźniał rozpoczęcie koncertu. :-) Organizacja wspaniała. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
To skandal z tym telebimem. Organizatorzy powinni mieć zastępczy ekran, nawet jakieś prześcieradło lub cokolwiek. Czy to tak trudno wymyślić?! Ludzie stali i nie wiedzieli, co się dzieje. Nikt nie przeprosił nawet. Postałam chwilę i poszłam, bo słuchać mogę sobie w domu na CD, przynajmniej nie marznę.
To było po prostu piękne. Nawet nie potrafię tego dokładnie opisać. Tam trzeba było być, usłyszeć i zobaczyć. Welkie brawa dla wszystkich wykonawców i ogromne podziękowania dla tych, dzięki którym mieliśmy mozliwość uczestniczyć w tym cudownym wydarzeniu.
To było świetne, fenomenalne, niezapomniane. Najlepsza impreza kulturalna na jakiej kiedykolwiek byłam.
Pytanie do Pana Prezydenta i Księdza Dziekana. Kto ukradł telebim?