B.org > Wiadomości
Na dachu Bricomarche jest niewielka warstwa śniegu
2006-01-30, 10:47
1191 wyświetleń
W Bolesławcu nie ma zagrożenia zawalenia się konstrukcji w wyniku zalegania śniegu na dachach obiektów wielkopowierzchniowych.
Wczoraj Policja, a dzisiaj Straż Miejska skontrolowały dachy bolesławieckich supermarketów. Konstrukcje nie grożą zawaleniem z powodu zalegania śniegu, na dachach jest bowiem jego zaledwie kilkucentymetrowa warstwa.

fot. B.org
W całym kraju trwa kontrola dachów obiektów wielkopowierzchniowych po sobotniej tragedii w Katowicach. Tam zawalił się dach hali centrum targowego. Przyczyną katastrofy, w której zginęło kilkadziesiąt osób, było prawdopodobnie przeciążenie konstrukcji spowodowane zalegającym na dachu śniegiem.
Uważm, że z tymi dachami to już obsesja. Spójrzcie lepiej w dół na drogi, jakie mamy w Bolesławcu. Przecież one też stanowią zagrożenie. Samochody lawirują pomiędzy dziurami, żeby czegoś nie urwać, nie zwracając uwagi na pieszych i bezpieczeństwo.
Był czas, kiedy woda kapała zdachu Hiper.
W Nowym Jorku, centrum mediów światowych, wiadomość o tragedii w Katowicach pojawiła się w kablowych stacjach informacyjnych w ciągu kilku minut od zdarzenia. Przez następne dwie godziny stacje jak CNN i MSNBC pokazywały świeży materiał wideo z katastrofy i prowadziły wywiady telefoniczne z korespondentami w Warszawie, między innymi z Polsatu dla CNN. Jedyną wiadomością poprzedzającą informację o zapadnięciu się dachu była wiadomość o ataku na konwój w Iraku, gdzie ranni zostali dziennikarz i operator amerykańskiej stacji ABC.
Pod wieczór wszystkie programy informacyjne (kablowe i naziemnie) pokazywały obszerne relacje z akcji ratowniczej, wydobywanie rannych i ciała zabitych z Katowicach. W weekend na paskach informacyjnych u dołu ekranu podawano liczbę zabitych.
W poniedziałkowe popołudnie wiadomość o tragedii w Katowicach zeszła na dalszy plan. Podawane były jedynie wzmianki o dochodzeniu. Poniedziałkowe wydanie The New York Times
A Policja i Straż Miejska mają pojęcie, jaka warstwa śniegu jest niebezpieczna? W Katowicach na oko też było mało śniegu. Dopiero fachowcy stwierdzili, że było go zbyt wiele.
Co tu wiele mówić. Jak stała się tragedia, to wszyscy wzięli się za odsnieżanie dachów. A co robili wcześniej, żeby temu zapobiec? Nic. I taka jest prawda. Polak mądry po szkodzie - to przysłowie jest tu całkiem na miejscu. :-(
Co z tego, że teraz nie ma śniegu? Za rok wszyscy o tej tragedii zapomną i dalej nikt nie będzie odśnieżał dachów marketów.
Miejmy nadzieję, że śniegu nie ma. Sprawdźcie też szkoły!