B.org > Wiadomości
2006-04-08, 23:16
860 wyświetleń
BKS Bolesławiec zwyciężył w sobotnim meczu Polonię-Spartę Świdnica 3:0. Mecz obejrzało około 300 widzów.
Mecz rozpoczął się spokojnie. Żadna z drużyn nie forsowała tempa. Przez pierwszy kwadrans na boisku niewiele się działo, a gra toczyła się głównie w środku pola. W 13 minucie silny ale bardzo niecelny strzał na bramkę BKS oddali goście. W 16 minucie Marcin Ciliński wznawiał grę z autu, na wysokości pola karnego gości. Błąd obrońców Polonii wykorzystał Tomasz Jasiński, który ładnym strzałem posłał piłkę w prawy róg bramki gości. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy, co dodatkowo zmyliło bramkarza. W 29 minucie spotkania przed kolejną szansą na zdobycie bramki znalazł się Tomasz Jasiński, jednak piłka minęła słupek bramki Świdnicy. Minutę później okazji nie wykorzystał Wojtek Walusiak. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkarz nieczysto główkował. Piłka trafiła jeszcze do Pawła Rissmanna ale po jego główce piłka poleciała wysoko nad poprzeczką bramki gości. Końcówka pierwszej połowy należała do BKS, ale druga bramka padła dopiero po przerwie.

fot. B.org
W drugiej połowie meczu agresywniej zaczęli grać świdniczanie. Nasi obrońcy często nie nadążali za napastnikami przyjezdnych. Jedna z takich akcji mogła zakończyć się rzutem karnym dla gości. Jednak w interwencji Roberta Nitarskiego sędzia nie dopatrzył się faulu. Mimo że goście coraz groźniej atakowali, to BKS zdobył kolejną bramkę. Swojego pierwszego gola w barwach BKS strzelił Wojtek Walusiak, który po indywidualnej akcji mocnym strzałem w długi róg pokonał bramkarza przyjezdnych. Od 52 minuty BKS prowadził 2:0.

fot. B.org
Po stracie drugiego gola piłkarze Polonii rzucili się do odrabiania strat. BKS natomiast cofnął się do defensywy i nastawił na grę z kontry. Od tego momentu swoimi umiejętnościami wykazywał się Marek Przykłota. Bramkarz BKS wybronił kilka groźnych strzałów. Podczas jednej z interwencji mocno ucierpiały jego żebra. W 71 minucie Marek Przykłota uchronił swoją drużynę przed stratą gola, broniąc mocny strzał gości. Dziesięć minut później trzecią bramkę dla BKS strzelił Paweł Fulczyński. Bolesławianin strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza gości i ustalił wynik spotkania. W ostatnich minutach piłkarz BKS grali nerwowo i chaotycznie, jednak na szczęście wynik spotkania nie uległ już zmianie. BKS pokonał Polonię-Spartę Świdnica 3:0.
(informacja własna)
Wyniki spotkań i tabela IV ligi
Boleslawiec.org nie odpowiada za zawartość łączy zewnętrznych
Wynik IV-ligowego zespołu jest nieważny, biorąc pod uwagę dostępność boiska i bieżni stadionu Miejskiego Ośrodka Sportu i REKREACJI dla ludzi, którzy płacą podatki na ówże stadion. Czepiam się? Proszę badzo - w ramach REKREACJI próbowałem już trzeci raz od lutego 2006 wraz z moimi synami pobiegać sobie w weekend na stadionie. W lutym było za wcześnie, w marcu tyż. Bylismy dzisiaj i... 9 kwietnia 2006 roku również było za wcześnie. Nie wpuszczono nas na stadion, abyśmy mogli sobie rekreacyjnie pobrykać. Było za wcześnie! Nie jest to sport wyczynowy na miarę IV-ligowego BKS-u (sic!), ale świadczy i utrwala w małych bolesławianinach poczucie pustosłowia pod nazwą REKREACJA .
BKS do boju.
Beawo BKS! Cieszę się przeogromnie! Gratuluje i mam nadzieję, że będziecie wygrywali dalej. Życzę sukcesów i będę czekać na informacje o meczach, wszystkich meczach.