B.org > Wiadomości
2006-04-12, 02:01
1631 wyświetleń
Trwają remonty dróg należących do powiatu. Oprócz cząstkowego łatania dziur odnawiane mają być również całe drogowe nawierzchnie.
Wraz z nadejściem wiosny rozpoczęły się remonty dróg. Naprawy cząstkowe objęły najpierw drogę z Nowogrodźca do Bolesławca oraz powiatowe drogi w mieście. Prace są prowadzone od centrum w kierunku obrzeży miasta.
Sukcesywnie mają być przeprowadzane remonty dróg na terenie bolesławieckiego powiatu. Przebudowana zostanie cała droga na odcinku z Tomaszowa Bolesławieckiego do Warty Bolesławieckiej. Oprócz odnowienia nawierzchni jezdni będzie poprawiony łuk drogi w Tomaszowie Bolesławieckim. Wykonane zostaną także pobocza. Odnowione będą również nawierzchnie dróg na odcinkach z Lubkowa do Iwin (z wykonaniem poboczy) oraz z Iwin do Raciborowic. Przebudowana zostanie droga w miejscowości Bolesławice.
W Bolesławcu przebudowane zostaną: ulica Sądowa (od strony plant miejskich), odcinek od ulicy Teatralnej do Daszyńskiego (poszerzenie pasa drogowego, budowa miejsc postojowych, remont nawierzchni chodników). Przebudowana będzie także droga na odcinku od ulicy Karola Miarki do Żwirki i Wigury (budowa miejsc postojowych, zmiana organizacji ruchu, ułożenie nowej nawierzchni jezdni i chodników). Powyższe zadania będą sfinansowane po części przez powiat i miasto oraz ze środków z Unii Europejskich.
(informacja na podstawie danych Starostwa)
Powiat naprawia dziurawe drogi? A kto ponaprawia nasze rozklekotane samochody i powybijane zawieszenia? W cywilizowanym kraju - jakim jest m.in. Holandia - fragment drogi, na której jest dziura o głębokości pow. 2 cm musi być zamknięty w trybie natychmiastowym, a dziura jak najszybciej usunięta (i nie robią takich wystających grzybków jak u nas, chyba że na czas określony). Gdyby u nas miałoby to obowiązywać, to niestety musielibyśmy zamknąć 98% dróg w kraju. Po Bolesławcu nie da się jeździć. Ale to jeszcze nie problem. Najgorzej jest, gdy wyjedzie się na trasę, tam człowiek chce się rozpedzić do tych 80 km/h, żeby w miarę sprawnie dojechać od celu. Niestety nie jest to teraz możliwe, chyba że ktoś jest kamikadze :/ Wczoraj wybrałem się samochodem na przejażdżkę do Gromadki. Tam to jest dopiero tragedia, szczególnie na odcinku do Kruszyna. Kratery na 20 cm głębokie i szerokie, miejscami nie da się nawet ich ominąć. Wstyd mi było za ten kraj, kiedy widziałem Niemca jadącego nowym autem i trenującego manewry wymijania i nagłego hamowania na drodze publicznej. To jest tragedia!
A co z drogą w Trzebieniu? Mam nadzieję, że nasi drogowcy chociaz tego nie spieprzą, bo te ich łatanie dziur jest żenujące. Za coś takiego powinny być mega kary, włącznie z odbieraniem licencji na budowę. Poczekamy i zobaczymy, jak to zrobią.
A czy ktoś pomyśli o remoncie drogi między ul. Widok a miejscowością Dobra?! Droga jest fatalna!
Proszę o odpowiedź na pytanie: Ile pieniędzy i w ramach którego z europejskich funduszy uzyskało Starostwo Powiatowe na remont dróg?
Szkoda tylko, iż nie ma z nimi kobiet. One sprzątnełyby za nimi ten syf, co zostaje. Święta idą.
Narescie coś się ruszyło. Szkoda, że tylko te ulice. A co z innymi? Są w Bolcu zapomniane ulice, choćby ul. Góralska z wiekową kostką. Nie wiem, kto jest zarzadcą, miasto czy powiat. Jedno jest pewne, ktoś powinien podjąć jakąś decyzję w sprawie tej ulicy. Pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych.
Naprawicie i tak się zaraz rozwalą, więc nie ma sensu tego robić. Bo jeśli nie wyłożycie konkretnych pieniędzy, żeby w końcu drogi zrobić z pożądnego materiału, to nigdy nic z tego nie będzie. Co roku będzie trzeba poprawiać te same drogi.
Odcinek drogi między "Widok" a miejscowością Dobra jest fragmentem drogi do gminy Osiecznica, która jest szczególnie odwiedzana z uwagi na atrakcje w okresie wiosenno-jesiennym (woda, las, Zamek Kliczków itp.). Ponieważ droga do w/w gminy ma nową nawierzchnię od parkingu za miejscowością Dobra, aż prosi się, aby cała droga z Bolesławca do Osiecznicy miała taką nawierzchnię.
Drogi Panie ZARZĄDCO dróg, kiedy zamierza Pan zrobić coś z drogą Gromadka-Bolesławiec? Zapewne dotarła do Pana informacja o 2 ostatnich wypadkach na tej trasie, które były wynikiem omijania wyrw (bo inaczej tego nazwać nie można) w jezdni. Przecież jeździ Pan tą drogą dwa razy dziennie. Jeszcze trochę a te dziury w drodze będziecie mogli sobie zaadaptować na stawy hodowlane. Powodzenia!
A nasza kochana Policja stoi przy tych drogach i kontroluje, oczywiście chwała im za to. A może jakiś mandacik dla zarządcy dróg?
Chciałbym dowiedzieć się, kiedy planowany jest remont ulicy Zabobrze?
Wszyscy nagle zaczęli łatać ulice w tym samym czasie i jazda autem jest tragiczna! W mieście korki jak stąd do Berlina. Całe miasto rozkopane. Masakra.
W całej Europie drogi naprawia się w nocy i naprawia pasami, a u nas najlepiej robota idzie łatami i w godzinach szczytu... Nie dość że przy pracach jest kilkanaście osób to i tak tylko kilka pracuje... Może ktoś zająłby się tym i wpadł na jakiś genialny pomysł, co z tym fantem zrobić? Pozdrawiam robotników drogowych i ich kierowników (ponoć czasy komuny minęły).
Powiat naprawia i tak będzie w kółko co roku. Ludzie sobie ponarzekają, ktoś zrobi remont i będzie czekał na następny rok do następnego remontu. Może po prostu skończyć z tymi doraźnymi remontami i postarać się o fundusze na przebudowę dróg, bo chyba nikt nie ma wątpliwosci, że tego właśnie im potrzeba. Co z tego, że zakleja się dziury, skoro pojawiają się one w tym samym miejscu niedługo potem. Może warto wydać pieniądze na porządny produkt? Poza tym infrastruktura wokół dróg wskazuje na podejscie urzędników do problemu - śnieg spadający z gałęzi zwisających nad drogami, czy chociażby spadajace kawałki konarów - to rodzi poważne niebezpieczeństwo, którym ktoś zajmie się zapewne wtedy, gdy już sie coś złego wydarzy. Przy takim sposobie gospodarowania drogami, głównym problemem będzie rok w rok - aby do następnego remontu.
Witam, przychylam się do powyższych wypowiedzi. Również pytam o termin planowanych prac w kolejnej miejscowości Modła. Stan dróg jest delikatnie mówiąc, katastrofalny.
Zgadzam się z Marcinem. Stan większości dróg (szczególnie powiatowych) jest fatalna, ale sposób zarządzania nimi katastrofalny, jak one same. W "rozdmuchanym" budżecie powiatu na ten rok na bieżące naprawy (a więc m.in. te po zimie) jest zaledwie ok. 400 000 zł, czyli mniej niż 1 procent środków w budżecie powiatu! Niezłe jajo, co nie? Bez środków z zewnątrz (czytaj unijnych) i systemowych inwestycji - kaplica. Ile zł pozyskały władze powiatu z tych źródeł UE na ten drogi? Zero! A okoliczne powiaty po... kilkanaście milionów. Bez komentarza.
Wszystkie drogi wymagają remontu. Zima skończyła się już prawie miesiąc, a drogowców nie widać na drogach. Nie wiem, czy już się zapoznali z wszystkimi drogami. Myślę, że jeszcze nie mają harmonogramu. A gdzie fundusze? Oczekuję konkretnej odpowiedzi, kiedy i w jakiej kolejności będą remontowane drogi?
A mnie się tam podoba. Człowiek ma czas porozmyślac, jak sobie w korku stoi. Może tez poczuć adrenalinkę na tych wszystkich dziurkach i dziurach, albo wpaść wręcz w zachwyt i podziw na widok panów łatających dziury przy 5-stopniowym mrozie. Nie mogę się doczekać wakacji. Podobno mają zamknąć jeden pas na moście. Dopiero się będzie działo. Dostarcza nam ten Bolesławiec niesamowitej rozrywki. Tak trzymać :(
Proszę także pomyśleć o drodze na Bolesławice. Tam na odcinku 200 metrów w ogóle nie ma nawierzchni.
Mieszkam na ulicy Żwirki i Wigury. Przynajmniej kilka razy w roku naprawiana jest ta ulica. Średnio co 2-3 miesiące rano widzę ludzi zdzierających asfalt i kładzących nowy. Ludzie, ileż to kasy idzie? Jak ktoś nie umie zrobić raz a dobrze, niech tego nie robi. Śmiać mi sie już chc, kiedy widzę, jak co chwila wylewają na nowo asfalt :)
Ada i Jarek popieram was w 100%. Drogę do Osiecznicy łatali już chyba z 1000 razy, a kawałek dalej jest piękna równiutka droga. A co do ciebie Jarku, to ostatnio dostałem mandat za zły stan podwozia, które oczywiście wybiło się głownie na drdze do Bolesławca.
Niedawno jechałem do Bolesławca (i z powrotem) drogą od Głogowa przez Przemków, następnie przed Szprotawą skręciłem w lewo na Bolesławiec. Kiedy jechałem przez lubuskie było OK, po minięciu tablicy "woj.dolnośląskie" pomyślałem, że jestem w Azji. Gorszej drogi nie widziałem. Ograniczenia typu 60 km/h są po prostu śmieszne, bo i tak nie da się jechać szybciej niż 40 km/h. Czy musi ktoś ważny (prezydent, papież) przejechać tą drogą, aby coś z nią zrobić? I wy chcecie walczyć z bezrobociem (24%)? A jak chcecie ściągnąć inwestorów ? Jak oni dojadą do Was? Helikopterami?
...i bedzie tak dalej. Co kilka miesiecy drogowcy naprawiaja nawiezchnie...A czemu??? Chyba nie robia tego odpowiednio przygotowani fachowcy,rozkradane sa przez kierownikow robot,brygadzistow po zwyklych robotnikow,ktorzy czasem nawet nie maja pojecia co robia...materialy...Podobnie jest z malowaniem np kamiennic w rynku...hehe-szkoda slow.Droga nie powinna byc latana lecz w calosci zrobiona z najlepszych materialow ,wowczas nie bedzie trzeba robic tego co chwile tylko raz porzadnie i wtedy bedzie ona na lata...