na stronie jest 528 osób
wydanie 1427, 18 maja 2008
ISSN 1733-0858
B.org > Wiadomości
2007-02-07, 21:14
2782 wyświetleń
Ponad 2 promile alkoholu we krwi miał laryngolog, który w piątek przyjmował pacjentów w swoim gabinecie przy ulicy Chopina w Bolesławcu. Lekarz Zdzisław B. opuścił gabinet pod eskortą policji.
W piątek około godziny 10:30 policja otrzymała przez telefon informację od jednej z pacjentek, że lekarz przyjmujący w gabinecie przy ulicy Chopina jest nietrzeźwy. Gdy policja pojawiła się na miejscu, przed drzwiami gabinetu czekało kilku pacjentów, a jeden był w środku. Sprowadzone pogotowie przewiozło go do szpitala, bo 24-latek miał uraz nosa i krwawił. Pijanego lekarza patrol zabrał na Komendę.
Badanie na alkometrze wykazało, że lekarz jest faktycznie pijany. Przeciwko Zdzisławowi B. wszczęto postępowanie z artykułu 70 Kodeksu Wykroczeń, który mówi m.in. o wykonywanie czynności zawodowych w stanie nietrzeźwości. Za tego typu wykroczenie grozi do 30 dni aresztu, bądź kara grzywny do 5 tys. złotych. Policja sprawdzi, czy fakt, że lekarz był pijany, nie spowodował zagrożenia dla życia pacjentów.
(informacja Azart-Sat/ KG)
Strasznie niska kara. Zakaz wykonywania zawodu lekarza powinien mieć orzeczony automatycznie. To skandal, żeby lekarz pił podczas pracy. Stwarzał zagrożenie dla pacjentów.
Za delikatne są kary za takie przestępstwa.
nauczyciel "złapany" podczas lekcji ,nie może pracować do końca życia w zawodzie......
nauczycieli jest bez liku lekarzy jak na lekarstwo ;)
Może i łatwiej o nauczyciela niż lekarza, ale błąd lekarski może kosztować więcej. Kara powinna być taka sama w obu przypadkach - zakazanie wykonywania zawodu.
Inną sprawą jest to, że zarówno pijących nauczycieli, lekarzy, wykładowców chronią dyrekcje, dziekani, często niechętnie zwraca się na to uwagę, przymyka się na to oko. Trzeba, żeby coś się stało lub przynajmniej ktoś zgłosił skargę.
Moją siostrę, jako dzieciaka, szył pijany chirurg. Ona, jako dziecko, nie pomyślała, że powinna powiedzieć o tym rodzicom. Jakoś żeśmy się przyzwyczaili do pijanych ludzi...
Każdemu sie moze zdarzyc w pracy alkochol to trucizna,moze go spiły pielegniarki albo pacjentka ,wyrozumilosci troszke
Nauczycieli nie mieszać z lekarzami - to inna para kaloszy. A może ktoś zapyta o powody alkoholizmu Pana Doktora?
Sprawa poważna, a co niektórzy drwią sobie z tego. Dla mnie adekwatną karą byłby dożywotni zakaz wykonywania zawodu (nie chciałbym, żeby mnie kroił pijany chirurg; udzielał pomocy pijany laryngolog lub innej pomocy pijany lekarz). Jak łatwo o zaniedbanie lub "przedobrzenie". Co ciekawe, w mieście chodzi fama, że temu lekarzowi często zdarzała się niedyspozycyjność spowodowana piciem alkoholu podczas pracy.
ale to nie pierwszy raz taka historia miała miejsce
Wreszcie wyszło to o czym wiedziało wiele osób. Doktor B. pił codziennie od kilku lat! Często po spotkaniu z nim biłem się z myślami czy nie donieść o tym policji. No właśnie u nas "donosiciel" jest zawsze potępiany. Może powinienem się wstydzić, że nie doniosłem? Ale się usprawiedliwiałem bo skoro tylu o tym wie (lekarzy też)niech to zrobią oni.Kto jest bardziej winny chory alkoholik czy my?
Do Waldka! Mylimy "donos" z obywatelską postawą. "Donoszę" czyli pozornie informuję o tym, że istnieje ZŁO, a w podtekście "rewanżuję się" za coś na kimś - tak rozumię DONOS.
Postawa obywatelska, i informowanie o tym, że mamy doczynienia ze złem, to czynienie NAM WSZYSTKIM oraz tej OSOBIE poprostu DOBRA. Lepiej jest jeśli dzisiaj to zrobię i powiem, działam w ten sposób już w sferze PRZYCZYNY a nie skutku! Może i panu lekarzowi bardziej by to pomogło, gdyby JUŻ PRZED PARU LATY poszedł na leczenie! Dzisiaj byłby już może zdrowym człowiekiem, a tak, TERAZ dopiero musi coś z sobą zrobić. On stracił kilka lat, a my społeczeństwo byliśmy przez te kilka lat poddani zagrożeniu! Nikomu to nie pomogło!
Nie mylmy pojęć i obywatelskich postaw!
Pozdrawiam
1.Staś bardzo ładnie napisał-zgoda na 100%. Ja te definicje znam i myśle, że inni też lecz praktyka wygląda jak wygląda. Przypomniałem sobie gdy w ten sposób starałem się nakłonić kogoś do "obywatelskiej postawy" sam nie mając odwagi by tak postąpić. Podobnie sprawa się ma w szpitalu na intensywnej terapii gdzie ordynator na nocnych dyżurach "się zachowuje"ale to nie wyjdzie bo tam pacjęci są nieprzytomni,a personel nie chce zachować się obywatelsko!
Pijak z niego jest, ale to według mnie najlepszy laryngolog w Bolcu. Pomógł juz nie jednej osobie, podczas gdy inne warchoły przepisywały antybiotyk za antybiotykiem.
Ad. Edka i waldek
Trzeba się zgodzić, ZB to świetny otolaryngolog, wielu ludziom pomógł. Pytanie czemu nikt nie odważył się pomóc jemu, choć wszyscy co go znają wiedzieli, że pije i nadużywa. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, na przeszkodzie zwykłemu ludzkiemu odruchowi stoi zapewne nasza obyczajowość (pijacy-święte krowy, ostracyzm za donos), ale przede wszystkim sama choroba, tj. alkoholizm, swoją podstępną naturą. Ten kto się zetknął ten wie, że alkoholik ZAWSZE znajdzie powód swojego picia i ZAWSZE znajdzie winnego poza sobą, przy czym często winnym okaże się ten co powie alkoholikowi prawdę w oczy. A komu na tym zależy? Tak to jest - zamknięty krąg.
Właśnie! TEN KRĄG trzeba przerwać! Tu laryngolog, tam kardiochirurg, a gdzieniegdzie jeszcze lokalny polityk. Chore Państwo, bo tak chcemy! A czy musimy?
Do waldka:
pisze się "PACJENCI" a nie "PACJęCI" TO PO PIERWSZE A PO DRUGIE KIM TY JESTEś ZEBY OSąDZAć NAJLEPSZEGO ORDYNATORA W BOLESłAWIECKIM SZPITALU.JESTES KłAMCą PISZąC TAKIE RZECZY NIE PODAJąC ZADNYCH FAKTóW.SAM JESTES GłąBEM KAPUśCIANYM ,NIEUKIEM I ZAKłAMANA SZUJą.TEN LEKARZ MNIE LECZYł OSOBIśCIE I DZIęKI NIEMU żYJę.ZNAM PERSONEL Z INTENSYWNEJ TERAPII I BARDZO CENIą SOBIE JEGO OSOBę, ZA JEGO WIEDZE I UCZCIWOść.A TY POWINIENEś PóJść DO PUDłA ZA FAłSZYWE OSZCZERSTWA.
Hej Waldek czy Ty spisz ,czy moze zabrakło Ci argumentów?może głupio Ci sie zrobiło,ze napisałes bzdury?Ordynator Intensywnej Terapii jest czlowiekiem ,ktory :nie bierze łapówek , ma cholerna wiedze w swojej dziedzinie,jest człowiekiem,ma szacunek dla personelu i chorych oraz ich rodzin.Nie pije alkoholu w pracy ,jest inteligentny i oddany swojej profesji.Jest chlubą bolesławieckiego szpitala.Pozdrawiam Cie Osiołku Waldku!!!
bolek
nie wiem czy najlepszy , czy aby na pewno jest chlubą
inni pracownicy szpitala różnie mówią ...
bolek
ja też nie wiem czy taki dobry
ale mówią że pobory ma niebotyczne
Zdecydowanie za mala kara... Wytrzeźwieje i dalej zacznie pić =/ za tak niską karę nic sobie z tego nie zrobi... Nawet nie zdazy przemyslec w ciagu tych 30 dni odsiadki tego co moglo sie stac gdyby komus cos uszkodzil... =/ ehh to jest wlasnie nasze prawo...
Bolek, forum nie jest miejscem do wytykania sobie błędów ortograficznych i wyzywania innych.
Co do Pana Z.B. uważam,że powinien stracić prawo do wykonywania zawodu.
Pozdrawiam i życzę opanowania.
niewiem co to jest laryngolog ale jak bede wiedział to powiem jak to ma być
facet powinien iść do wiezienia,no to co że pomagał ale tez krzywdził bo był pijany i mógł kogoś zabić szczerze mówiąc nie podoba mi sie to
najlepiej obetnijcie mu uszy i nos bo to laryngolog ,chrześcijanie znaleźli się ,psia mać
Ja uważam, że to dobry lekarz. No trafiło się chłopakowi .... to nie odmówił.