B.org > Wiadomości
2007-02-19, 17:31
2413 wyświetleń
W sobotę podczas spotkania delegatów i gości stowarzyszenia "Blues nad Bobrem" przyjęto nowych członków, którzy wybrali zarząd, komisję rewizyjną oraz biuro organizacyjne stowarzyszenia.
Przewodniczącym liczącego 26 członków stowarzyszenia "Blues nad Bobrem" (BnB) został Zbigniew Lewandowski, zastępcą Dariusz Gruszecki, sekretarzem Maciej Burniak, skarbnikiem Łukasz Molak, a członkiem Krzysztof Rojewski.
Honorowym członkiem Stowarzyszenia Blues nad Bobrem została Krystyna Juszkiewicz, twórczyni i wieloletnia organizatorka warsztatów i koncertów BnB. Ona też przywitała przybyłych na spotkanie gości. Podkreśliła w swoim powitaniu siłę i wagę muzycznej imprezy, odbywającej się w naszym mieście od 1990 roku. Z ogromnym entuzjazmem i zaangażowaniem przekazała nam to, co w tej imprezie zawsze było najważniejsze: poczucie wspólnoty, przyjaźń, przekonanie, że uczestniczy się w ważnym wydarzeniu, wzajemna pomoc i serdeczność ludzi. Członkowie stowarzyszenia podkreślili niepodważalna rolę, wpływ i wagę pani Krystyny. "Blues nad Bobrem" jest i będzie jej dzieckiem, a ona sama zostanie dobrym duchem bluesa.

Grażyna Strzyżewska, Alina Kamińska, Elżbieta Tyc i Krystyna Juszkiewicz na spotkaniu stowarzyszenia
fot. B.org
Przed nowym zarządem jest bardzo dużo pracy. Jak podkreślił Cezariusz Rudyk, były członek zespołu "Obstawa Prezydenta" i obecny radny, to ostatni dzwonek, by pozyskać pieniądze unijne na projekt wskrzeszenia warsztatów bluesowych i koncertów w Bolesławcu. Niestety bez finansowego wsparcia impreza nie zaistnieje.
Podczas dyskusji pojawiły się dwie ciekawe propozycje związane z organizacją przedsięwzięcia. Pierwszą wysunął Zbigniew Lewandowski, podkreślając, że jedynie profesjonalny podział kompetencji i zadań między zarządem, a biurem organizacyjnym przyniesie określone rezultaty. To od biura organizacyjnego i zaangażowanych w nim ludzi będzie zależał – zdaniem Lewandowskiego – poziom Bluesa nad Bobrem. Jerzy Pietrzak mówił o nowej formule święta, które mogłoby być widoczne w mieście przez cały rok, a tak dobre koncerty, jak ostatni Sławka Wierzcholskiego w Piwnicy Paryskiej, powinny się odbywać częściej niż tylko raz w roku.

Sympatycy Bluesa nad Bobrem na walnym zebraniu stowarzyszenia
fot. B.org
Na spotkaniu obecny był zastępca prezydenta miasta, Wiesław Ogrodnik, który zapewnił wszystkich o wielkim sercu prezydenta do imprezy i zaproponował, by zarząd uzyskał statut stowarzyszenia pożytku publicznego, by obywatele mogli przekazywać na rzecz BnB 1% podatku.
Blues nad Bobrem jako impreza potrzebuje fizycznego miejsca do organizacji warsztatów oraz koncertów, bazy noclegowej i turystycznej infrastruktury. Członkowie stowarzyszenia są pełni zapału i świadomi ogromu pracy, jak również potrzeby finansowego wsparcia ze strony władz miejskich. Jerzy Pietrzak podkreślił, że Bolesławiec nie musi być jedynie miastem ceramiki, może na mapie Polski i Euroregionu zaistnieć znów jako miasto bluesa. Zapraszamy wszystkich do współpracy i pomocy. Siedziba Stowarzyszenia w obecnej chwili mieści się w Biurze "Perfekt" przy ulicy Sierpnia '80 12"13.
(informacja G. Ferensowicz/ KG)
Trzymam kciuki ...
Mam nadzieje że się uda.
super !!! świetna wiadomość.
Strasznie cieszę się, że Blus wraca.
Bardzo dziękuję tęż Pani Krystynie za wsparcie tych którzy chcą dalej kontynuować to co kiedyś zaczęto. Trzymam bardzo mocno kciuki za Was!!!!!!
Za upadek imprezy odpowiedzialny nie kto inny, ale właścicielka biura podróży, która przez wiele lat organizowała tę imprezę, ale później zajęła się biznesem. Brak stanowczych decyzji dotyczących przyszłości BnB doprowadził do tego, ze impreza upadła. Próby przekazania imprezy komuś innemu nie powiodły się, no bo jak by to mogło być, że ktoś inny mógły zbierać laury za dobrą organizację. Przykre, ale prawdziwe
Ale ty pieprzysz Jan.
Pani Krystyna powinna Twoim zdaniem olać prywatny interes i swoje życie a zająć się robieniem imprezy, Najlepiej społecznie. I jeszcze dobrze by było, aby wstęp był darmowy....Robisz jej zarzut z tego, że pracuje i zarabia pieniądze. Ma to sens? Jesteś bezrobotnym czy wolontariuszem?
Pewnie, że do obecnego stanu imprezy doprowadziły jakieś błędy. Są to jednak również błędy wyborcze nas wszystkich.
Moim zdaniem podstawowym błędem organizatoró było nie wyłonienie kilka lat temu profesjonalnej firmy która prowadziłaby imprezę na zlecenie pani Juszkiewicz lub stowarzyszenia. Boję się że i teraz, skoro imprezę znów ma organizować pospolite ruszenie ( z całym szacunkeim dla jego członków), niewiele z tego wyjdzie. Wydaje mi się że powinna to robić na własny rachunek jedna głównodowodząca osoba, która za wszystko odpowiada i ma wpływ na wszystko. I zarabia na tym.
z tego co pamietam, pan redaktor naczelny kiedys byl zdania, ze blues nad bobrem jest niepotrzebny, bo tego juz nikt nie slucha. A ja tu po raz kolejny widze stronniczy i populistyczny artykul.
Bernard ma rację. Trzymam kciuki za tę imprezę, ale bez głównodowodzącego z masą czasu i z wielką miłością bluesa, będzie trudno.
Bernard, pytasz co robi Jan...Jan mi brzmi jak pewna dyrektorka, pewnej placówki kulturalnej, co to zawsze bala się, że jej pomysł ukradną, albo, że ktoś chce na niej zarobić i biznesmeni jej śmierdzą. Tak po urzędniczemu brzmi mi Jan...i może dlatego tak pieprzy.
Anonimowe hmhm:
Nie jestem redaktorem naczelnym, nawet redaktorem nie jestem. Faktycznie był czas, gdy myślałem, że BnB już nie ma sensu. Ale od tego czasu zobaczyłem i usłyszałem parę rzeczy, przez które zmieniłem pogląd. Między innymi zobaczyłem tegoroczne improwizowane darmowe warsztaty Pilicha, Jontka i Agi Piaseckiej.
To co napisałem powyżej to chyba nie artykuł. Populizm zaś uprawia się w jakimś celu a ja tu celu nie mam, bo w BnB ani w jego organizacji w żaden sposób nigdy nie uczestniczyłem i uczestniczyć raczej nie będę. Kształcenie się w klasie gitary co prawda planuję, ale dopiero na emeryturze.
gitara na emeryturze hahahaha.Proponował bym co innego
grajcie bluesa i tak skończycie w Terececie Egzotycznym nawet Pilch Wam nie pomoze. Ahoj. Tak na marginesie za co dostał nagrodę promocyjną naszego Gródka ? Przeciez On promuje tylko i tylko siebie.
spoko super gratulacje !!!! Trzymam kciuki
Na szczęście Piasecka Agnieszka nie przejęla festiwalu, bo miała taki plan. Cudownie się stało że stowarzyszenie będzie bez tej baby.
Niestety miałam nieprzyjemność pracy z tą wyrośniętą panną. To bardzo przykre doświadczenie. Liczę na to, że Stowarzyszenie odbuduje pozycję festiwalu.
Przepiękna strona otwiera się pod adresem IP z którego Dorota napisała swój post. Parlament Europejski, 136.173.159.21, ho ho ....
Nie wiem czy dla BnB byłoby źle, gdyby organizowała go Agnieszka. Wydaje mi się wiernieszjsza celom powstania tej imprezy i środowisku BnB niż wiele osób. Temat Agnieszki pewnie w obecnej sytacji i tak jest nieaktualny. Moim zdaniem jej nieobecność w ekipie organizatorów to strata dla imprezy.
Z Agnieszką czy bez Agnieszki Blues nad Bobrem w tym roku zagości w Bolesławcu. Oczywiście lepiej by było jakby Agnieszka prowadziła dalej biuro prasowe i to nie podlega dyskusji. Przygotowania do tegorocznego BnB już się rozpoczęły i jest bardzo dużo ludzi, którzy zdeklarowali się pracować przy organizacji festiwalu. W najbliższym czasie ( do dwóch tygodni) przewidujemy spotkanie członków Biura Organizacyjnego Festiwalu BnB, na którym dokonamy wszystkich ustaleń i podział obowiązków o czym poinformujemy wszystkich internautów.
pozdrawiam Darek Gruszecki
Droga Doroto,pewnym ludziom,juz na pewnym poziomie kulturalnym juz nie przystoi tak infatylny i bazarowy jezyk.
A sowja droga zdumiewa mnieTwoja wypowiedz,bo gdyby nie Agnieszka mialabys imprezy. wszystko spadlo na jej barki...
nie mialabys imprezy
To dzięki Pani Krystynie powstał i długo , długo istniał BnB. Za co bardzo dziękuje Pani Krystynie, ponieważ słuchałam , słucham i będe słuchać bluesa. Janie czy Ty jesteś dorosły? Czy żyjesz jako pasożyt? Pani Krystyna jak każdy człowiek chce życ na jakimś poziomie więc ciesze się ze udało jej się rozkręcić coś własnego. Z tego co słyszałam jest tez chwalona przez pracowników. Na wolontariat mogą sobie pozwolić bogacze lub dzieciaki.
Impreza podupadła tez może między innymi przez odbiorców których nie raz brakowało. Miasto z czegoś zasłyneło , coś się działo. A my jako jego mieszkańcy sami nawaliliśmy. Jak jesteś taki chętny do pomocy za darmo i masz czas to zgłoś sie darmowe ręce do pracy zawsze sie przydadzą!
Dorota ma rację. Agnieszka nie panuje nad emocjami i nie potrafi dopasować się do miejsca, które jej przynależy. Agnieszka jest pełna entuzjazmu jak wielu młodych ludzi ale to nie wystarczy do profesjonalnego zorganizowania festiwalu na przyzwoitym poziomie. Potrzebna też jest duża wiedza, doświadczenie kierowania zespołem ludzkim i osiągnięcia, a tego Agnieszce i wielu młodym wilkom brakuje. I jeszcze jedno co żle świadczy o Agnieszce to brak szacunku dla pracy innych ludzi, a to właściwie ja dyskwalifikuje i namawiam Zbyszka i Darka ( nowych szefów stowarzyszenia BnB) żeby poszukali innego rzecznika prasowego festiwalu.
pozdrawiam
Trzymam kciuki !!!
Myślę, że zamiast jątrzyć i zastanawiać się nad przydatnością tej, czy innej osoby lepiej będzie dla wszystkich a przede wszystkim dla samej imprezy, jeśli skupimy sie na nie i wyłącznie na niej - taka była zresztą prośba Pani Krystyny: miejscie przed oczami przede wszystkim cel w postaci imprezy, a nie chęć korzyści finansowych, czy autokreacji. Czyste intencje to podstawa. Zamiast zastanawiać sie nad tym, czy ktoś się przyda imprezie zastanów się jak sam możesz się jej przydać i jeśli odpowiedź brzmi: nie mogę, to lepiej wstrzymać się z bólem komentowania do czasu aż impreza się zakończy.
Inna sprawa, że zarzucanie Pilichowi, iż zeszłoroczne jednodniowe warsztatami miałyby mu posłużyć wyłącznie do autokreacji to zwykłe świństwo. Bo to IMO ostatni człowiek, któremu w kontekście BnB możnaby coś takiego zarzucić.
Zajmijćie się wszyscy pomaganiem przy organizacji BnB luhb swoimi sprawami. Na komentarze przyjdzie czas - jak będzie wreszcie co komentować.
Pilich nie musi sie promować w takim miasteczku jak nasze. Zwłaszcza że nie było na czym się promować, to była jego inicjatywa by cos pograć. Myślę, że to nie było promowanie siebie tylko szacunek dla stałej publiki. Dzięki Wojtek:)
Chcę poinformować Wszystkich bluesmanów i nie tylko, że Festiwal Blues nad Bobrem odbędzie się w dniach od 06 sierpnia do 14 sierpnia 2007r. W ramach festiwalu odbędą się warsztaty bluesowe, przegląd zespołów bluesowych, msza bluesowa w dniu 12 sierpnia i oczywiście w dniu 14 sierpnia koncert finałowy. W najbliższym czasie poinformujemy Wszystkich, w jaki sposób i kiedy będą przyjmowane zgłoszenia do udziału w warsztatach i przeglądzie bluesowym. Reaktywowane ( po krótkiej przerwie)Stowarzyszenie BnB nie tylko zajmuje się organizacją Festiwalu, warsztatów, mszy bluesowej i przeglądu również przez cały rok propaguje idee bluesa poprzez organizację koncertów i działań pokrewnych i tak w dniu 15 lutego br. zorganizowało Koncert Sławka Wierzcholskiego z zespołem Margines, 03 marca odbędzie się koncert kwartetu Piotra Barona( wieloletniego wykładowcy BnB) w kwietniu i w maju zagrają inne zespoły( nie będę teraz ich wymieniał bo zabraknie elementu niespodzianki), w czerwcu organizujemy wielkie granie na Snieżce w którym przez cztery dni wystąpią wszystkie bluesowe zespoły z Bolesławca i okolic, i tak dalej i tak dalej....
pozdrawiam Wszystkich
Darek Gruszecki - wice Prezes Stowarzyszenia Blues nad Bobrem
Darku, z tego co wiem, to 15 lutego koncert Sławka Wierzcholskiego zorganizował Bogdan Nowak w swojej restauracji i BnB nie miało z tym nic wspólnego, a Ty nie byłeś jeszcze jego vice prezesem.
Mam nadzieję, że 3 marca i w kwietniu i w maju zespoły niespodzianki będą już wynikiem działania Stowarzyszenia. Pozdrawiam.
salome mylisz się koncert zorganizowałem ja osobiście( jako członek Stowarzyszenia BnB) z pomocą Roberta Zięby i pracowników Piwnicy Paryskiej.Oczywiście nie ujmując nikomu Bogdan Nowak jako mój przyjaciel i Właściciel Piwnicy Paryskiej też dołozył do organizacji swoją cegiełkę.
pozdrawiam
Darek Gruszecki
Błagam, piszmy słowo "wiceprezes" po polsku, czyli razem i bez "v". Piszę o tym, bo nawet znana mi pewna wiceprezes poważnej firmy, dała mi swoją wizytówkę z błędem.
"A co do stołków to muszę Ciebie rozczarować, bo jednym z nielicznych etatowych członków jest właśnie rzecznik prasowy i to on, a raczej ona, (czyli Agnieszka Piasecka) dotychczas dostawała kasę."
Tak napisał ktoś z grupy margines na forum BnB . I to cała prawda o tej rzeczniczce . Kasę brała ale na zewnątrz oczywiście jako wielce poświęcona się prezentowała . Sami oceńcie takie postępowanie . Do organizacji Blues nad Bobrem trzeba ludzi prawych i porządnych , tak jak w dawnych czasach świetności bluesa.
I całą swoją wiedzę o Agnieszce (której pewnie w życiu na oczy nie widziałeś) bierzesz z wypowiedzi człowieka z marginesu? No to gratulacje :)
Ja przeczytałam jej żale, które wylewa na swojej stronie. Agnieszka P. próbuje wmówić, że robiła coś dla idei ale jednocześnie wypomina jakieś rachunki telefoniczne czy kupiony bilet. To żenujące. Nigdy nie słyszałam, żeby jakiś wolontariusz wypominał oragnizatorom pieniądze. Żenua..
Dziewczyna napisała, że nie ma czasu i zamiaru uczestniczyć w organizacji imprezy. Stowarzyszenie napisało, że nie potrzebuje jej pomocy i doskonale sobie poradzi. Wszyscy więc są szcześliwi. O co więc te pomyje?
A ja - jako były warsztatowicz Bluesa nad Bobrem chciałbym w tym miejscu podziękować Agnieszce, o której na tej stronie tyle niesprawiedliwych uwag można przeczytać. Dziękuję choćby za prowadzenie nieoficjalnej strony poświęconej imprezie. Czasem tam zaglądam i sobie wspominam, sprawdzam co słychać u innych warsztatowiczów, jak rozwijają talenty, jakie osiągają sukcesy. Każdy kto widział tą stronę musi przyznać, że jest tam mnóstwo cennego materiału, którego opracowanie zajęło bardzo dużo czasu. Ale dziękuję też Agnieszka za pomoc na samych warsztatach, za organizację noclegów dla mnie i moich znajomych. Nie wiem czy jeszcze czytasz tą stronę, po tym co tu napisano, ale mam nadzieję, że przetrzymasz ten dziwny atak... Generalnie zgadzam się z Wojtkiem. Po co te pomyje? Niech każdy robi swoje.
"Stowarzyszenie napisało, że nie potrzebuje jej pomocy i doskonale sobie poradzi."
Widziałeś jakieś oświadczenie Stowarzyszenia dotyczące takiej postawy ? Czy wnioskujesz to po wypowiedzi TYLKO jednego członka Stowarzyszenia ?
Dajcie już spokój. Jest informacja o warsztatach. Jest wyznaczony termin. Wypominać komu to czy tamto to bezsens. Ani Agnieszka, ani Pani Krysia, ani całe Stowarzyszenie ..nikt nie zasługuje na obrzucanie błotem. Raz, dwa się nie udało lepiej - trudno. Ostatecznie sie udało. I o to chodzi !!! Uszanujmy to, że jesteśmy ludźmi, którym zdarza się zabłądzić, napotkać barierę, czy pomimo dobrych intencji - napotkać opór. Odbudowujmy to co było i jest, by było ... Dzięki tym warsztatom poznałam co to blues, poznałam wspaniałych ludzi, poczułam te pierwsze emocje, wzloty i upadki... i drugą połówkę na całe życie.. :))) Za to dziękuję.
Niech ta impreza nie dzieli fanów bluesa na dwa fronty. Muza ma łączyć - nie dzielić.
Do dzieła!!!
Nareszcie! Władza we właściwych rękach! Darku GRATULUJEMY „wiceprezesa”
Teraz BnB przeżyje prawdziwe odrodzenie. Koncert Sławka Wierzcholskiego który OSOBIŚCIE zorganizowałeś był odjazdowy. Nie wyobrażamy sobie lepszego organizatora niż TY festiwalu Blues nad Bobrem który odbędzie się w dniach od 06 do 14 sierpnia 2007r
oczywiście będziemy tam !Będziemy tam z puchą ,Komor też będzie.
Pozdrawiamy :Dariuszek,Jana,Marta,Patryk,Gocha i cała reszta sympatyków.
P.S mamy nadzieję ,że wpadniesz na 113 koncert do nas …SIEMA.
Proszę, czy ktoś zna adres siedziby BnB w Bolesławcu ?
Jak kontaktować się z zarządem BnB ?
Zdaje się, że adres stowarzyszenia podany jest na końcu artykułu :)
Oby sie udało :D
pomimo wielu przeciwności i wielkiej opozycji, głównie ze strony samych członków stowarzyszenia lues nad Bobrem, Festiwal się kręci pełną parą, a jego "część" na Śnieżce była rewelacyjna. Tylko tak dalej. Dzisiaj już, moim zdaniem, jest to najlepszy festiwal Bluesa nad Bobrem od jego zarania. Pozdrawiam Darka, Zbyszka i Maćka.
to co tu czytam jest żałosne, ciekawe czy osoby, które obrzucają błotem Agnieszkę kiedykolwiek zrobiły coś dla tej imprezy. bo ja robiłam kilka lat i wiem ile trzeba siły i energii aby wszystko działało. Skupcie się na sobie, bo Wam pewnie więcej można zarzucić.
ja tam pamietam jak ta panienka wprowadzala napiecie i zamieszanie w biurze organizacyjnym . ale zapomnijmy o AP, nie jest to juz wazne. najwazniejsze teraz jest by nasz kochany Blues nad bobrem sie udal . trzymam wszystkie kciuki zaaa
Proszę o jakiś szacunek, bo Ciebie nikt nie wyzywa od panienek, a domyślam się z Twojego tonu i sposobu wyrażania, że młodziutka jesteś, więc to Ty mogłabyś być dla nas "panienką", jednak nikt Cie tu nie obraża, a Ty nie masz prawa obrażać innych, tym bardziej, że jak śmię się domyślać nic dla tej imprezy nie zrobiłaś, więc zanim się wypowiedz zastanów się nad sobą. Poza tym mam wrażenie, że dość słabo jesteś zorientowana w temacie organizacji, więc poproszę abyś w tej kwestii się nie wypowiadała. z szacunkiem młodzi z szacunkiem!!!
Drodzy ludzie ! Odczepcie się w końcu od oskarżania osób, które kiedyś organizowały festiwal. Jakoś wtedy jak wszystko dobrze szło, to nie było słów krytyki, a teraz po latach odżywają w Was jakieś niepotrzebne emocje i przeżycia. Dajcie już z tym spokój. A jeżeli chcecie to możecie pomóc w organizacji festiwalu, zobaczymy ile osób będzie faktycznie pomagało, a ile tylko zadeklaruje swoją pomoc, a to jest różnica.
POZDRO !
efekt ich "organizacji" wlasnie widac :( lukaszu trzymam kciuki za ciebie bo fajny jestes gosc i tobie ufam
Witam wszystkich znajomych i nie...Zwykle staram się nie zabierać głosu w takich dyskusjach, ale jakoś niefajnie mi się czyta podobne zdania przesączone jadem, zawiścią i chyba po prostu niewiedzą. Oczywiście personalne wycieczki w kierunku Agnieszki ciągnąć się tu będą w nieskończnoność, ale i tak czuje potrzebę dodania swoich pięciu groszy, choć mam świadomość, że rozmyją się w ogólnym klimacie obelg...Agnieszka Piasecka wieloletnia rzeczniczka prasowa BnB to przede wszystkim nie panienka, a doświadczony i merytoryczny fachowiec. Miałam przyjemność z nią współpracować i choć rzeczywiście jest wymagający partner, to jednak rzadko spotyka się równie konkretne i komunikatywne osoby. Nie chodzi teraz o wystawianie laurki, ale śmiech mnie ogarnia, kiedy czytam np.o złym zarządzaniu ludźmi:) Ta kobieta zarządzanie zasobami ludzkimi ma w małym palcu ...ba nawet uczy studentów jak to robić. Co do współpracy z Agnieszką Piasecką - wszystkim polecam, bo możecie być pewni, że zadanie zostanie wykonane jak trzeba. Niejeden rzecznik prasowy mógły się nauczyć od niej sztuki media relations. Choć teraz sama pracuję w podobnej branży - jej baza dziennikarzy muzycznych i kontakty z prasą branżową, to naprawdę imponująca rzecz i wzbudza moją zazdrość:). Oby obecni pr-owcy Bnb zdołali tak skutecznie jak ona kiedyś, nagłośnić swoją imprezę. Tego im życzę z całego serca. Co do personalnych sympatii i antypatii - można się lubić lub nie, jednak pewien wiek, poziom i klasa obliguje do mniej bulwarowych zachowań. Pozdrowienia z Wrocławia, zwłaszcza dla Agnieszki
Izo ja też lubię lizanko.
Izo popieram Cię w pełni, to co się ostatnio dzieje pomału zaczyna mnie bulwersować. Jeśli chodzi o Agnieszkę jak dla mnie profesjonalistka, najwidocznie wiele osób zazdrości Agnieszce takiego doświadczenia, bo wszelkie obelgi i oskarżenia nie mają podstaw.
-mała- chyba nadal mało rozumiesz, nie będę się powtarzać najwyraźniej to nie ma sensu.
Najpierw zorientuj się w temacie a później oskarżaj ludzi o taki a nie inny finał BnB.
pozdrawiam i życze powodzenia, myślę, że któregoś dnia skończy się ta zawiść.
Drodzy złosliwcy ,nim zaczniecie sie wypowiadac na temat AP moze warto byloby zdobyc wiedze i doswiadczenie tej osoby...ba nawet ,powiem,ze warto sie od niej wiele nauczyc...i podgladac jej dzialania by zyskac cos dla siebie.
Czyzby straszna frustracja przez WAS przemawiala?
Brac sie do roboty,a nie pie.............................
Halo Ludzie!!
Czemu wy jeszcze mieszacie w to wszystko Agnieszkę? Przecież Ona już dawno wycofała się z organizacji… oskarżenia przeciw jej osobie są bezpodstawne i żenujące oraz kompromitujące was samych. No chyba, że specjalnie nakręcacie innych po to żeby móc zwalić winę za wasze niepowodzenia i wpadki…
A teraz do ciebie ‘mała’ czy jakkolwiek się zwiesz!! Co ty możesz wiedzieć o organizowaniu większych imprez? Zorganizowałaś już kiedyś jakąś? Wiesz ile przy tym pracy, zamieszania i nerwów jak ktoś nawala i trzeba za kogoś odwalać całą robotę? Ile czasu na to się poświęca i to jeszcze wszystko za free? Nie znałam i znam drugiej takiej osoby zaangażowanej w BnB jak była Agnieszka. Więc zrób coś najpierw sama, a dopiero się wypowiadaj na forum! Zważ też na to co piszesz pseudo miłośniczko BnB bo póki co przysparzasz sobie i imprezie tylko wrogów!
ja znalam bardziej zaangazowana osobe, to byla pani Krystyna J. . po co wiec dluzej dyskutowac o tej pannie Agnieszce co wypominala pozniej, ze ile to pieniedzy wydala na bluesa. pani Krystyna byla bardeziej w to zaangazowana i dalej jest w przeciweniestwie do panny, o ktorej piszecie wciaz. jak by tak jej zalezalo to by pomagala , ale wydaje sie ze organizatorzy podziekowali jej za ta ,,wspaniala prace" . pamietajcie ze nikt nie jest niezastapiony!!
A ja znajduję w Agnieszce P. wspaniałą osobę do prowadzenia warsztatów instruktażowych dla innej rzeczniczki, dla jej imienniczki.
Co wy na to by rzeczniczka UM zaśpiewała bluesa o swej ciężkiej, niewolniczej pracy, profesjonalnie poprowadzona przez wieloletnią rzeczniczkę BnB?
Wiesz co? Muszę się z tobą maleńka zgodzić, ale w tej jednej kwestii - nie ma ludzi nie zastąpionych. Pamiętaj jednak, że ci „zastępujący” mogą robić coś lepiej lub gorzej… a na obecne efekty pracy „Stowarzyszenia” nie trzeba będzie długo czekać… wszyscy zweryfikują i podsumują wasze działania i pracę… i będą się przyglądać co będziecie robić dalej…
Co do BnB to pamiętam go jeszcze kiedy był organizowany przez BOK - nie tylko przez panią Krysię, ale i panią Janę T., która wtenczas była tak samo mocno zaangażowana jak pani Krysia i cały sztab innych ludzi. Tylko, że nikt tego dziś już nie pamięta. Ty zaś za młoda jesteś i pewnie o tym nie wiesz w jakiej był wówczas świetności i potem przejęty przez prywatną firmę... i co się z BnB działo… Niestety każda firma musi zarabiać na siebie (to zrozumiałe), a BnB stał się niedochodowy, a nawet zaczął przynosić straty dla firmy to ogromne obciążenie… i jeśli prowadzi się własną dzielność i chce się zarobić na chleb to nie można pozwolić sobie na straty. Poświęcając się jednemu zaniedbuje się inne rzeczy… wiec nie pisz mi tu o zupełnej bezinteresowności…
Co do pani Krysi nie chciałam jej w to mieszać, powody są oczywiste w końcu warsztaty i BnB zaistniały, ale jak już napisałam nie tylko dzięki pani Krysi bo również dzięki pani Janie i wielu innym ludziom... Pisząc o zaangażowaniu nie brałam jej pod uwagę lecz ludzi, którzy twierdzili i twierdzą, że byli i są tak bardzo zaangażowani.
Jeśli chodzi o Agnieszkę to ile ją znasz i na jakiej podstawie wsnuwasz swoje wnioski? Co ty w ogóle wiesz o jej współpracy przy warsztatach i festiwalu? Ile lat już pomagasz i co sama zrobiłaś dla BnB, że jesteś taka mądra krytykując innych? Na jakiej podstawie twierdzisz, że ktoś wprowadza zamieszanie i napięcie w biurze organizacyjnym? A może ty sama je wprowadzałaś, a teraz zwalasz winę na innych? No ale widzę, żeś „święta” i „bez skazy” skoro pierwsza rzucasz w kogoś… Musisz mieć świadomość, że wszystko co piszesz prędzej czy później może obrócić się przeciw tobie!
Nie wypowiadaj się więcej o Agnieszce jeśli nie chcesz rozpętać konfliktu bo jest po jej stronie jest gros ludzi, którzy na pewno staną w jej obronie.
O co wy sie ludzie klocicie?? Od paru lat impreza sie staczala i marginalizowala reklamowo. Nie wiem co tam i kto to promowal, ale w mediach coraz sie mniej o BnB mowilo. Kiedys w Teleekspressie lub Panoramie mowili a ostatnie lata nic, nawet w kablowce nie mowili. Nie wiem czy uda sie wskrzecic trupa. Uprzedzam ze nie organizowalem nigdy BnB. Moim zdaniem wystarczy byc jednak rozgarnietym czlowiekem by dostrzec , ze BnB promocyjnie lezalo i lezy . Na pewno nie jest to wina jednej osoby ale wiekszej ilosci. Pozdro z zagranicy!
-Red- dzięki wkońcu ktoś pięknymi słowami wytłumaczył małej o co w tym wszystkim chodzi. Ja juz nie mam siły, czytam i czasami sama nie wierzę, że ludzie czerpią satysfakcję z obrażania i poniżania innych, a w szczególności kiedy nawet tych osób nie znają - żenada -
Z festiwalu Blues nad Bobrem zrobił się taki nienajedzony tasiemiec, który wierci byle głębiej, byle mocniej, paranoja. I wciąz zadaję sobie jedno pytanie, jak to jest, że dołki kopią sami sobie, ludzie którzy "walczą" o wielki powrót BnB. żenujące jest to, że zamiast faktycznie reklamować i pozytywnie promować imprezę i wszystko co z nią związane, toczą żałosne, nic nie warte wojny na słowa, które sprawiają, że są coraz mniejsi, bo nie wszystko idzie po ich myśli.
Najłatwiej jest zacząć krzyczeć, tylko czy ten krzyk sprawi, że Blues powróci. szczerzę wątpię!!!
Skupcie się na sobie i tym co macie jeszcze do zrobienia - bo dużo tego jest- a nie bawcie sie w odbijanie piłeczki, bo któregoś dnia możecie przegrać i wtedy dopiero będzie ból, wstyd i żal przyznać się do wielu błedów.
ja życzę powodzenia imprezie, bo w organizację niestety nie wierzę, powodem jest głównie to,. że mamy już lipiec a ja jeszcze nie słyszałam nic pozytywnego w związku z imprezą, za to kto, co i ile złego podobno zrobił słychać wszędzie.
Chciałabym aby ta impreza jeszcze kiedyś miała swój czar, myślę, że za kilka lat może do tego dojdziemy pomijając wszelkie walki a idąc w jedną stronę - tego głównie życzę organizacji - skupcie się na pracy!!!! i na bluesie!!!
Widzę, że mała ma ogromną radość z oczerniania osoby której prawdopodobnie nie zdołała nawet dobrze poznać...
Mam do Ciebie malutka prośbę. Czy potrafisz wypisać powody, dlaczego wypowiadasz się źle o Agnieszce? Czy potrafisz przedstawić kilka zarzutów, co w działalności Agnieszki było złe? Jakie błędy popełniła. Na razie z Twoich wypowiedzi można jedynie wywnioskować, ze jej nie lubisz, ale nie potrafisz nawet uzasadnić co z Agnieszką, jako jedną z czołowych organizatorek BnB było nie tak.
Dorzucę tylko jedno... Skąd masz informację, że organizatorzy BnB "podziękowali" Agnieszce za współpracę?
Pozdrawiam
biedna malutka,sama nie wie co napisala :))).
A moze by tak wiecej rownowagi psychicznej ????
a moze by tak skonczyc ten temat? :)
Ludzie!Po przeczytaniu waszych żali i pretensji mam straszną zgage,bo poziom żółci drastycznie mi się od tego podniósł! Dowalacie każdemu komu tylko można.Ten nie dobry , tamta zła, potraficie tylko krytykować, a prawda jest taka,że gdyby nie pani Krysia(przy okazji pozdrowienia od Maćka z Milanówka) to moglibyście sobie co najwyżej w Bolcu ceramikę pooglądać, nie znam drugiej tak oddanej i pełnej poświęcenia osoby , za co wielki szacun dla niej.Byłem świadkiem powstawania tej imprezy, sam brałem w niej udział pare lat jako muzyk co prawda, ale wiem jak to funkcjonowało i tylko dzięki niej ta impreza przetrwała przez tyle lat, a teraz należy się tylko cieszyć,że powraca.Panie i panowie pani Krysi należy się pomnik a nie krytyka, tak w ogóle to mniej gadać więcej robić, nie krytykować a tworzyć to wszystko będzie dobrze!Przy okazji Iśka pozdrawiam Cię! Mam prośbe ,czy ktoś mógłby mi powiedzić, czy w tym roku będą jamsessiony i gdzie ,bo chętnie bym przyjechał i pośpiewał troche bluesa, bo od wielu lat tego nie robiłem, no i chciałbym poczuć tę atmosfere bo była niepowtarzalna! Pozdrawiam- bolesławiecki bluesman z Milanówka
Witam Maciek, od tamtego czasu o którym piszesz trochę się pozmieniało ludzie którzy budowali zaczynają rozbierać, niestety i w bluesa weszły pieniądze i co gorsze polityka. Ale na jam sesiony zapraszam codziennie od 6 do 14 sierpnia w klubie festiwalowym Skafander. Może będzie okazja znowu razem pograć.
blusmenie,nie rozumiem,co napisales?????
cytuje"ludzie,ktorzy budowali..rozbieraja"
...maja prawo ,Ty nie...przepraszam,a jakie masz PRAWA AUTROSKIE i kto Ci je dal???????
Nie przypominam sobie by P.Krystyna przekazywala komus owe prawa...wiec ??????
Odnosze sie wypowiedzi Jana z ltego br., ktory zarzucil Pani Krystynie ze doprowadzila do upadku BnB bo odeszla i zajela sie biznesem. A co juz nie wolno prowadzic wlasnego interesu. A jak odeszla to sie okazalo ze nikt nie jest w stanie zorganizowac tej imprezy. Janie. Panis Krystyna jest "Skazana na bluesa" i bardzo dobrze ze znow pomaga.
Nie mieszkam już w Bolesławcu, ale na wspomnienie "Blues i Bolesławiec" kręci się łezka w oku i dołożę wszelkich starań by przemierzyć 380km tylko po to, by być na tej imprezie! Pozdrowienia z Krakowa! ;)
Ludzie nie martwcie się Festiwal i tak sie odbędzie bo Darek Gruszecki tak czy inaczej wszystko załatwi::D:D:D:D:D buahahaha