B.org > Wiadomości
2007-02-19, 22:47
2966 wyświetleń
Agnieszka Gergont, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta nie udziela informacji na pytania dotyczące miejskich władz. Nie przesyła też informacji o wydarzeniach organizowanych przez miejskie instytucje.
Boleslawiec.org postanowił opublikować kopię pisma, w którym pytał o koszty delegacji Piotra Romana, Karola Stasika, Andrzeja Chodyry i Jerzego Zielińskiego – pismo dotyczyło więc wyjazdów najważniejszych urzędników z ubiegłej kadencji. O koszty pytaliśmy Agnieszkę Gergont jeszcze przed wyborami samorządowymi, wielokrotnie też przypominaliśmy o piśmie. Rzeczniczka wzruszała tylko ramionami. Do dzisiaj nie dostaliśmy odpowiedzi. Zwierzchnik urzędniczki, Piotr Roman w publicznej rozmowie z dziennikarzem Boleslawiec.org po ostatniej sesji Rady Miasta powiedział, że za brak odpowiedzi Boleslawiec.org może wytoczyć proces. Na stwierdzenie dziennikarza, że to podatnicy poniosą koszty ewentualne przegranej rozprawy, prezydent nic nie odpowiedział. Przypomnijmy, że Ustawa prawo prasowe nakazuje jednostkom samorządowym udzielanie odpowiedzi na krytykę prasową i nie pozwala na utrudnianie zbierania materiałów.

Skan pisma do Urzędu Miasta z datą wpływu 11 października 2006
fot. B.org
Dziennikarzy Boleslawiec.org dziwi postępowanie rzeczniczki, która nie chce przesyłać zbiorczych informacji na temat imprez organizowanych przez samorząd dla mieszkańców Bolesławca. Rzeczniczka odsyła do strony internetowej, na której w nieprzystępnej formie te dane są opublikowane. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nakazuje udostępnić tego typu materiały bez zbędnej zwłoki i w formie, o którą prosi wnioskujący.
Na prośbę czytelników prezentujemy poniżej dłuższy fragment wypowiedzi radnego Bogusława Nowaka, rzeczniczki prasowej miasta Agnieszki Gergont oraz prezydenta Piotra Romana w sprawie przesyłania informacji. Zapis został dokonany oficjalne, kamerą, na ostatniej sesji Rady Miasta.
(informacja KG)
Skoro pytaliście też o delegacje Stasika to moje uznanie dla Was!! Trzeba pokazywać ludziom sprawy obiektywnie i obrazowo, tak by mogli porównywać poszczególnych "władców", niezależnie którą z partii i grup reprezentują. Brak odpowiedzi jest skandalem i oznacza że Miasto ma coś do ukrycia, nawet może dużo do ukrycia.
Do Pana Krzysztofa Gwizdały. Drogi redaktorze każdy wie, że na wyjazdy i inne głupstwa idzie wiele, niepotrzebnie, pieniędzy. Dobrze byłoby gdyby ktoś był dociekliwy , lecz Pan jako rzecznik Starostwa nie powinien być taki jurny. Do pana tez można skierować parę pytań o wyjazdy organizowane przez Starostwo, o inne równie niepotrzebne wydatki. Wykazał sie Pan jeszcze raz niekompetencją i brakiem profesjonalizmu. Co Pan robił na Uniwersytetcie? Po takim czymś wymówiłabym Panu pracy.
Wyborcy zatrudniają urzędnika na pewne stanowisko, by wykonywał swoje zadania i mają prawo krytykować jego postępowanie, a w powyższym wypadku arogancję i brak wstydu.
Każdy z nas, gdy przyjmowany jest do pracy, na odpowiednie stanowisko, nawet, gdy wygra konkurs i pokona innych przeciwników w uczciwej walce, nie może zaraz po zatrudnieniu powiedzieć swojemu szefowi, że teraz będzie sobie robił, co sam zechce, bo go przyjął (w podtekście: naiwniak) na cztery lata i teraz niech sobie pluje w brodę.
W IV Rzeczpospolitej rządzonej przez PiS nadużywa się prawa wygranych wyborów. Urzędnicy i funkcjonariusze państwowi uważają, że jeżeli dostali mandat od wyborców, mogą sobie teraz pozwolić na wszystko i nie życzą sobie, by ktoś wsadzał nos, jak twierdzą butnie, w nie swoje sprawy. Kaczyńscy pokazują nam codziennie, że ani niezawisłe sądy, ani krytyczne media, ani samorządy nie mają się im w rządzenie wtrącać. A jak komuś się nie podoba to jest agentem wrogiego wywiadu.
Nie dajmy sobie zamydlić oczu pis – kami, że aby krytykować trzeba mieć jakieś specjalne pozwolenia, moralne zaświadczenie czy jakąś inną absurdalną zgodę lub być jakimś nieskazitelnym, idealnym i absolutnie czystym człowiekiem. Wolność w demokratycznym państwie to nie przywilej dla świętych to nasze prawo.
Wszyscy zwolennicy PiS i prezydenta tej partii w Bolesławcu odpowiedzcie sami sobie na pytanie, kto, według was, ma prawo skrytykować tego urzędnika? Istnieje ktoś taki? Czy tylko Bóg go osądzi?
ŻENADA ZE STRONY BOLESLAWIEC.ORG
Ekstra news! Aby tak dalej!!!
Drodzy czyteelnicy,
Irytuje mnie sposób w jaki urzędnicy zarówno lokalni jak i niestety ogólnopolscy podchodzą do swoich obowiązków - bo muszę to nazwać obowiazkami gdyz praca urzędnika jest jego przede wszytskim obowiazkiem a nie dobrodziejstwem danym przez niestety glupi naród. Wybraliśmy najgorszę w histori władze, które uważają że przez sam fakt wyboru zostały namaszczone na sprawowane funkcje i zyją w przeswiadczeniu podejmowania jedynych i słusznych decyzji i nie maja obowiązku tłumaczenia sie komukolwiek ze swoich działań. Jest to pycha ktorą do tej pory pokazała tylko rządząca koalicja. Uważaja, że nawet temu glupiemu narodowi ktory ich wybrał nie muszą sie tlumaczyc ze swoich poczynan. Mam nadzieje , że czegoś was to nauczy wyborcy PIS....
Pani Gergont, kiedy poda się pani do dymisji?
Tu się rozgrywa ostra polityczna walka pod płaszczykiem afery dziennikarskiej. Żenua.
Panie Krzysztofie proszę przez chwilę odpocząć i wrócić do dziennikarstwa o którym na pańskim portalu internauci piszą. Mam wrażenie, że panu chodzi po prostu o kasę, a ta obecna działalność to nic innego jak próba ( kolejna ) zainstalowania się przy jakiejś władzy.
dla przypomnienia proszę zobaczyć jak skończyli dotychczasowi rzecznicy wspierający poszczególne układy-( B. Łentowski, I. Parejko, L. Grabowy)
Co do pani Gergont to prawdą jest, że ten "prysznic" powinna wykorzystać i potraktować jak ostatnie ostrzeżenie.
Zrobił pan swoim materiałem bardzo dobrą robotę, dla wszystkich którzy dotychczas żyli w przekonaniu swej błyszczącej gwiazdy.
Nareszcie jakieś konkrety i wiadomości z prawdziwego zdarzenia, a nie pieniackie przepychanki albo wklejone i nudne jak flaki z olejem informacje z urzędu.
Kaziutku! Nie znam pana Grabowego, ale panią Parejko i p. Łętowskiego owszem i nie zauważyłam, żeby im się źle działo. Mają pracę, piszą,
wypowiadają swoje zdanie. Coś Ci się pomyliło. To PiS ściga krytykujących, inne partie się w to nie bawiły z taką radością i konsekwencją.
I komentarze pod informacją na temat, a nie jakieś tam prostackie odzywki.
Może się coś zmieni na lepsze. I Ci co mają coś wartościowego do powiedzenia też będą chcieli napisać! Tak trzymać!
Panie anonimowy Kaziutku, jak się o kimś i o czymś pisze, to warto na ten temat coś wiedzieć. Nazywam się Łętowski a nie Łentowski. Niezmiernie mnie ciekawi to, jak "skończyłem". Mogę prosić o rozwinięcie tej myśli?
no jak skończyłam? fakt, byłam rzecznikiem J. Burniaka i nie wstydzę się tego. wiele się nauczyłam w trakcie pracy. a kiedy przestałam być rzecznikiem (bo to posada tylko do czasu, jak mało która w magistracie), ani dnia nie byłam na bezrobociu. z opieki społecznej też nie korzystałam. i chociaż postrzegano mnie jako człowieka SLD, nigdy, ale to nigdy nie miałam problemów z uzyskaniem jakichkolwiek informacji z urzędu, zarówno od rzeczniczki, jak i osobiście od prezydenta, a nawet poszczególnych urzędników. teraz, jako czynny dziennikarz oceniam tę współpracę jako wzorcową (ani Gazeta Wojewódzka, ani Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska nie uzależniają wydania kolejnego numeru od ilości przetargów zamieszczanych na łamach przez magistrat i nie stoją w kolejce po zlecenia). życzyłabym sobie, aby wszystkie urzędy i rzecznicy udzielali tak sprawnie informacji. gdybym była wredną babą, czułabym żal do Agnieszki, że wygryzła mnie z roboty i zajęła moje miejsce. jednak nikt nie dał mi odczuć, że z czerwonym, byłym rzecznikiem wstyd rozmawiać. więcej dystansu do siebie i do innych. A teraz jazda, dowalcie mi.
Polityka, nie dziennikarstwo. Rzecznik prasowy Starostwa (PO) na swoim portalu atakuje Prezydenta (PiS) i jego rzeczniczkę. A wszystko w oparciu o jakieś zupełne pierdoły, nazywane skandalem. Nie dajmy się ogłupić.
Może mniej mazgajenia panowie?
WSZYSTKIE URZEDASY TO JEDNA BANDA DARMOZJADOW.............. SZKODA SLOW
Kaziutek "przywalił" więc jak przykładny ideolog PiSu. Ten język powszechnie znany był w czasach PRLu. A dla pani Gergont nie potrzebne są już "ostrzeżenia" tylko dymisja, ponieważ w demokratycznym panstwie takie wypowiedzi to kompromitacja, czyli JEDYNKA z wiedzy o KONSTYTUCJI i PRAWIE.
Arogancja pani Gergont również dyskwalifikuje ją jako osobę piastującą urząd i dlatego powinna ustąpić!
Dziwne, że pan prezydent Roman się do tej pory publicznie nie wypowiedział. W końcu to on odpowiada za to kogo zatrudnia.
Panie Kaziutku drogi, łatwo jest anonimowo pokazywać palcem i oceniać. Ja, po wyborach "skończyłem" tak, jak cała rzesza rzeczników prasowych. Zmeiniła się władza, skończyła się praca. I byłem na to przygotowany. Wiedziałem, że tak może się stać już wtedy, kiedy decydowałem się na przejście z Gazety Wrocławskiej do starostwa. Teraz nie ważne, czy żałuję tej decyzji czy nie. Traktuję to jako kolejny etap mojego życia. Potrzebny etap.
A teraz parę słów o mojej dziennikarskiej współpracy z Agą Gergont i Piotrem Romanem. Pracując przez kilka lat w Gazecie Wrocławskiej nigdy nie miałem problemu z uzyskaniem informacji od Agi. Zawsze były na czas. A kiedy zachodziła taka sytuacja, że Agnieszka potrzebowała konsultacji prezydenta, a ja nie miałem czasu czekać, bo akurat zamykałem wydanie, sam do niego dzwoniłem i szczerze przyznaję, że nia pamiętam takiej sutyacji, żeby pan Roman nie odebrał telefonu i nie odpowiedział na te kwestie, ktore mnie interesowały. A bywało tak, że dzwoniłem do niego nawet przed północą.
Może pan, panie Kaziutku potraktuje moją wypowiedź jako "solidarność rzeczników', ale nie o solidarność tu chodzi, tylko tak poprostu było.
Pozdrawiam
Mam zatem pytanie do pana Leszka Grabowego i pani Ilony Parejko, czy jako rzecznicy, byli lub obecni, otrzymawszy przedstawione w powyższej informacji pismo, odpowiedzieli by na nie w ciągu 14 dni? Czy uważają państwo w tym wypadku postępowanie pani Gergont za profesjonalne i zgodne z prawem?
Po lekturze postów państwa, dochodzę do wniosku, że jednak są Ci którym się odpowiedzi udziela i Ci których się arogancko pomija.
Czy od czasów rządów Kaczyńskich, w swoich artykułach choć raz skrytykowaliście postępowanie urzędnika PiS? Oczywiście mogło się tak zdarzyć, że teraz jesteście zadowoleni z tej polityki i nie macie potrzeby oceny krytycznej, macie oczywiście prawo.
Tylko to naświetli stosunek pani Gergont i prezydenta PiS do Was jako dziennikarzy i powód dla którego z listy mailingowej się Was nie skreśla.
Radio Maryja i telewizja Trwam też nie ma obecnie problemów z dostępem do prezydenta RP, a TVN i owszem ma takowe. Czy to demokracja? Czy dyskryminacja?
Dlaczego Tomasz Rola nie odpowiada?
Nie dziwie się panu Leszkowi i pani Ilonie, że dobrze im się współpracuje lub współpracowało z rzeczniczką. Przecież miasto płaci gazetom, w których pracują lub pracowali. Chyba właśnie o to chodziło panu Nowakowi na sesji gdy pytał, jak duże pieniądze daje miasto mediom.
W całej sprawie dziwi mnie jedno. Przecież oczywistym jest fakt, że rzeczniczka nie udzieliła informacji mimo obowiązku nałożonego przez prawo. Abstrahując od sympatii politycznych i wojen między PO i PiS, to taka sytuacja nie może mieć miejsca. Dobrze Zuzanna zapytała, odpowiedzcie teraz byli rzecznicy prasowi: czy Wy również w takim przypadku nie udzielilibyście odpowiedzi?
Prośba do wszystkich. Tu nie chodzi o wojnę, tylko o to, że ktoś zrócił uwagę na to, że urzędniczka nie zachowuje się tak jak powinna. Ileż to razy byliśmy świadkami, jak urzędnicy nie wywiązują się z obowiązków i cierpimy przez to my, obywatele. Niech każdy rozpoczyna swoją wypowiedź od kwestii, czy rzeczniczka dobrze zrobiła nieudzielając odpowiedzi.
Oczywiście odpowiedziałbym. A co się tyczy pytań odnośnie wypłat, nagród, delegacji, komputerów, szkoleń (w tym płatnych studiów) itp. dla najważniejszych urzędników magistratu, to wiele razy takie informacje pojawiały się na łamach i nigdy nie było najmniejszego problemu z odpowiedzią na zadane pytania.
Bezsensowne i głupie jest nie udzielanie odpowiedzi mediom i "gniewanie się" na nie przez władzę. Każda władza na tym traci a takie obrażanie się zawsze odbije się czkawką. Oczywiście, że Aga powinna przysłać Krzyśkowi to, czego sobie zażyczy. Nie zrobienie tego to szkolny błąd a tłumaczenie się w sposób jaki widzieliśmy to strzał do własnej bramki.
Przy okazji ja też mogę potwierdzić, że nie mam problememów z dostępem do informacji z urzędu a Agnieszkę uważam za rzecznika lepszego od siebie niegdyś, od Ilony i Leszka również. Jak na razie również lepszego niż nowy rzecznik starostwa.
I naprawdę nie żyje z samorządowej kasy a jeśli Urząd czasem kupi jakieś ogłoszenie w Słowie Polskim to ani tego nie odczuwam ani nie wpływa to na moje teksty, bo u nas nie ma prawa wpływać.
Z drugiej strony to wszystko jednak odbywa się na zasadzie: przyganiał kocioł garnkowi. Krzysiek siedzi okrakiem na barykadzie będąc jednocześnie wydawcą i świadcząc usługi starostwu. To samo zresztą kiedyś robiła Agnieszka jako rzecznik starostwa i dziennikarz Gazety Wojewódzkiej. Taki mamy chory rynek w Bolcu, że do chorych sytuacji dochodzi.
Ja tam pamiętam na boleslawiec.org reklamy miejskich instytucji i pamiętam jak Krzysiek miał być podwykonawcą dużego zlecenia urzędu miasta.
Nie wiem czy to dobra pozycja do jechania na Agnieszkę : )
Może, zanim się zacznie innych uczyć fachu, warto spojrzeć na siebie? Sam byłem pracownikiem poprzedniego miejskiego "reżimu" i wiem jak długo trzeba walczyć z własną łatką. To się zdecydowanie nie kalkuluje ani życiowo ani materialnie : )))
Wniosek jaki ja wyciągnąłem jest banalnie prosty: Albo kochasz się z władzą albo o niej piszesz. Nie można być jednocześnie po obu stronach. I nie chodzi o stan konta, klepanie się po plecach z vipami i wysoko postawionych kolegów. Chodzi o twarz. Taki banał.
Sorry Bernard, że teraz tak muszę nie merytorycznie, ale cholera masz rację, chodzi o twarz, a Ty jej już nie odzyskasz, nawet takimi "obiektywnymi" testami, bo to małe miasto chłopie!
A wiesz o co chodzi? Że chcesz mało subtelnie podsunąć ludziom bajeczkę, że na Twoje teksty nic nigdy nie wpływa. Taki banał!
Chyba w Urzędzie kipi. Ciekaw jestem, czy tym zarzutom będzie jakaś riposta z UM, czy to samej zainteresowanej Agnieszki czy Pana Prezydenta.
Swoją drogą to dziwne, że jedni dostają informacje od Agnieszki - rzecznik UM a inni nie.
Swoją drogą to chciałbym usłyszeć argumenty drugiej strony.
Agnieszko napisz co o tym sądzisz.
Pozdrawiam
Drogi Benku! To nie Krzyś "jedzie" po rzecznicce Gergont tylko ONA SAMA SIĘ KOMPROMITUJE nieznajomością KONSTYTUCJI i ogólnie PRAWA! A my obywatele, podatnicy widzimy jak to za nasze pieniądze kotoś mierny olewa sobie nas, wyborców. To co piszesz to konformizm! A pani Gergont powinna podać się do dymisji za BRAK WIEDZY o DEMOKRACJI! Basta!
Zamiast zwracać uwagę na problemy miasta i mieszkańców, redaktorzy tego portalu próbują zwracać uwagę na swoje własne problemy finansowe. ŻENADA.
Życzliwy, to nie w Urzędzie kipi, tylko na tym portalu.
Tomaszu, po uporczywie powtarzanym słowie żenada wnoszę, że już nic innego przeciwnicy nie wymyślą. A przynajmniej nie ma co liczyć, że polemika będzie na poziomie szkoły wyższej, gdzie wykładają marketing polityczny.
Powtarzacie to jak zdarta płyta, pieniądze i żenada, żenada i pieniądze. I uważacie sprawę za zamkniętą.
Tomaszu, dlaczego w kapitalistycznym państwie, gdzie podatki min. biorą się z wydawania pieniędzy i konsumpcji, za grzech uważa się ich zarabianie oraz upominanie się o uczciwe zasady na rynku? I dlaczego uważasz, że to kogoś deprecjonuje i podważa słuszność jego krytyki?
I skąd ta obsesja problemów finansowych, które załatwia się z politykami?
W tej całej "wojence" zastanawia mnie tylko legalnosć zatrudniania podmiotu zewnętrznego (firma .org) do udzielania informacji Starostwa - jako rzecznika. Przecież taka firma może dyspnować niejawnymi informacjami i wykorzystywać je np. na swojej prywatnej stronie, czyli tutaj. Rozumiem, że Pan Gwizdała nie jest urzędnikiem i nie jestem pewien czy może dysponować pewnymi informacjami. Przecież od zawsze wiadomo, że rzecznik to prawa ręka danego włodarza, dlaczego więc firma prywatna ma (hipotetycznie) dostęp do danych, w posiadaniu których być nie powinna (tajemnica służbowa)
Wszystkie te domysły obywatela Jana należałoby teraz sprawdzić, bo cóż może obywatel. Potrzebujemy zatem jakiegoś innego dziennikarza, który się tym zajmie i umieści materiał na swojej stronie. Pan Jan zgodzi się zapewne.
Krytyka rzecznika miasta jest "wojenką", a przyglądanie się rzecznikowi powiatu go frapuje.
Kieruje się pan zatem zdrową ciekawością, tylko...wybiórczą. Ciekawe dlaczego?
Bo każdy medal ma dwie strony Zuzanno. Jedną już znamy (wojenkę) to poznajmy drugą...
Na tym filmiku pani Gergont nie wypadła według mnie najlepiej. Zamiast jasno odpowiadać na pytania, robi jakieś miny, drapie się po nosie, coś tam niewyraźnie pod nosem mówi, oraz sprawia wrażenie niezmiernie znudzonej i znużonej - jakby za moment miała zasnąć. Dobry rzecznik powinien mieć chyba trochę więcej energii.
^^^
A tak na marginesie - nie zazdroszczę, rzecznikom. Mają niewdzięczną pracę.
Janie, każdy kij ma dwa końce, z próżnego Salomon nie naleje i na pochyłe drzewo każda koza skacze. Znam więcej przysłów ludowych od Ciebie.
Ale jak swój post uważasz za inteligentną odpowiedź na temat to zwrotem ze słownika eufemizmów polskich odpowiem CI: gwałcisz obiektywność informacji, czyli proponujesz klituś - bajduś. Ładne? To mój prezent dla Ciebie. Miłego dnia.
Mnie już nic nie zdziwi w wykonaniu Pana Krzysztofa G. Kręci się wokół własnego biznesu i jakoś dziwnie wybiórcze robi te aferki. Nic dziwnego że wszystkim ciśnie się na klawiaturę tylko jeden komentarz. ŻENADA.
Najgorsze są takie Kamile. Zero zrozumienia informacj tylko wciąż powtarzają swoje. Niezależnie od wiadomosci zawsze będą się doszukiwać urojonych rzeczy. Wiadomość jest prosta i przejrzysta: GERGONT NIE UDOSTĘPNIŁA INFORMACJI. Niezależnie od głupiego narzekania Kamliów i nnych tego typu ludzi, fakt jest faktem: GERGONT NIE UDOSTĘPNIŁA INFORMACJI. Prawo prasowe nakazuje udostępnianie. Komentujcie FAKTY, a nie UROJENIA o jakiejś kasie.
Panie Gwizdała! Jest Pan żałosny.Mieni sie Pan dziennikarzem, a to co Pan uprawia nawet nie stało nigdy obok dziennikarstwa. Prosze sie wykazac i zdobywac informacje samodzielnie, a nie czekac na "gotowce" przygotowane przez innych.
Panie Gwizdała! Jest Pan żałosny.Mieni sie Pan dziennikarzem, a to co Pan uprawia nawet nie stało nigdy obok dziennikarstwa. Prosze sie wykazac i zdobywac informacje samodzielnie, a nie czekac na "gotowce" przygotowane przez innych.
Panie mądrzejszy. Mądrość polega między innymi na tym by dostrzegać to co niedostrzegalne i umiejętnie czytać między wierszami. Pan jak widać nie ma takiej umiejętności. Na tłumaczenie nie mam już dziś czasu.
Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.
kamil, to zaprogramowany człowiek z układu, nie zwracajcie na niego uwagi, szkoda pary.
Dla mnie to taki drugi orion, który świruje poto, aby zamieszać. Taki kamil jaki orion jaki PIS.
Pisałem już melcia że nie jestem z żadnego układu. Jestem całkowicie apolityczny i nie stoję po którejś ze stron. Zachowanie PR mi się nie podoba, zachowanie AG też mi się nie podoba ale w równym szeregu stoi KG ze swoimi prowokacjami i marnym dziennikarstwem. Generalnie rzecz ujmując, cały ten nasz pseudopolityczny bolesławiecki światek śmierdzi i to również mi się nie podoba.
Nie ma to jednak jak dobre publiczne żarło. Niektórzy dopuszczeni do koryta rozpychają się jak tylko mogą by ktoś przypadkiem czegoś nie podebrał a innych boli że sami niewiele z niego wyciągają. Publiczne koryta jak wiadomo są największe i obfitują w cały szereg różnych przysmaków. Nic więc dziwnego, że każda świnia marzy o swojej porcji.
Gdzie w tym wszystkim jest kur** wrażliwość na losy naszych mieszkańców? Na losy naszego pustoszejącego miasta? Na losy ludzi którzy śpią po nocach na dworcu? Na losy setek rodzin których nie stać na wyżywienie? To właśnie jest dla mnie żenadą. Nikt kto ma możliwości i jest do tego powołany nie robi nic by cokolwiek zmienić.
Może Pani Agnieszka Gergont Rzecznik Urzędu Miasta ,pracownik samorządowy, ustosunkuje się do zarzucanych Jej czynów i w efektownym,błyskotliwym stylu polemiki dziennikarskiej (na której zjadła zęby),da odpór nieuzasadnonej i czczej krytyce wrogów i podżegaczy jedynie słusznej linii?
Co jak co,ale dysputa publiczna POWNNA być prowadzona do bólu przez Panią Agnieszkę na wszystkich frontach medialnych.Do dzieła. Howk.
Temat rzecznik prasowy U. M. - beeeee!
a co my robimy ciskamy gromami lub próbujemy sprawę tłumaczyć.
OK ale uporządkujmy swoje spojrzenie;
1 - przyłapana na braku profesjonalizmu Pani Agnieszka Gergont została, no została.
2 - Wykorzystał to Pan Gwizdała, no wykorzystał.
3 - pogadaliśmy troszeczkę inaczej no pogadaliśmy.
4 - co z tego wyniknie ano nic
Jedno jest widoczne - solidarność rzeczników i dobrze, przynajmniej Oni się uczą i idą do przodu, a my gadajmy i narzekajmy to na pewno nie skończymy jak Oni.
Panu Krzysztofowi też wybaczam bo On jest jeszcze juniorem, ale niebawem dołączy do grona i myśle, że
"grono" Go przyjmie.
nie widzę(mimo wszystko) powodu odpowiadania orgGwizdale tylko dlatego, że załozył jakiś org. jeżeli już to jako członek PO ma chyba jakieś zadania np. rzecznikowanie panom Stasikom, Przybylskim i innym Sldowcom z którymi się sprogramował w powiecie. a więc do roboty......
co tam dobrego się rodzi. czy aby kopalnia w budowie, zalew ukończony. władza powiatu transparentna, księga otwrcia gotowa...
Winien jestem odpowiedz Pani Ilonie, Panu Bernardowi(przepraszam za błąd w nazwisku),Panu Leszkowi.
Po pierwsze nie podnosiłem obecnego stanu Waszego posadowienia czterech liter, tylko nawiązywałem do klasyka - Leszka Millera.
Po drugie sami wiecie jak skończyliście i dlaczego.
I tym- dlaczego warto abyście podzielili się z Panią Gergont i Panem Gwizdałą.
W podobnym stylu jak to zrobił na ostatniej sesji
J. Burniak, wszak to wy w znacznej mierze bylisci
"siłom napendowom" jego formacji i niego samego.
Drogi Bernardzie i szanowna Pani Ilono oraz Ty przemiły Leszku napiszcie waszym językiem z najlepszych waszych czasów komentarz do sytuacji z Panią rzecznik UM - ciekawy jestem czy "rydwany" czasu pozostawiły na Was dawny blask.
Jako mieszkanka tego miasta całkowicie pochwalam umieszczanie takich informacji jak powyższa. Chcę wiedzieć co robią wybrani przez mnie politycy. Czytam gazety lokalne i oglądam lokalne wiadomości, zaglądam na portale. Dotychczas się nie wypowiadałam, ale to chyba dobrze że jest jakieś medium PO w mieście, są tu ludzie popierający tę partię, nie widzę w tym nic złego.
Gdyby Pan Krzysztof rzetelnie przekazywał informacje, które otrzymywał od rzecznika miasta, to dzisiaj nie byłoby tyle szumu,zbyt czesto zdarzało sie Panu przekręcać, zniekształcać informacje,ciekawe że inne media potrafią to robić, chyba Pan jeszcze nie dorósł do roli dziennikarza, na nauke nigdy nie jest za późno...
Przezabawni jesteście. Próbujecie odwrócić uwagę od problemu naskakując na pana Gwizdałę. Zdaje się, że w całym miescie on jeden chyba ma wykształcenie dziennikarskie, kończył wybitną uczelnię i jego praca sama się broni. Skaczecie na niego, bo nie potraficie obronić poruszanego problemu nieudzielenia informacji. Toż to zwykła zagrywka obozu osób związanych z władzą lub mających jakieś problemy osobowościowe.
Marudy, które chcą ukryć prawdę, będą teraz pisać na pana Gwizdałę najróżniejsze rzeczy, byle odwrócić uwagę od problemu. Napiszą pewnie jeszcze, że Gwizdała na niczym się nie zna, że nic nie potrafi, że pewnie pisać i czytać nie umie.
To jest bardzo przykre, że gdy ktoś wyciąga poważny problem, to zaraz miernoty siadają do klawiatury i wypisują na autora różne brednie. Ale nie tylko w Bolesławcu tak jest. Pamiętacie jak próbowali odwrócić kota ogonem, gdy na jaw wyszły "taśmy Beger", gdy mówiono o seks skandalu w Samoobronie? Teraz tu, trochę mniejszy problem, ale jednak jest. I próbują odwrócić kota ogonem. Cieszę się, że mamy w Bolesławcu takiego Sekielskiego czy Morozowskiego. Odwagi Panie Krzysztofie! Nie wiem, czy Pan to przeczyta, ale proszę nie reagować na krytykę różnych anonimowo występujących ludzi. Robią to z czystej złośliwości i zazdrości, publicznie nigdy by się nie odważyli.
Gratuluję tematu i liczę że będzie ciąg dalszy.
Polska jest w UE. Mieszkamy w Europie a nie w Azji. Mamy inne standarty niż te, które obowiązywały w feudaliźmie. Obywatele to nie bydło, tylko PODMIOTY ! Komuny już nie ma ale pozostały stare nawyki w myśleniu pana Romana, pani Gergont i kilku jeszcze, że nie wymienię tu zacnej pani Babijczuk, czy "obrotowego" Prabuckiego, starego zomowca Andrusieczki, czy szarej miejskiej eminencji - Całokidziego, ...
Pani Gergont nie zna PAWA, KONTYTUCJI i STANDARTÓW jakie panują w Europie, w UE. Ciekaw jestem o czym myśli nasza "Aga", jak cieplutko nazywa ją Benek, kiedy jedzie do Francji, widzi tam cywilizację, wyluzowanych, dobrze ubranych polityków i uśmiechnięte społeczeństwo obywatelskie. Jak Pani myśli, Pani Gergont SKĄD się to bierze? Może z sowieckiej tradycji traktowania ludzi jak bydło?
miało być oczywiście:
PRAWA, KONSTYTUCJI, STANDARTÓW ...
To ma być rzetelny i obiektywny portal? Odnoszę wrażenie, że jest to miejsce pełne antagonizmów w którym szuka się tego co dzieli a nie łączy. Stara dziennikarska sztuczka - im gorzej tym lepiej, byleby przyciągnąć uwagę czytelników.
do "Staś" - nie obrażaj ZOMOWCóW,
Pan Andrusieczko był ORMOWCEM.
Myślę.....,że OBIEKTYWNY ma najwięcej w tym wszystkich racji. To przecież urzędnik a nie kto inny ma OBOWIAZEK w wyznaczonym terminie odpowiadać na pytania/ tym bardziej rzecznik/.
I to nie podlega żadnej dyskusji.
A to,że nie chce tego robić, bo nie umie znależć się w trudnych sytuacjach toż to najbardziej oczywisty przyczynek do dymisji lub też zwolnienia takiej osoby. Czy to takie trudne?.
Dziennikarz jest dziennikarzem i ma prawo zadawać takie czy inne pytania. Tak samo jest z obywatelami. Czy to też ciężko pojąć. Nie interesuje mnie kto zadaje pytania Nowak czy Gwizdała.
Chciałabym usłyszeć lub przeczytać odpowiedź.
I tyle
Ja też chciałabym się dowiedzieć, jak ustosunkował się do tego prezydent, oprócz wypowiedzi, którą widziałam we fragmencie sesji, czyli przyznaniu racji pani Gergont. Niech się wypowie w telewizji lub na stronie urzędu miejskiego. Ale niech się odezwie!
Znów uważa, że nie musimy wiedzieć?
Nie spodziewałbym się wypowiedzi prezydenta w tej kwestii. Nikogo ta sprawa, poza kilkoma czytelnikami portalu, nie interesuje.
Ci, którzy atakują b.org i pana Gwizdałę, nie mogą po prostu znieść, że wśród rzeszy osób mieniących się być dziennikarzami w naszym mieście, on jeden faktycznie dziennikarzem jest. I dobrze, że zrobił relację z sesji Rady Miasta. Nie miałam pojęcia, że prezydent jest w bezpośrednim kontakcie taki arogancki!!! A jego rzeczniczka??? - Niekompetencja i bezczelność!
Dziękuję, Panie Krzysztofie, bez Pana filmów nie miałabym takiego rozeznania.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości i sukcesów.
do Tomka Sikorskiego: jak to policzyłeś, że "sprawa" kompromitacji Pani Gergont dotyczy "kilku" czytelników? Podaj proszę dane na ten temat!
Do kaziutka: Andrusieczko, jak potwierdzą to pracownicy ZG Konrad był powoływany na zgrupowania ZOMO.
Rozmawia się o rzeczniczce na mieście. Poszła nawet plotka, że została nagrana ukrytą kamerą. Nie wiem kim jesteś Tomku Sikorski, ale bardzo się mylisz. Tylko parę osób wypowiada się na Forum, ale miasto o tym mówi i ludzie czekają na marcową sesję, która - tu prośba do Krzysztofa Gwizdały, znów powinna się tu pojawić. Postuluję pokazać ją we fragmentach. Czasami bowiem prezydent ma też rację. Całość, tak jak i on, uważam za nużącą.
Dziwię się ,że byli rzecznicy reagują na te zaczepki Gwizdały.Celowe nagłaśnianie sprawy małego człowieczka.
Małego czy wielkiego, zaczepki czy też nie... Faktem jest, że osoby piastujące urzędy rzeczników i powołane do tego, aby informować, udzielać odpowiedzi i służyć rzetelną i kompetentną wiedzą muszą mieć odpowiednie przygotowanie. Nie mówię tylko o tym merytorycznym. Należy umieć obchodzić się z ludźmi, czego z całą pewnością rzeczonej PANI brakuje. A ta "szlachecka" buta i powaga rangą swoją sięgająca niemal profesorskich tytułów (albo przynajmniej światowej klasy dziennikarstwa) są wręcz infantylne. Jak cała postać.
Przypomnę Kodeks Etyki Dziennikarskiej:
21. Angażowanie się dziennikarzy w bezpośrednią działalność polityczną i partyjną jest również przejawem konfliktu interesów i należy wykluczyć podejmowanie takich zajęć oraz pełnienie funkcji w administracji publicznej i w organizacjach politycznych.
Przypomnę kolejny raz, że pan Gwizdała jest rzecznikiem prasowym starostwa. Czy nie jest to właśnie wspomniane w kodeksie pełnienie funkcji w administracji publicznej?
To tak jakby Agnieszka Gergont miała własny portal, na którym "jechałaby" na starostwo. Ufalibyście jej? Nie dajcie się ogłupić - tu dzieje się polityka, nie dziennikarstwo :-)
Proste i logiczne :)
PANI AGNIESZKA GERGONT NIE POWINNA BYC RZECZNIKIEM POWINNA ODEJSC NIE NADAJE SIE NA TO STANOWISKO / I WYKAZALA TO PUBLICZNIE /
OGLADAJAC TEN ,KROTKI FILMIK PAN PREZYDENT TEZ SIE WYKAZAL OBRONA PANI GERGONT --- NIC NIE MUSI .....KOMPROMITACJA I WSTYD .MIALEM INNE ZDANIE O PANIE PREZYDENCIE ,A TU WYSZLO SZYDLO Z WORKA .......................
WSTYD DLA MIASTA
WIECEJ TAKICH WIADOMOSCI ,NIE PRZEJMOWAC SIE KOMENTARZAMI .PAN GWIZADALA POKAZAL PRAWDE ,A TUTAJ JESZCZE SIE GO KRYTYKUJE .....
POZDRAWIAM
WWW.BOLESLAWIEC.ORG
SKANDAL! Wasz prezydent (bo moim on nie jest) skompromitował sie - na takie bledy moze sobie pozwolic mechanik samochodowy a nie prezydent hahaha. Co do Pani rzecznik - powinna odejsc z tego stanowiska bo kompletnie sie nie nadaje. Dobrze, ze niedlugo wyjezdzam z Bolca i polecam to kazdemu, bo nic dobrego sie tutaj nie dzieje - bardziej wtajemniczeni wiedza o co chodzi. Pozdrwaiam serdecznie ;)
Panie Gwizdała - naprawde świetny materiał. Tylko patrzac na wladze B-c moglby Pan emitowac przynajmniej 2 takie dziennie, poniewaz to jest jeden wielki wałek. Zycze powodzenia i niech Pan nie slucha tych biednych nieposiadajacych zadnej wiedzy na temat polityki bolesławieckiej ludzi piszacych smieszne komentarze...
Tomku Sikorski, czy uważasz nas za dzieci? Oczywiście, że chodzi o politykę. Dziennikarz napisał tekst o złym funkcjonowaniu urzędu w pewnym aspekcie. Ten urząd ma też swoje sukcesy, o których nas nieustannie informuje na swojej stronie, w swojej gazecie i w swojej telewizji. I doskonale. Choć to też polityka, a pani Gergont zostając rzecznikiem przestała być dziennikarzem? I co wierzysz, że czyta sobie ten kodeks etyczny do poduszki?
I skąd podejrzenia, że taka miła osoba jak pani Agnieszka, na własnym portalu jechałaby na inną opcję polityczną, czyźbyście się znali?
Od kiedy to dziennikarz nie może mieć poglądów politycznych? Sikorski, nie bądź hipokrytą. Poważni ludzie przewidzeili to i w dziennikarskim kodeksie obyczajowym na stronie Polskiej Agencji Prasowej jest zapisane, żeby tylko oddzielali od obowiązków zawodowych własną działalność polityczną i społeczną. Jak każdy moze stwierdzić, pan Gwizdała postępuje we właściwy sposób. Jeśli ktoś się czepia przywołując jakis kodeks stowarzyszenia, które krytykowało TVN za taśmy Beger, to po prostu nie chce dopuścić, by społeczeństwo miało dostęp do rzetelnej informacji. A pan Gwizdała taki dostęp gwarantuje!
Panie Gwizdała, Pan to jesteś dziwny gość... Jeszcze pamiętam pańską miłość do Prezydenta Romana i UM, wasze programy w Kablówce, wychwalania wręcz lizusostwo... A teraz co ? Wojna, agresja, krzyki i stawianie się na pozycji pokrzywdzonego przez UM. Pamietam też procesy jakie Pan wytaczał osobom "nieprzychylnym" UM i Panu Prezydentowi... Sam nie jestem zwolennikiem Pana Romana, powiem nawet że w wyborach głosowałem na Stasika, ale to co Pan teraz wyprawia, to nazywa się "hipokryzja" ! A Pan Stasik, widząc to, powinien Pana pogonić w diabły, gdyż dziś jest Pan jego "przyjacielem" a jutro, sądząc po obserwacji Pańskich ostatnich poczynań, może Pan być jego największym wrogiem. Niedobrze mi się robi, gdy patrzę na pańskie "dziennikarskie" działania. I nie każdy kto kończy dziennikarstwo, jest dobrym dziennikarzem - za jakiego Pan się pewnie uważa... Zachowyje się Pan jak chorągiewka na wietrze, i nie jest Pan ani troszeczkę obiektywny... Fe !
Pozdrawiam
I jeszcze jedno, radziłbym brać przykład z Bernarda, był wierny jednej pewnej "opcji" i taki pozostał, poswięcając nawet intratną posadkę w naszej "telewizji"...
A ja radzę nie przejmować się powyższymi opiniami, bo są bez wartości i na pewno nie brać przykładu z innych dziennikarzy w tym mieście.
Robić swoje zakładając, że nie będzie się to podobało wszystkim. I nadal pozwalać, by ci wszyscy mogli na Forum wypowiedzieć swoje opinie, bo to jest demokracja i działa pan, panie Krzysztofie, zgodnie z jej regułami.
Publikuje pan informacje, a potem pozwala wypowiedzieć się pod nią każdej osobie, przychylnej i nie. A takiej postawy nie uświadczysz w Ratuszu :), co pan udowodnił. Brawo!
Panie Krzysztofie a może by tak nowy temacik i filmik. Jak to się dzisiaj działo na sesji rady powiatu i jak to Pan Karol Stasik i jego drużyna, aby jeszcze utrzymać się na stanowisku zatrudnili sobie dr Kocińskiego i jego kancelarię prawną z Wrocławia.
To co czekamy na rzetelną relację
Kaziutku, a jak by była niepochlebna dla Romana i PiS ta dzisiejsza relacja...może jednak byś nie chciał :)
Nie kopmy leżącego.
AzartSat się nie pojawiło, znaczy się prezydent nie brylował.
Agnieszka Gergont też nic nie sfotografowała...
wnioski sobie wyciągnij sam.
Właśnie, może jakies pikantne szczególiki udało sie Panu zarejestrowaś z sesji Rady Powiatu, prosze o krótki film
Nie mam potrzeby odbioru pochlebności lub nie dla którejkolwiek z walczących stron.
Interesowała mnie zwykła rzetelność informacyjna portalu Pana Krzysztofa z tej sesji, jako materiał porównawczy.
Kaziutek, nikt Ci nie wierzy...jestem pewna, że masz parce na odbiór pochlebności dla jednej ze stron, bo byś tak nie piłował o "zwykłą rzetelność" ze zwykła dla ciebie obłudą.
Czy Kaziutek nie jest przypadkiem radnym z PiS-u w powiecie?? Bo mi się wydaje ze nim jest!!!
A jaka to różnica kto kim jest i czy jestem bardziej lub mniej obłudny, to przywilej tej formy komunikowania się. Tak jestem sympatykiem mistrzowskich rozdań, które się szykuje.
Problem to dla nas nie będzie tylko dla właśnie PiS-u.
Na razie to Pan Gwizdała robi nieoceniona robotę odwracając całą uwagę, w stone błahych spraw.
Dlatego niejaka "rzetelność' jest ważna jest aby dostrzec ten moment kiedy się zdradzą, nie mogąc już dłużej utrzymać w tajemnicy wymykającej się z pod kontroli sytuacji.
Wkrótce więcej szczegółów.
kaziutek! proszę już!
Natomiast moje informacje są takie:
na podstawie sondaży PBS dla "Gazety" z 23-02-2007:
„Elektorat PO jest młodszy, bogatszy (ok. 60 proc. wyborców Platformy ma dochód powyżej 700 zł na osobę, w przypadku PiS jest to ok. 40 proc.), lepiej wykształcony i bardziej miejski niż elektorat PiS. Częściej korzysta z internetu (63 proc. do 37 proc.)”
Mirosława Grabowska, socjolog:
„elektorat PiS trochę nasiąknął ludźmi słabiej wykształconymi, mieszkającymi na wsi, starszymi. A ponieważ stało się to po zbliżeniu z LPR i Samoobroną, to można założyć, że jest to skutek przejęcia ich wyborców i odpływu wyborców młodszych, bardziej wielkomiejskich i lepiej wykształconych”.
Prof. Paweł Śpiewak (PO):
„Jestem przywiązany do wizji dwóch Polsk. Jedna otwarta, energiczna, kształcąca się, druga - z poczuciem klęski, niedostosowania, nieufna. Politycznym reprezentantem tej pierwszej Polski jest głównie PO, a drugiej - głównie PiS. Platformie sprzyjają zmiany społeczne - coraz więcej ludzi ma wyższe wykształcenie, uczymy się żyć w Unii Europejskiej. Ta druga, bardziej PiS-owska Polska będzie się kurczyć.”
Adam Bielan (PiS):
„W 2001 r. nasze elektoraty były bardzo podobne. Przez zeszłą kadencję pracowaliśmy, żeby zdobyć innych wyborców. Dotarliśmy na wieś. Uzyskaliśmy też poparcie Radia Maryja, a bez tzw. radiomaryjnego elektoratu nie będzie w Polsce dużej partii na prawicy. Nasza słabość to niskie poparcie wśród młodych.” ... młodzi - zagrożeni bezrobociem, wyjeżdżający za pracą. Odrzucają PiS, bo jesteśmy dla nich partią zbyt zorientowaną na przeszłość, a za mało na przyszłość.”
A może nowy temacik " kto w mieście piszczy", lub ...czekam na propozycje .
Zejdźmy z Pani rzecznik.
Podsumowując dyskusję uważam, że takie miasteczka jak Bolesłąwiec w ogóle nie potrzebują rzeczników, a już na pewno nie na pełnych etetch. Proszę mi powiedzieć co taki ktoś robi przez 8 godzin! Ile potrzeba czasu, żeby wysmarować kilka komunikatów, oświadczeń i do tego pstryknąć fotkę. Jestem przekonany, że jeden z mniej zajętych wiceprezydentów, prz porannej kawie spokojnie by sobie z rzecznikowaniem poradził!
Słusznie Sobieradzik! Faktem jest, że mamy w Bolesławcu rozdętą administrację, którą utrzymują podatnicy ze swojej kieszeni! Stanowisko pani Gergont śmiało można zlikwidować! Już nie chodzi tu o pensyjkę ale też o te drogie wyjazdy zagraniczne np. do Francji, z których nie pozostaje nic innego jak zdjęcie prezydenta Romana na portalu w wymiętolonej marynarce - przecież to jest antypromocja miasta!
Zgadzam się! Powinni zlikwidować to bezsensowne stanowisko.
Tak jest! W starostwie rzecznik tez nie jest potrzebny!
Polityka prasowa Pani rzecznik nie zakłada wypowiedzieć, odnieść się osobiście do problemów.
Działanie podstępne i z ukrycia tylko wchodzi w rachubę.
Pani rzecznik pisze otwarte listy oczerniające bardzo niskiego poziomu, układa strategię promocji prezydenta, organizuje przedwyborcze strategie medialne na tajnych wyjazdach z prezydentem, Błażejczykiem, i specjalistami od socjotechniki telewizyjnej ( zamek Czocha ) przed wyborami.
Za nasze pieniądze.
BASTA!!!
Niestety lekceważenie obywateli - mieszkańców miasta i wyborców- to w Bolesławcu norma. Przykład idzie zresztą z góry, nasi włodarze czują się bezkarni, bo kto ich rozliczy? Gdy ktoś publicznie pyta o wydatkowane pieniądze, o równy dostęp do informacji - to rzeczniczka Prezydenta jest tak bezczelna, że te pytania kompletnie ignoruje. A my mamy prawo wiedzieć, bo to wy, urzędnicy, jesteście dla nas, a nie odwrotnie!
Z tą likwidacją rzecznikow to niezły pomysł!
P. Krzzstof G. jako wzorzec niezależnego, profesjonalnego dziennikarza, ktoremu leży na sercu tylko dobro podatnikow, powinien dać przykład AG i podać się do dymisji jako pierwszy!
Jestem ciekawa, czy pani rzecznik odpowiedziała na pismo B.org? Minęło półtora miesiąca, więc chyba powinna?
Boleslawiec.org miał rację w sprawie obowiązku udzielania informacji na pytania dziennikarzy. W połowie marca otrzymaliśmy odpowiedź od rzeczniczki Urzędu Miasta. W przyszłym tygodniu napiszemy, ile pieniędzy wydano na delegacje.
Pewnie nie odpisała, bo byśmy o tym wydarzeniu usłyszeli.
Pani rzecznik wygląda mi i zachowuje się jak dumna, uparta, nieprzekupna i twarda kobieta.
Może jest feministką, nie daj Boże. Może tak być, bo normalna kobieta to by uległa. A tu nic na nią nie działa, ani opinia publiczna, ani prawo... strach się bać.
To zwracam honor pani Agnieszce, nie jest feministką. I ciągle jeszcze pomimo wszystko i prawo nad nią i może opinia publiczna też się liczy. Chwalmy Pana.