B.org > Wiadomości
2007-05-18, 10:02
1664 wyświetleń
Od 16 maja Miejskim Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej zarządza Jarosław Karbowski, który zastąpił na tym miejscu Leszka Kutrybę. Przez pierwsze 7 miesięcy Karbowski będzie na stanowisku "pełniącego obowiązki".
Na konkurs na dyrektora MZGM wpłynęły dwie oferty. Jedną odrzucono we względów formalnych, dlatego druga oferta, Jarosława Karbowskiego, została przyjęta. Przez pierwsze 7 miesięcy Karbowski będzie pełniącym obowiązki dyrektora.
Jarosław Karbowski pracuje, co prawda, w MZGM od niedawna, tym niemniej świadom jest tego, że zakład wymaga dalszej restrukturyzacji. "Nie będą to zmiany rewolucyjne" uspokaja dyrektor Karbowski – "na pewno nie będzie zwolnień grupowych". Jarosław Karbowski nie przewiduje także żadnych zmian kadrowych. Co do restrukturyzacji – rozważanych jest kilka koncepcji. Każde posunięcie będzie opierało się na analizach podobnych przypadków w Polsce i, co Karbowski podkreślił wielokrotnie, będzie uzgadniane z Radą Miasta i Prezydentem Bolesławca Piotrem Romanem. Na pewno jednak bolesławiecki MZGM nie zamierza brać przykładu z Wrocławia. "Opcji likwidacji nie biorę pod uwagę" mówi nowy dyrektor.
Zapytany o ewentualną prywatyzację, Karbowski stwierdził, że takie są tendencje w Polsce. Jednak jedynym sposobem godnym zaakceptowania, zdaniem dyrektora, byłaby spółka pracownicza. Tyle że wówczas spółka ta "mogłaby mieć kłopoty większe", niż zakład ma obecnie. Idealnym rozwiązaniem zatem wydawałoby się przekształcenie Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w spółkę, w której 100% udziałów miałby skarb gminy. Jak dodał dyrektor, restrukturyzacja jest ważna, gdyż dzięki zmianie formy działalności zakład zyskałby zdolność kredytową, a co za tym idzie – większe możliwości inwestowania. Powiedział też, że MZGM ma w planach budowę budynku komunalnego przy ulicy Gdańskiej. Przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, iż MZGM cieszy się w Bolesławcu dużym zaufaniem.

Jarosław Karbowski
fot. GA
Jarosław Karbowski jest absolwentem Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej, specjalność: klimatyzacja, ogrzewnictwo i instalacje sanitarne. Ukończył specjalistyczne kursy i szkolenia. Poprzednio pracował między innymi w Kombinacie Metalurgicznym "Huta Katowice" w Dąbrowie Górniczej, Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Olsztynie, P.U.P.H. "Wileh" w Częstochowie, Spółdzielni Mieszkaniowej w Złotoryi oraz w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu. Żonaty. Mieszka w Raciborowicach Górnych.
(informacja UM/GA)
A co z dotychczasowym dyrektorem,panem Kutrybą
Mam pytanie , w jakiej parti jest Pan Karbowski , bo jeśli z PIS-u to "wszystko rozumiem..."
a ja myślałam, że to pan Darek Kwaśniewski! no wypisz, wymaluj taki podobny
Tak Romanie.... Karbowski jest z PiSu,
zoch...Kutryba pełni obowiązki naczelnikiem wydziału organizacyjnego w Powiecie
zelazny karzeł wasl........ Darek Kwaśniewski jest o niebo przystojniejszy...
ale ten ma jakby czoło wyższe nieco i wzrok chytry.
To przerażające, że w Bolesławcu do przeprowadzenia restrukturyzacji powołuje się ludzi "z ulicy", bez doświadczenia w podobnych procesach.
Swoją drogą dlaczego nowy pan dyrektor po przejściu ostrego sita konkursu został tylko p.o? No chyba nie dlatego, że nie przepracował w swoim życiu wymaganego do objęcia stanowiska dyrektorskiego okresu (i pewnie nieprawdą też jest, że by mógł zostać dyrektorem to kryterium i tak zostalo powaznie zaniżone).
Mam problem i liczę że Ktoś z Państwa pomoże mi go rozwiązać , otóż nie mogę zrozumieć dlaczego Bolesławieckimi przedsiebiorstwami (chyba poza MZGK) kierują ludzie należący do PIS-u , to że nasz prezydent należy do PIS-u chyba nie ma wpływu na to.... hehe, bardzo prosze o odpowiedź , z góry dziekuję i pozdrawiam wszystkich
Romanie ....... od zawsze najważniejszy był klucz polityczny....i koniec
Wątpliwości budzi dotychczasowa kariera Pana Dyrektora, czy zdobył odpowiednie doświadczenie?????????? może warto dodać jakie funkcje pełnił w poszczególnych miejscach pracy i tak np w Spółdzielni Mieszkaniowej w Złotoryi był palaczem ale żadna praca nie hańbi!, podziwiam wkład małżonkiw karierę męża!!!!
a co was do cholery obchodzi wkład żony w wykształcenie męża! ma facet kwalifikacje , to niech pracuje.to co chciałes mu zarzucić " kkk" to akurat mu nie aszkodzi.facet zna kazda pracę i to go czyni lepszym napewno od ciebie.a ki ty jesteś ?złośliwym sąsiadem,zmurszałym nierobem,czy jeszcze kimś gorszym?
A może dać człowiekowi przynajmniej czas do konca roku na spokojną pracę? Może będzie lepiej kierował MZGM niż jego poprzednik? A co do przynależności partyjnej, gdyby był członkiem PO lub SLD, to byłby cacy?
co to znaczy "dać człowiekowi przynajmniej czas do końca roku na spokojną pracę"? nie mam nic do pana Nowegodyrektora, nie znam chłopa i zastrzegam, że moja dalsza wypowiedź będzie tylko luźną opowieścią na temat sytuacji w naszym kraju. nie ma czegoś takiego jak dawanie szansy, szczególnie na wysokich stanowiskach kierowniczych. po to sie bierze kogoś do roboty, robi konkursy na stanowiska, aby wszedł i robił, w dodatku na wysokich obrotach, od samego początku. taki prezes, czy dyrektor może nie znać pani Frani z ksiegowości, ale ma się znać na robocie. sytuacja nie do pomyslenia w przedsiębiorstwach prywatnych. za to dość powszechna w państwowych, również w samorządach. mam nadzieję, że Nowydyrektor do tej grupy czekających na szansę nie należy, bo ten jego wzrok chytry. mnie takiej szansy w prywatnej firmie nikt nie dawał. robisz - zostajesz, potrzebujesz czasu na nauki - wypad.
W kwestii formalnej. romusie ogłosiły konkurs na dyrektora. Wpłynęły dwie oferty. ŻADNA NIE BYŁA WAŻNA. Nie spełniały wymogów formalnych. romuś nie podał na stronie ofert spełniających wymogi formalne. A jest to obowiązek ustawowy. W jakim trybie romuś ustanowił nowego dyrektora nikt nie wie. Zostaje jeszcze problem kwalifikacji. A tu nowy nigdy nie kierował żadną grupą pracowniczą, nie ma żadnego doświadczenia w zarządzaniu. Ale w B-cu już wszystkeigo można się spodziewać. Pozdrawiam
Wasylu - Co to znaczy "dać szansę?" Analogicznie jak w szkole, nie mówić juz 1-go września uczniowi, ze nie zda do następnej klasy. Odmawianie człowiekowi a priori umiejętności skutecznego zarządzania jest li tylko wpisywaniem sie w dywagacje stricte polityczne, nie mające nic wspólnego z dyskursem merytorycznym.
a co złeo zrobił nowy Pan dyrektor , że oceniacie go negatywnie?pdajcie chociaż jeden przyklad.janic nie wiem a jestem dosyć blisko poczynan tej firmy.
Ongaku miły, niczego nie zrozumiałeś.