» zaloguj się      o serwisie | reklama | kontakt

dodaj zdjęcie do galerii   |  dodaj ogłoszenie   |  dodaj wydarzenie

 

na stronie jest 659 osób
wydanie 1476, 6 lipca 2008
ISSN 1733-0858

Glinoludy w Berlinie

reklamy

Euphoria - Salon Piękności

B.org > Wiadomości

Piotr Demarczyk

2007-05-23, 15:13
3345 wyświetleń

Nie cichnie wrzawa wokół szpitala

Dyrektor ds. medycznych Piotr Demarczyk zapowiada, że sytuacja bolesławieckiego SP ZOZ-u będzie się poprawiać. Efekty mają być widoczne już pod koniec roku.

Wrzawę wywołała rezygnacja dotychczasowego ordynatora oddziału chirurgicznego Jana Ośki. Doktor Ośko zrezygnował, gdyż od dłuższego czasu w szpitalu mówiło się, że dyrektor Demarczyk szykuje kogoś na jego miejsce. "Nikt nie wymagał złożenia rezygnacji przez pana doktora" mówi Piotr Demarczyk. Na miejsce doktora Ośki SP ZOZ zatrudnił specjalistę z Lwówka Tomasza Michalskiego. Bolesławiecki szpital zyska dzięki temu, zdaniem dyrektora, "zupełnie inny profil chirurgii niż dotychczas tutaj stosowany. Szerszy, w pełnym zakresie, więcej dużych operacji. Plus chirurgia naczyniowa". Dotychczas bolesławianie korzystali z tego typu usług albo we Wrocławiu, albo w Jeleniej Górze, albo też w Lwówku właśnie. Do tej pory Narodowy Fundusz Zdrowia z uśmiechem na ustach, jak mówi dyrektor, traktował starania bolesławieckiego szpitala o zwiększenie kontraktów chirurgii. Działo się tak dlatego, że zakres zabiegów wykonywanych w naszym mieście był bardzo mały. Dzięki Tomaszowi Michalskiemu ma się to zmienić.

Dyrektor stawia na ludzi spoza Bolesławca. Ale – jak zastrzega – nie jest to jedyne kryterium. "Jeżeli będą dwie osoby merytorycznie tożsame, to wolałbym osobę z zewnątrz, która nie działa w pewnym układzie zależności koleżeńskich, przyjacielskich w tym mieście" tłumaczy Piotr Demarczyk. Dlatego też zatrudnia nowych pracowników "na zasadach kontraktu menadżerskiego". O oporze wobec jego decyzji mówi tak: "Jeżeli w jakimś układzie personalnym ktoś funkcjonuje lat 20, 30 z małymi zmianami, to trudno się spodziewać, żeby wszyscy byli zachwyceni, że przyjdzie ktoś i będzie miał inne wymogi co do systemu pracy, organizacji pracy, zakresu obowiązków". "Spodziewałem się takiego oporu" przyznaje dyrektor. Cieszy go jednak to, że część osób, dotąd dość sceptycznie nastawionych do wszelkich zmian, teraz wyraża się o nich pozytywnie. Jak powiedział nam dyrektor, jest coraz więcej takich osób. Nie jest pewien, czy dzięki zmianom kadrowym będzie pracował się lepiej. Na pewno będzie pracowało się "bardziej efektywnie i ciężej". Pod koniec roku zadłużony szpital – jak zapowiada dyrektor – "będzie miał zupełnie inny obraz".

O tym, że obecnie obraz ten nie jest najlepszy, decyduje wiele czynników. Między innymi stosunek społeczeństwa do służby zdrowia (a zwłaszcza do lekarzy bolesławieckiego szpitala), który, jak uważa Piotr Demarczyk, jest "roszczeniowy". "Ktoś potrafi zrobić dziką awanturę, że czeka tu pół godziny" mówi dyrektor. Nie robi jej jednak u lekarza rejonowego, u którego przyszło mu czekać 6 godzin. Winę za zadłużenie SP ZOZ-u, zdaniem Demarczyka, ponoszą także lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarz POZ, "kierując pacjenta do szpitala, ma go leczyć i ma wykonać wszystkie potrzebne badania". To w Bolesławcu zdarza się "niezwykle rzadko" – tłumaczy dyrektor. Najczęściej pacjent leczony jest "z sufitu, bez badań, bez diagnostyki". Kiedy nie ma efektu, wypisuje się skierowanie do szpitala, "najczęściej z wyssanym z palca rozpoznaniem". W ten sposób do bolesławieckiego szpitala trafia, według szacunków dyrektora, 75% pacjentów. Szpital bowiem nie może odmówić pomocy, gdyż grozi to sankcjami prawnymi. Z powodu niezdiagnozowania pacjentów SP ZOZ traci kilkadziesiąt tys. zł w skali miesiąca. Dyrektor na lekarzy POZ ma wpływ jedynie pośredni. "Informuję Narodowy Fundusz Zdrowia o niewykonaniu kontraktów przez poszczególnych lekarzy" mówi Demarczyk. Wszystkie tego typu przypadki ma udokumentowane. Jest przygotowany do sporu merytorycznego.

(informacja GA/KG/MZ)

Opinie czytelników (33)

Fakt. Większość lekarzy POZ to konowały do których nie wiadomo po co się chodzi. Bo na pewno nie po diagnozę.

23 maja 2007, 16:33
~kj, 83.x.x.226

Trafna diagnoza. Pomimo mojej sympatii do dr Oski to trzymam kciuki za Demarczyka.Potrzebne są zmiany jakościowe.

23 maja 2007, 16:42
~Rubik 23, 83.x.x.111

Potrzebne sa zmiany systemowe- demonopolizacja płatnika (NFZ), dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne i częściowa odpłatność pacjentów za swiadczenia medyczne. Bez tego żaden nowy dyrektor ( a było ich juz wielu) cudów nie uczyni. Koszty leczenia ( sprzet, procedury, nowe technologie) stale rosną, system jest głęboko niedofinansowany i funkcjonuje z trudem m.innymi dzieki niemalże niewolniczym wynagrodzeniom lekarzy i pielęgniarek. Lekarze właśnie powiedzieli dość! Prędzej zwolnią się z pracy w publicznych zakładach ( SP ZOZach), prędzej wyjadą z kraju, niz zaakcepują taki wyzysk niegodny kraju Unii Europejskiej. I kto was będzie leczył, drodzy pacjenci? Zatęsknicie niebawem do waszych lekarzy, których tak ochoczo opluwacie na róznych forach. Anonimowo, oczywiście, bo gdy potrzebujecie naszej pomocy, lub,,załatwienia" swoich problemów, to wchodzicie bez wazeliny...
Zdrówka życzę...

23 maja 2007, 18:48
~silesian, 83.x.x.248

Rubik, zadaj sobie trudu i sprawdź specjalizację doktora Demarczyka. To podobno lekarz bez specjalizacji. Czekam na jego sukcesy...

23 maja 2007, 19:16
~loluś, 83.x.x.122

popisek

Do boju Panie Piotrze.......jestem z Panem. Szkoda, że nie miał Pan możliwości w tym wywiadzie przedstawić wszytskim konkretne liczy: jakie są straty....jakie znikają...jak bedzie????
pozdrawiam
popisek

23 maja 2007, 21:26
popisek, Bolesławiec

Tak, jasne. Tylko biedni, niedofinansowani lekarze, których nikt nie zauważa i których na nic nie stać, są jak zwykle poszkodowani i opluwani. Policjant nic nie robi i nikt go nie opluwa. Nauczyciel się opieprza (leń i nieuk), a społeczeństwo go uwielbia (szczególnie młodzież). Urzędników wszyscy szanujemy i poważamy (głęboko). Przykłady da się w nieskończoność mnożyć. Ale i tak zawsze przecież to lekarz będzie najbardziej uciemiężony, bo tylko jego opluwają, tylko on tyra za GROSZE. Pensja nieadekwatna do nakładu pracy, lat studiów etc. Reszta się nie liczy, bo czymżesz jesteście malutcy obok uczonych i wykształconych (przez państwo wykorzystywanych).
A nie pomyśleliście medycy drodzy, że na wasze miejsce znajdzie się wielu innych chętnych? Tych choćby, którzy w ogóle bez pracy mogą zostać? Nie ma ludzi niezastąpionych. I czas skończyć pieprzyć bzdury. Liczyć się trzeba też z innymi, bo im też mało lub wcale nie płacą, bo oni też studia kończyli... i nikt z nich tak idiotycznych i nierealnych wymagań co do wysokości płac (jak lekarze) nie stawia. Nie przeceniajcie swych wartości panowie i panie. Na wasze miejsca czekają inni. Starczy tej kozackiej buty i chciwości. Wasz zawód to nie biznes, lecz służba. Więc do roboty albo zmieniać profesję! Nikt nikomu po medycynie w zawodzie pracować nie każe. I nie każdy się do niego zresztą nadaje.

23 maja 2007, 21:51
~Wojtuś, 87.x.x.228

Jestem za uzdrawianiem funkcjonowania SP ZOZ. Spotkałem się ze spostrzeżeniem lekarza POZ mówiącym dlaczego kieruje pacjenta do szpitala bez pełnej diagnostyki, możliwej do wykonania w ramach POZ. Chodzi tu najczęściej o nagłe przypadki wymagających badań na tzw. cito. Gdy pacjent tego rodzaju kierowany jest do laboratorium szpitalnego celem wykonania niezbędnych badań, pokrywanych przez POZ spotyka się z odmową ich wykonania. Tłumaczono to tym, że POZ nie chcą, poza przypadkami nagłymi, wykonywać badań w laboratorium SP ZOZ a zlecają te badania laboratoriom zamiejscowym, które za wykonane usługi żądają dużo niższych opłat niż w laboratorium szpitalnym. W tej sytuacji gdy zachodzi pilna potrzeba pełnej diagnostyki pacjenta kierowany jest on na leczenie szpitalne. Wydaje mi się że pan dyrektor Demarczyk powinien znaleźć platformę porozumienia z POZ a nie straszenie ich NFZ i mówieniem, że leczą "z sufitu". Doradzam panu Demarczykowi przeanalizowanie dlaczego POZ zlecają badania laboratoriom zamiejscowym a nie podległemu jemu laboratorium, które jest nowoczesną pracownią, mogącą zapewnić obsługę pacjentów naszego i nie tylko naszego powiatu. Mówienie o stosunku roszczeniowym pacjentów "a zwłaszcza do lekarzy bolesławieckiego szpitala" jest, w przypadku gdy pan Demarczyk miał na myśli całe środowisko lekarskie szpitala, nie na miejscu i nieuczciwe. Sam wielokrotnie byłem pacjentem bolesławieckiego i innych szpitali, różne były moje odczucia ale nigdy nie zdobyłbym się, wypowiadając opinię o środowisku medycznym na uogólnienia.

23 maja 2007, 22:21
~Dodo, 192.x.x.211)

Jestem za uzdrawianiem funkcjonowania SP ZOZ. Spotkałem się ze spostrzeżeniem lekarza POZ mówiącym dlaczego kieruje pacjenta do szpitala bez pełnej diagnostyki, możliwej do wykonania w ramach POZ. Chodzi tu najczęściej o nagłe przypadki wymagające badań na tzw. cito. Gdy pacjent tego rodzaju kierowany jest do laboratorium szpitalnego celem wykonania niezbędnych badań, pokrywanych przez POZ spotyka się z odmową ich wykonania. Tłumaczono to tym, że POZ nie chcą, poza przypadkami nagłymi, wykonywać badań w laboratorium SP ZOZ a zlecają te badania laboratoriom zamiejscowym, które za wykonane usługi żądają dużo niższych opłat niż w laboratorium szpitalnym. W tej sytuacji gdy zachodzi pilna potrzeba pełnej diagnostyki pacjenta kierowany jest on na leczenie szpitalne. Wydaje mi się że pan dyrektor Demarczyk powinien znaleźć platformę porozumienia z POZ a nie straszenie ich NFZ i mówieniem, że leczą "z sufitu". Doradzam panu Demarczykowi przeanalizowanie dlaczego POZ zlecają badania laboratoriom zamiejscowym a nie podległemu jemu laboratorium, które jest nowoczesną pracownią, mogącą zapewnić obsługę pacjentów naszego i nie tylko naszego powiatu. Mówienie o stosunku roszczeniowym pacjentów "a zwłaszcza do lekarzy bolesławieckiego szpitala" jest, w przypadku gdy pan Demarczyk miał na myśli całe środowisko lekarskie szpitala, nie na miejscu i nieuczciwe. Sam wielokrotnie byłem pacjentem bolesławieckiego i innych szpitali, różne były moje odczucia ale nigdy nie zdobyłbym się, wypowiadając opinię o środowisku medycznym na uogólnienia.

23 maja 2007, 22:28
~Dodo, 192.x.x.211)

Nareszcie coś ruszyło! Dość Ośków, Jankowskich i innych konowałów. "Specjalistami" to oni może są w swiadomości bolesławieckich staruszek, pozostali ich po prostu tolerują (z braku laku i kit dobry), ale jak się już stąd wyjedzie, to widać, jak są poważani w regionie - wszystkie badania robione są od nowa, bo nikt nie wierzy w fachowość bolesławieckich lekarzy. Lekarze np. we Wrocławiu nawet nie chcieli wiedzieć, jak mój ojciec był leczony w Bolesławcu (zdarzenie sprzed paru lat). Nie miałem więc okazji im opowiedzieć, jak trzy dni panowie chirurdzy naradzali się, kto ojcu założy gips od pasa w dół. W końcu stanęło na panu Ośce, który zrobił to tak nieudolnie, że gips po wyschnięciu można było dowolnie okręcać wokół ciała ojca. Zresztą na tym zabiegu całe leczenie zostało zakończone. Najgorsze w nich jest to, że jadą na wyrobionej sobie jeszcze za dawnych czasów opinii "superlekarzy" (patrz - Ośko) zamiast dokształcać się nieustannie, poznawać nowości, odświeżać wiedzę itp. W końcu od czasu skończenia przez nich studiów wiele się zmieniło... Tak więc panowie - czas ustąpić miejsca tym, którym jeszcze chce się coś robić!

23 maja 2007, 23:07
~Pacjent, 80.x.x.50

Oj, Wojtusiu, bredzisz jak Piekarski na mekach... Gdzie Ty, chłopie, masz tych " wielu chetnych " na miejsca niezadowolonych lekarzy? W urzedach pracy czekają nieboracy? A może na Białorusi czy na Ukrainie? Może Ty jestes wyznawca zasady, że "nie matura, lecz cheć szczera..."? Mylisz sie potwornie, nikt dzisiaj polskich lekarzy, którzy niebawem mogą po prostu zwolnic sie z "państwowej" pracy, nie zastąpi. Lekarze wojskowi? Brakuje ich dramatycznie w jednostkach wojskowych, ćwiczenia się z tego powodu nie odbywają. A pojęcie " słuzby " to wybij sobie z głowy, chyba, że przesiąkniety jesteś komuną do cna. Nikt już Tobie i Tobie podobnym "służyc" nie bedzie. Koniec i kropka. W każdym cywilizowanym kraju lekarz zarabia 3-4 krotność średniej pensji. Kończymy z bantustanem ( kaczystanem), w którym traktuje się nas podle. Zmienimy to, choćbyśmy mieli sie pozwalniać i wyjechać z Polski. Nasze stanowisko popiera 60% polskich pacjentów. A inne grupy zawodowe? Muszą troszczyć sie o siebie same. Wolny rynek. Nauczycielom tez należy się wynagrodzenie wielokrotnie wyższe od dotychczasowego, zdecydowanie popieram ich protest.I nie każ nam zmieniać profesję, bo kto Ciebie będzie leczyć, gdy dopadnie Cię poważne choróbsko? Lepiej już dzisiaj rzuć to palenie...

23 maja 2007, 23:15
~silesian, 83.x.x.165

Silesian - podaj swoje nazwisko , żebym ja i inni pacjenci , nie musiał wchodzić ci bez wazeliny.
Ps. Jak piszesz że 60% społeczeństwa popiera wasz protest , to napisz też że 90% lekarzy bierze łapówki( w różnej formie).
Prawda jest taka że w szpitalu Boleasławieckim leczą się emeryci , renciści i osoby z minimum socjalnym - reszta wyjeżdża na operacje i zabiegi do innych miejscowości.
Jeżeli uważasz że ci się należy więcej od innych tylko dlatego że skończyłeś studia i zostałeś w kraju , to jesteś w błędzie.
Dlaczego nie piszesz że w szpitalach pracują lekarze którzy po kilka/naście razy oblewali egzamin ! - Powiem ci tak : Jak we wszystkich branżach , tak i w waszej , specjaliści i fachowcy już dawno opuścili nasz kraj. Pozostali ci , którzy ze swoją znajomością i zastosowaniem medycyny żadnej pracy na zachodzie nie dostaną oraz lekarze "starej" , którzy już się dorobili i do emerytury mają blisko.
Dorabianie ideologi do swojej pazerności(obalimy kaczystan naszymi protestami) zakrawa na groteskę ! Jeżeli jesteście tacy biedni i upokarzani przez społeczeństwo , to skąd bierzecie kasę na nowe autka , wille , prywatne gabinety i przychodnie .
Lekarze ,to druga ( po politykach) najbardziej obłudna grupa zawodowa .
Ps. Przepraszam za me słowa wszystkich lekarzy , którzy traktują pacjentów jak ludzi , a nie jak zwierzęta które trzeba wydoić (ty silesian się do nich nie zaliczasz ).

24 maja 2007, 02:12
~Zorro, 87.x.x.26

Zapraszam przyszlych a pozniejszych biadolacych lekarzy do USA.Jak po skonczeniu szkoly medycznej z dyplomem w niczym(tzw ogolna medycyna) bedziecie mieli 300 tys dol. w plecy( nie wspominam neurosurgery-ok 1200000 po zakonczeniu edukacji) to mentalnosc do zawodu sie zmieni.Krotko-lekarz ,ktory bierze w lape to nie lekarz.A imie sami sobie wpasojcie.A swoja droga Oska wystarczajaco,"zdenerwowal" ludzi przez lata jego niekompetencji i chciwosci.Czas na zmiany dziadostwa.

24 maja 2007, 04:41
~Boleslawiak,J., 70.x.x.37

"Zorro"-jaki piękny nick,i jak sprawiedliwie walczysz w szatach nocy/2.12/ o prawdę......Ale nastał dzionek i zdejmij swoje śmieszne ubranko i do pracy!!

24 maja 2007, 07:11
~garsija, 83.x.x.106

Postawa Pana doktora Demarczyka jest godna podziwu i wspierania. Nasze miasto ma na razcie szczęście, że człowiek z tego środowiska powiedział swoim kolegom nie!
Ludzie do pracy z zewnątrz się znajdą, będzie pan doktor w swej trudnej misji miał pacjentów po swojej stronie, jeśli ci którzy są obowiązani chronić to rozwiązanie myślę o politykach naszego starostwa dadzą należytego wsparcia to proces oczyszczanie rusza wreszcie z miejsca.
Życzę panu panie doktorze dużo determinacji i siły, proszę być pewnym, ma pan przed sobą ugór, który będzie pan musiał własnymi rękami oczyści.
Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

24 maja 2007, 11:37
~Znachor, 83.x.x.1

trudna orka na takim ugorze czeka doktora Demarczyka.przecież w starostwie to prawie sami kolesie bolesławieckich lekarzy(nie wszystkich oczywiście- z góry przepraszam tych co nie są uwikłani w kolesiostwo).pan Osko obraził się , że może przyjść ktoś nowy! a dlaczego nie ?co to mają dożywotnie kontrakty?właśnie tych starych pewniaków i bogów bolesławieckiej medycyny należy odstawić na niższe pietra.jakoś nie pokazali wielkie klasy ani nadzwyczajnych zdolności.a jak udało im się czegoś nie spieprzyć to wielkie zaslugi.TO JEST NORMALNE ,żE MACIE LECZYć Z POZYTYWNYMI EFEKTAMI !!!NIKOMU łASKI NIE ROBICIE !!!

24 maja 2007, 12:04
~iga, 0.x.x.146)

Wyjaśniam panu lekarzykowi, że to nie ja się mylę i nie palę. Chyba mnie pan z kimś pomylił. O zdrowie się nie martwię. Ani też o to, kto mnie będzie leczył, gdy was geniusze zabraknie i angielskie albo inne lepsze szpitale was nam odbiorą. Wyjeżdżajcie wszyscy, mając jednak tę świadomość, że tam już też chętnych nie brakuje i nikt dla wszystkich polskich konowałów specjalnych miejsc pracy nie stworzy. Po co np. Niemcom tysiące polskich lekarzy? Pomyślałeś człowieku? Radzę więc wyjechać już dzisiaj, bo się nie załapiesz. A co do zwalczania tego złego systemu, niechęci służenia ludziom chorym oraz przesiąkania socjalizmem, to byłbym na twoim miejscu ostrożny. Czym ja przesiąkłem nie powinno cię interesować. Protestem swoim natomiast guzik zdziałacie, więc nie krzycz pieniaczu: DOŚĆ! Jeśli masz dość to przestań pracować i weź sobie dłuższy urlop, zwolnij się i zrelaksuj. Może ci przejdzie, albo przynajmniej ochłoniesz z amoku i wrzawy i wtedy przejrzysz na oczy dostrzegając, że to kolejny jednorazowy i nic nie warty zryw.

24 maja 2007, 18:53
~Wojtuś, 87.x.x.120

Od dawna ludzie wolą pojechać do Lwówka, Legnicy czy Zgorzelca. Tam jest inne podejście do pacjenta. Nareszcie ktoś powiedział głośno to, co ludzie myślą - lekarze w tym mieście nastawieni są na branie łapówek a nie na leczenie (chyba, że za pieniądze pacjenta i na szpitalnym sprzęcie po godzinach).

24 maja 2007, 21:06
~Adam, 83.x.x.59

"wojtuś" nie wiem czym przesiąkłeś,ale to nie jest nic dobrego .Prezentujesz w wypowiedzi mentalność Kalego -"ja mogę recenzować innych ogólnikami ,ale ode mnie wara" .Więcej pokory wobec siebie życzę.

24 maja 2007, 21:31
~jędrek, 212.x.x.18

Dobrze że jestem związana z wojskiem czyli mam możliwość leczyć się na ul.Weigla we Wrocławiu. Całkiem inny świat, całkiem inne leczenie. Bez porównania, tak właśnie jest, że nawet badań nie honorują od nas z Bolesławca. Normalne to jest?????? Rzadko jestem we Wrocławiu w klinice, ale jeżeli już jestem, to jestem traktowana jak pacjent a nie jak intruz bez koperty.

24 maja 2007, 21:53
~Agnieszka, 192.x.x.74)

Zacietrzewienie i przemozna chęc "dołożenia" bolesławieckim lekarzom przez gości tego portalu zadziwia. Pozostaje żywic nadzieję, że nie jest to"reprezentatywna cześć" mieszkanców Bolesławca, poniewaz w przeciwnym razie bycie lekarzem w grodzie nad Bobrem byłoby zajeciem godnym masochisty. Jak mozna tak opluwac ludzi, którzy przez dziesiątki lat swego zycia zawodowego pomagali chorym i ratowali ich zycie. Niewdzięczność i cynizm autorów napastliwych postów jest zdumiewająca. A moze to zwykła głupota, brak elementarnej kultury i dobrego wychowania? Sadzę, że własnie tak. Niejaki "Wojtuś" wyraźnie nie trzyma afektu i krzyczy" wyjeżdzajcie wszyscy!" Toz to juz brak instynktu samozachowawczego wychodzi z niego! Społeczeństwo bez lekarzy? Chyba tylko Pol Pot zmierzał w tym kierunku...Kończe z polemiką na tym forum, poniewaz poziom dyskusji jest poniżej mojej godności jako lekarza i jako zwykłego człowieka. Autorom obraźliwych postów wielkodusznie i po chrześcijańsku wybaczam, bo - biedni, nie wiedzą, że błądzą i źle czynią...
Bądźcie zdrowi.

24 maja 2007, 21:58
~silesian, 83.x.x.239

Droga Agnieszko "Bez porównania, tak właśnie jest, że nawet badań nie honorują od nas z Bolesławca. Normalne to jest??????jest to normalne"--------------------- jest normalne-bo aby uzyskać refinansowanie z NFZ wymieniony nie tylko przez Ciebie szpital musi wykonać od początku całą diagnostykę itd itd-bo bez tego procedura jako niepełna nie będzie zapłacona.A czy to normalne?-to pytanie dla twórców Narodowego Funduszu Zdrowia.Pozdrawiam

24 maja 2007, 22:32
~real, 212.x.x.42

O! Jaki pan doktor godny i kulturalny jest! I jaki wrażliwy, niemal jak panienka. Poziom za niski, dyskusja z ludźmi bez instynktów jakichkolwiek... Toż to rzeczywiście niegodne jest dla lekarza z Bolesławca. Płace też za niskie. Kultura za niska. Pokory u ludzi (pacjentów) za mało. Ale wiedza pana i umiejętności już nie są tak niskie?

24 maja 2007, 23:18
~wojtuś, 87.x.x.172

"Wojtuś" poczytaj swoje posty zanim ocenisz innych.Ciekawe jak je zrecenzujesz?

24 maja 2007, 23:24
~jędrek, 212.x.x.4

popisek

proponuje tak...jesli jest ktoś zainteresowany bardziej tym tematem....proszę się skontaktować z Piotrem Demarczykiem....myśle że nie odmówi rozmowy...tylko pamiętajcie konkrety bo ten facet naprawdę nie ma czasu na..
więc konkrety, konkrety....

25 maja 2007, 07:37
popisek, Bolesławiec

Czytając powyższe wypowiedzi odnoszę wrażenie, że większość z nich to takie typowe polskie babranie się w gównie. Jeden drugiemu dokłada. Dlaczego oprócz zacietrzewienia tylko pojedyncze wypowiedzi dotyczą troski o trafną receptę na poprawę sytuacji bolesławieckiego szpitala, większe zaufanie do tej placówki w tym i pracującego tam personelu ze strony pacjentów i ich rodzin. Polska służba zdrowia jest bardziej chora niż leczeni przez nią pacjenci i jest miejscem rozgrywek politycznych. Nie dajmy sobą manipulować bo z tego "gówna" nie wyjdziemy.

25 maja 2007, 07:57
~Dodo, 192.x.x.211)

popisek

taka przypadłość Polaków.......

25 maja 2007, 10:56
popisek, Bolesławiec

Przestań Jędrek z tym RECENZOWANIEM. Powtarzasz się i jesteś monotematyczny. Przyczepiłeś się jednego słówka i chcesz nim błyszczeć? Sam sobie recenzuj jeśli masz czas i ochotę. Ja nic i nikogo nie recenzuję. Nauczyłeś się niedawno nowego słówka, czy co? Takie modnoszę wrażenie. Czytałem kilka razy swoje (i nie tylko swoje) posty. I co? Mam się zacząć biczować? Ja naprawdę tak myślę. I większość mojego mego otoczenia tj. ludzie, z którymi mam do czynienia...

25 maja 2007, 11:12
~Wojtuś, 83.x.x.250

BRAWO "WOJTUS" ZGADZAM SIę Z TOBą

25 maja 2007, 12:40
~iga, 0.x.x.146)

popieram dzialania dyrektora ds lecznictwa w boleslawieckim szpitalu. Najwyższa pora na zmiane stylu pracy lekarzy poprzez poprawę organizacji i dyscypliny pracy wdrażanie nowych metod leczenia mozliwych w naszym szpitalu, na tym poziomie referencyjnym. Będzie to z korzyścią dla pacjentów i całego szpitala.

25 maja 2007, 15:35
~jaga, 87.x.x.117

Panie Piotrze, trzymam kciuki i mam nadzieję, że Pana plan się powiedzie. Są przecież w Polsce szpitale, które prosperują dobrze. Działania, które Pan zaproponował to pierwszy etap - najtrudniejszy. Myślę, że przy takim systemie finansowania służby zdrowia (jak dotychczas),
w którym nie ma określonych kryteriów, konieczna będzie częściowa prywatyzacja szpitala. Wszak niepubliczne ZOZ-y mają się całkiem nieźle. Jeszcze raz życzę dużo siły i ZDROWIA!!!

27 maja 2007, 19:05
~Szpilka, 84.x.x.71

Porozumiewanie się Pana Dyrektora w takiej formie z lekarzami nie doda mu splendoru i jest przykładem skrajnej nieodpowiedzialności a także wprowadza w błąd opinię publiczną co do warunków kontraktu i standardów NFZ oraz wzajemnej współpracy.
Sprawa ta,niestety,wykracza już poza łamy tej strony i znajdzie swój finał w innych instytucjach.

30 maja 2007, 21:13
~Jarek, 83.x.x.25

a czy ktos z was szaowni pacjenci mial do czynienia z dr Demarczykiem osobiscie z powodu choroby?złoty przyklad chamstwa

10 czerwca 2007, 21:46
~pacjentka, 83.x.x.6

Bo droga pacjentko z chamstwem to do innych, a do nas trzeba KULTURALNIE.

10 czerwca 2007, 23:11
~kj, 217.x.x.130

reklamy

M&M Kredyty
Montaga - Salon Sukni Ślubnych
Biuro RONIN - Zbigniew Zawada
Buderus Partner - Technika Grzewcza
Tele Audio Video
Alarm System s.c.
Auto Szkoła
Agent PZU
Szkoła Języków Obcych Expert
Laserowe Usuwanie Owlosienia

reklamy

Opus - Centrum Edukacyjne
VIP- Licencjonowane Przewozy Po Kraju i Europie
Centrum podróży Sunny Holiday
MOSiR - Wakacje 2008
Villa Ambasada