
2004-10-07, 01:44
718 wyświetleń
Lidia Geringer d'Oedenberg ma już nie być dyrektorką festiwalu Wratislavia Cantans. Nie wiadomo, od kiedy i czy odejdzie dobrowolnie. Zarząd Województwa, który zatrudnia dyrektor, poprosi ją o złożenie dymisji.

fot. wratislavia cantans
Festiwal Wratislavia Cantans jest samodzielną instytucją od 1997 r., powołaną do życia przez ówczesnego wojewodę wrocławskiego. Po reformie administracyjnej "organem założycielskim" jest Zarząd Województwa. Choć udział sponsorów w finansowaniu festiwalu jest znaczny (około miliona zł), Wratislavia Cantans funkcjonuje głównie dzięki dotacjom z budżetu państwa i samorządu Wrocławia. Z funkcji szefowej Wratislavii Lidię Geringer d'Oedenberg zarząd może odwołać praktycznie natychmiast.
Tworzącym zarząd politykom Ligi Polskich Rodzin oraz Prawa i Sprawiedliwości nie podoba się łączenie przez dyrektor festiwalu trzech funkcji: poza kierowaniem imprezą jest także dyrektorem Filharmonii Wrocławskiej i deputowaną do Parlamentu Europejskiego. Poza tym wątpliwości może budzić zatrudnienie siostry jako własnego zastępcy, a córki jako szefa młodzieżowego biura festiwalu.
Lidia Geringer d'Oedenberg zapytana o możliwość dobrowolnego ustąpienia przez nią z funkcji dyrektora odpowiada, że nie zrezygnuje.
Zarządowi zależy, aby zmiana na stanowisku dyrektora dokonała się jeszcze przed końcem roku kalendarzowego. Oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły, ale Andrzej Pawluszek, członek Zarządu Województwa (PiS), odpowiedzialny za kulturę, mówi, że "pogodzenie trzech funkcji sprawowanych przez Lidię Geringer d'Oedenberg jest oczywiście niemożliwe. Jeżeli pani dyrektor i poseł nie wyciągnie odpowiednich wniosków sama, zrobi to Zarząd Województwa".