B.org > Wiadomości
2007-08-01, 20:39
941 wyświetleń
W poniedziałek w Bolesławieckim Ośrodku Kultury rozpoczęły się otwarte warsztaty parateatralne – "Rzeźba Wyobraźni". Udział w zajęciach jest bezpłatny.
"Jestem tu w roli animatora, czyli kogoś, kto jest na równi z innymi. Nie jestem ani liderem, ani guru, ani prowadzącym" tak o swej roli mówi portalowi Boleslawiec.org Mariusz Laudański, student animacji kultury. "Rzeźba Wyobraźni" w Bolesławieckim Ośrodku Kultury to jego sposób na odbycie praktyk zawodowych. Udział w zajęciach jest nieodpłatny, a same warsztaty mają charakter otwarty. "Przychodzisz kiedy chcesz, wychodzisz, kiedy chcesz, w każdym momencie możesz dołączyć do grupy" tłumaczy Laudański. W zajęciach uczestniczyć mogą wszyscy chętni. Warunek jest jeden: muszą być przynajmniej w wieku gimnazjalnym.

Mariusz Laudański
fot. GA
Mariusz Laudański: Jestem tu w roli animatora, czyli kogoś, kto jest na równi z innymi. Nie jestem ani liderem, ani guru, ani prowadzącym.
Mariusz Laudański od dawna interesuje sie teatrem. Współtworzy bolesławiecką grupę Tygrys Ogłuszony Domem. "Surrealizm, abstrakcja, zwariowani ludzie, odrealniony świat – to są pojęcia, które zawsze mnie nęciły, szczypały, łaskotały" mówi animator. Teatr jest dlań ucieczką od rzeczywistości kreowanej przez media, rodzajem zdrowego narkotyku. Jako student animacji kultury w Zielonej Górze, organizuje happeningi, przeglądy teatrów amatorskich, niszowych. To właśnie teatry offowe najbardziej interesują bolesławianina. "Zajmują się tym ludzie niewykształceni w tym kierunku, a zatem robią to z pasji. Dla mnie jest to bardziej autentyczne" tłumaczy student.
"Rzeźba Wyobraźni" obejmuje bardzo szeroki zakres działań i poszukiwań artystycznych. Wakacyjne warsztaty to zajęcia z pogranicza teatru, tańca współczesnego i śpiewu. "Wszystkie trzy elementy łączą sie ze sobą i wynikają z siebie" zaznacza animator – "To nie będzie tradycyjny teatr, w którym wystawiona zostanie jakaś sztuka. To będą raczej działania parateatralne, ćwiczenia, które otwierają, przełamują bariery". Dlatego też, jak przyznaje sam Laudański, zajęcia adresowane są głównie do młodych myślących niekonwencjonalnie, nieschematycznie. "Główną ideą jest wyrzeźbienie naszej fantazji. Chodzi o rzeźbienie w sensie metafizycznym, rzeźbienie z nas samych. O oduczenie się prostolinijnego myślenia, postrzeganie świata szerzej niż w trzech wymiarach" dodaje bolesławianin.
Tych, których przeraża słowo "taniec", możemy uspokoić: nie chodzi o taniec w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. "Taniec współczesny to nie jest krakowiak, to nie jest taniec w parze. Nie trzeba umieć tańczyć, nie trzeba robić szpagatów, nie trzeba być baletmistrzem. Można być chudym, można być grubym, niskim, wysokim" przekonuje Mariusz Laudański – "Żeby tańczyć, wystarczy poruszyć wyobraźnię. Taniec to ekspresja. Można tańczyć jedną dłonią, a nawet mimiką twarzy".
Zajęcia w tym tygodniu stanowią zresztą swoiste preludium do tygodnia tańca, który rozpocznie się 6 sierpnia i który zakończy 11 sierpnia performance w przestrzeni miejskiej. Warsztaty tańca współczesnego poprowadzą dwaj inni studenci animacji kultury: Piotr Soroka i Jacek Niepsujewicz, założyciele "może_teatru tańca". Dlaczego akurat performance? "To najbezpieczniejszy termin" wyjaśnia Laudański. Nie wiadomo dokładnie, co powstanie. Animatorzy "Rzeźby Wyobraźni" chcą, by inicjatywa wyszła od warsztatowiczów. "W performansie można zrobić wszystko" dodaje Mariusz Laudański.

Warsztatowicze Rzeźby Wyobraźni
fot. GA
Zajęcia w tym tygodniu odbywać się będą jeszcze od czwartku do piątku – w godzinach od 20:00 do 23:00 w Bolesławieckim Ośrodku Kultury. Od 6 do 11 sierpnia zaś trwać będą warsztaty taneczne. Zajęcia odbywać się będą codziennie po 3 godziny. Pierwsze spotkanie w poniedziałek, 6 sierpnia, o 18:00.
(informacja GA)
To Mariusz nie jest właścicielem cukierni "Nowa"?
nie, jego brat andrzej jest właścicielem
To wspaniale , że jest w naszym mieście grupa młodzieży, która para się sztuką, sięga po słowo pisane.Tę młodzież zauważa się w tłumi. Emanują swoją osobowością, budzą miły niepokój. Cudownie, że jesteście.
Fajnie,ze isnieja jeszcze ludzie pozytywnie zakreceni...Powodzenia
swietnie ze w boleslawcu jest taka grupa zaimujaca sie sztuka...
jestes super ziomek...
taaa...to sie nazywa amatorszczyzna;p zachecam pana animatora-amatora do siegniecia do slownika i zapoznaniem sie zetymologia wyrazu TANIEC...a wiele tajemnic stenie sie jasnymi...swoja droga, co za dupek pisal tan artykul? do bani. moj brat w podstawowce mial wiecej polotu i bardziej sprawne pioro....A surrealizm i performens to nie ta bajka..tez radze siegnac do poczatku i zamyslu tworcow;p
Polecam magnolio do sięgnięcia do słownika i zapoznaniem się ze znaczeniem słowa KULTURA.
Mniejsza o to, że dzieje się coś ciekawego. Trzeba napisać, że i tak coś jest źle, prawda? Najlepiej szukać dziury w całym. Jee.
Swoją drogą, warsztaty były fantastyczne. Dzięki Mariusz i dzięki całej reszcie za te cudowne dni! Jesteście genialni:)
dziękuje magnolio za zachęcenie do sięgnięcia po słownik, oczywiscie skozystałem i faktycznie wiele tajemnic stało się jasnymi...
jednocześnie potwierdzam słowa
" taaa...to sie nazywa amatorszczyzna "
i nie widze w tym nic złego. To po primo :)
Po duo: pani magnolia pyta co za dupek pisał artykuł, więc w miare możliwości odpowiadam, że pan "dupek" jest zacnym człowiekiem i jeśli jest tak potrzeba mogę przedstawić, pani, pana "dupka".
...i na zakończenie dodam - wielka szkoda że tylko brat ma "polot i sprawne pióro"
p.s.
ciesze sie ze pojawiają się słowa negatywnej krytki, zachęcam do wyrażania opinii, oczywiście przemyślanej ;) aha i dziękuje również tym którym się podobało, uśmiech to najlepsza zapłata za prace
pozdrawiam wszystkich
pozno tu trafilem... no ja dziekuje ze moglem wziac w tym udzial bylo wyjatkowo... pozder 4 all jeszcze tam wroce!