B.org > Wiadomości
2007-08-19, 16:21
2720 wyświetleń
Gwiazdą drugiego dnia święta ceramiki była Kayah. Jej występ poprzedził koncert zespołu Sofa. Niespodzianką dla publiczności był popis Grupy Tańca Orientalnego.
Na zapowiadany koncert Kayah oczekiwały tłumy bolesławian i ich gości. Występ gwiazdy sobotniego wieczoru poprzedził koncert grupy Sofa. Zespół zaprezentował muzykę z pogranicza hip-hopu, nowoczesnego soulu i r'n'b. Bolesławiecka publiczność bardzo dobrze przyjęła zwłaszcza przeróbkę "Fu-Gee-La" z repertuaru nieistniejącego już tria Fugees.

Zespół "Sofa" podczas koncertu
fot. B.org

Zespół "Sofa" podczas koncertu
fot. MZ

Wokalistka zespołu "Sofa"
fot. MZ
Po występie "Sofy" na scenie pojawiła się długo oczekiwana gwiazda sobotniego wieczoru – Kayah. Ludzie zgromadzeni przed sceną wysłuchali i obejrzeli swoisty show. Gra świateł połączona z muzyką i energią, którą piosenkarka wręcz emanowała, rozgrzały bolesławiecką publiczność. Kayah udowodniła bolesławianom nie tylko, że jest świetną wokalistką. Pokazała również, że ma dystans do samej siebie (parafrazowała słowa własnych piosenek – "Kiedyś byłam rurą na dnie twego serka" w "Byłam różą"). Gwiazda zaśpiewała m.in. takie hity, jak: Śpij kochanie, śpij", "Na językach", "Prawy do lewego", "Supermenka", "Testosteron" czy fantastyczne "Get Down On It" z repertuaru Kool and the Gang. W przerwach między utworami Kayah rozmawiała i bawiła się z publicznością.

Kayah
fot. MZ

Kayah z chórzystkami
fot. B.org

Kayah
fot. KG

Chórek Kayah
fot. B.org

Kayah
fot. KG
Niespodzianką sobotniego wieczoru był niezapowiadany wcześniej taneczny show w wykonaniu zespołu Canon z Bolesławieckiego Ośrodka Kultury i Grupy Tańca Orientalnego. Występ tej drugiej grupy, prowadzonej przez Elżbietę Eisenblaetter, tak oczarował publiczność, że dwukrotnie domagała się bisów.

Kobiety tańczą taniec orientalny
fot. KG

Kobiety tańczą taniec orientalny
fot. KG
(informacja GA/MZ)
Ależ dzinnikarz piszący artykul zachwycil się koncertem! Ha! Myślalby kto! Trochę perkusji nie bylo widać, jak dla mnie :) Koncert z pólplejbeku to żalosny spektakl, w którym nie ma miejsca na żadną autentyczną spontaniczność. Wszystko bylo od a do z wyreżyserowane! Porażka. Rok temu Beata K. dala radę dużo lepiej.
Nie jestem zachwycony sobotnim wystepem.Wokalista ,,sofy''obrażałBolesławian,a Kayah kazała czekać na siebie chyba zbt długo.
Moi znajomi zamierzali być na tym koncercie - czekali prawie do 22giej na występ, który miał być o 20:30. Skomentowali to tak: " - albo Pani Hrabianka raczyła się spóźniać, albo organizator się nie sprawdził". Ponad 30 min. ustawiano sprzęt na scenie - łączono jakieś kable itp. Wiele osób poszło do domu a reszta gwizdami dopominała się występu.
Dobra od początku:
Panie "januszu",koncert Sofy miał być o 20:30 i był :-)
To rzecz jasna że Kayah nie wystąpi jako pierwsza,gdyż była gwiazdą wieczoru!Zagrała planowo.
Panie "jurku",wokalista Sofy pochodzi z RPA i cały czas ma jakieś (już nieduże) problemy z językiem polskim.Pewnie chodzi ci o tekst:"jesteśmy zmęczeni,ale się poświęcamy dla was",tak?
Jeśli tak,to źle zrozumiałeś,ponieważ chodziło mu o to że przyjechali z daleka i są zmęczeni,ale że warto się poświęcać dla tak wspaniałej publiczności.
No i jeszcze panie "rudy",nie wiem czy jesteś wielkim znawcą muzyki,ale tym razem ci się nie udało ;-)
Calutkie koncerty "KAYAH" & "SOFA" były zagrane w 100% na żywo!Wiem o tym bo jestem zaprzyjaźniony z obsługą sceny czyli panowie z firmy "GMB".Nie wiem jak daleko stałeś,ale rzeczywiście miałeś prawo nie zauważyć bębnów,jak i bęniarza dlatego że był on zupełnie u góry na tej platformie z tyłu.Tacy artyści jak "KAYAH" i "SOFA" ZAWSZE grają w 100% na żywo.Powiem ci jeszcze jedno Beata i "BAJM" czasami grają z playbacku ;-)
To wszystko.Musiałem odpisać,bo z ignorancją trzeba walczyć.
Dziękuję & pozdrawiam!
No, może nie widzialem bębnów, mam problemy z oczami. Z uszami nie mam i brzmienie tego czegoś dudniącego (bębny?) nie powalalo, a momentami pozostawialo dużo do życzenia. Do tego sama bohaterka wieczoru wydawala się jakby przyjechala odstawić rutynową chaluturę w malym miasteczku. Jakieś wyczucie chalturnictwa posiadam (tak myślę, trudno to przecież sprawdzić czy udowodnić), a i różnych wykonawców już widzialem na żywo, na świeżo mam choćby blusa nad bobrem, więc mam porównanie.
Acha, no i jeszcze można bylo się poczuć ociupinkę jak w hipermarkecie, gdzie ladna hostessa zachwala i wciska zaciekawionej gawiedzi nowy produkt o nazwie "SOFA" . Tak na marginesie kojarzy mi się to ze skrótem "SOFAD" Czy ktoś wie co to znaczy ? :)
Dzięki Ghost Dog, wkurzają malkontenci.
Kajay to piękne wydarzenie. energetyczna ,sexsy inie występuje z plejbeków - dyletanci . Było conajmiej pięknie ...chórek ,a szczególnie Ewa - miodzio ... Brawo dla trego kto jest sprawcą Kayah w Bolcu.
@ Rudy - pewnikiem chodzi o "Songs Of Faith And Devotion", zacna płyta :)
Cały koncert był do bani !!!!!!!!!!!!!!
No cóż, Gerardzie, trudno nie przyznać ci pierwszej nagrody w konkursie "moje ulubione skrótowce" :)
Ja mógłbym za połowę za połowę tej ceny co
wzięła Kayah powyc trochę do mikrofonu.
Obydwa koncerty zarówno SOFY i KAYAH - genialne.
A jak komuś się nie podobało, to trzeba było najzwyczajniej na świecie iść do domu - na siłę nikt Was tam nie trzymał.
koncert byl ok Sofa super grala kayah zreszta tez nieliczac jej malego spuznienia ogolnie festyn byl udany.pozdrawiam buziaczki
może w przyszłym roku zrobić w "Kurierze Bolesławca" głosowanie przed świętem ceramiki i zapytać w nim bolesławian kogo chcieliby usłyszeć na scenie?????Wtedy może co niektórzy nie mieliby w końcu na co narzekać:)
nawiązując do wypowiedzi co niektórych to powiem tak: Jeszcze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził:) Pozdrawiam.Buźka
A jak wam się podobał teatr ognia, bo dla mnie rewelacja!!! Wogóle całe to święto było fajne, każdy mógł znaleźć coś dla siebie.Brawo organizatorzy.
dno dno i jeszcze raz dno to jest świeto raz na rok
beznadziejna muzyka piwo szczochy nie wspomne o cenie pare miejsc siedzących na tyle ludzi i zdzierstwo na każdym kroku poproście ludzi z Lwówka oni wam pokazą jak sie organizuje świeto powiem szczerze co rok jest coraz gorzej
Na scenie nic sie nie dzaiło. To ma być święto ceramiki???JUŻ o 22.00 nie było tam zainteresowanych TĄ muzyką. to jeden wielki niewypał. OSZCZEDZAJĄ KASY ŻEBY KOGOŚ CIEKAWSZEGO ZAPROSIĆ DO BOLESLAWCA. Stac ich tylko na takie zespoły jak SUMPTUASTIK KAJA itp. PS.aby jak najtaniej, a co rok to gorzej kiszka, niewypał.!!!
Kaya jest sexsy???????
ŁAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!
I koncert był naprawde do bani.
Jestem boleslawianka i chociaz od dobrych paru lat juz tam nie mieszkam, to podczytuje sobie, co w B-cu slychac, jakie sa imprezy, itd.
I wiecie co zauwazylam?!
Ze wiekszosci mieszkancow nic sie nie podoba.
Przewaznie sa same negatywne opinie, ze artysci nie tacy, muzyka bee, impreza do bani, itd.
Smieszy mnie to bardzo, ale jak widac jestesmy narodem sklonnym do nazekania. Szkoda tylko, ze wiekszosc artystow, nie bedzie juz chciala wiecej do B-ca przyjechac, bo atmosfera, jest dosc nieciekawa.
Najlepiej nie organizowac nic, bo nawet jak organizatorzy daja z siebie wszystko, to i tak jest zle.
Najlepiej miec do wszystkich pretensje, tylko nie do siebie.
Zastanawia mnie, kogo byscie chcieli zobaczyc na scenie?!
Moze padna jakies propozycje?!
Chetnie bym poznala wasze zdanie.
Sobotni Koncert zupełna porazka......!!!!!!!!!!!Wogóle ciezko było zrozumiec co Kaya śpiewa......!!Z kazdym rokiem coraz gorzej....:(
Mnie osobiście podobał sie tylko występ zespołu SOFA. Odnośnie wypowiedzi niektórych komentatorów zespół ten grał na żywo - perkusja stała w głębi scen. Co do koncertu Kayah nie przyjrzałem sie co sie działo na scenie przez cały jej występ, czy muzyka leciała live czy z playbacku, gdyż nie spodobał mi sie jej występ i odszedłem od sceny.
Jedno co mnie uderzyło to brak kultury niektórych ludzi z publiczności. Okrzyki w czasie koncertu "spiewaj k..., śpiewaj" itp. oddają atmosfere zachowania tych osób. Szczerze powiedziawszy lepiej byłoby zrobic obiletowany koncert zaproszonej droższej gwiazdy, za ktory zeszta chętnie zapłacę, niz obcowanie z takimi "melomanami" darmowej muzyki.
Ja również jestem zdania że sobotni koncert KAYAH był do bani!!!!!!!!!!!! słabo było ją słychać, niewyrażnie i wogóle nie potrafiła robzawić publiczności tak jak zrobiło to DeMono! ten zespół z koleji aż mnie zaskoczył swym występem! duży plus dla DeMono! ogólnie Święto Ceramiki takie sobie! porażką było zakończenie w niedzielę które powinno zdecydowanie odbyć się na dużej scenie a nie na peryferiach!!! pozdrawiam!!!
Zgadzam się z Lea... kobitka ma rację ;) a wy oczywiście myślicie, że załatwienie jakiejś gwiazdy, w ogóle ZORGANIZOWANIE Dni Ceramiki to coś małego? coś, co się robi w jedno popołudnie? żal du*pe ściska...
Koncerty nie były złe. Ci, którzy chcieli się bawić - bawili się. A jeżeli ktoś poszedł, żeby tylko komentować pracę innych - współczuję im...
A gospel - CUDO!!! :D uwielbiam taką muzykę, tylko wielka szkoda, że byli a małej scence.
Ogólnie Dni Ceramiki uważam za udane :)
PS: Na szczęście zauważam, że tu są opinie tylko tych niezadowolonych... Uwierzcie, zadowolonych jest dużo więcej, nie muszą wchodzić na takie strony, żeby pisać, że im się podobało - więc dajcie sobie spokój.
Zgadzam się z Violą - Gospel świetne!! Szkoda tylko, że na małej scenie. Koncerty były tak zorganizowane, by nie nakładały sie na siebie, dlatego chór musiał zejść po zaledwie jednym bisie, bo na dużej scenie już zaczynał się kolejny występ. Trochę szkoda, bo pokaz naprawdę rewelacyjny.
Święto ceramiki oceniam na wielki +
Zgadzam się z tymi którzy twierdzą że sobotni występ gwiazdy był fatalny.
Kayha jast wielka - posturą, jako artystka występująca na Święcie Ceramiki - miernota, wydzierająca się baba.
Robiła wrażenie że jast na "haju" albo pijana.
Zenon
przecież to panna z miasta tylko Bregowić poznał się naniej
Jak dlamnie to cały festyn był nudny a jak by tego było mało w niedziele nic się już nie działo..:-) Gdzie są te festyny co były kiedyś??? Szkoda..:-( Pamiętam festyn z tamtego roku , każdy mógł znaleść coś dla siebie od przedstawień Artystycznych po muzyke , która w przyjemny sposób umilała nam czas podczas zabywy na festynie np. JMAL :-) Również "Muzyczne radio" dało udany występ... można by było pisać o tym dużo ale co to zmieni i nie oszukujmy się,ale w tym roku Festyny były nie udane...
Taniec orientalny był super
zgadzam się z wami że sobotni koncert kahay był tragiczny. jestem tolerancyjana i lubie róznych wykonawców ale to była masakra!!!!!!!!! i to prawda że lwówek organizuje dobre imprezki!
Boże, jacy wy ludzie jesteście nienormalni. Bayer Full albo Boys by was pewnie rozkręcił. Czuję totalną żenadę czytając wpisy o tym jak Bregovic Kayah w łóżku...Nie dość, że totalnie nie rozumiecie o co chodzi w muzyce bardziej skomplikowanej niż wspomniany Bajm, to jeszcze uaktywniacie najniższe pokłady buractwa intelektualnego...(trudne słowo)...dlaczego tak często wstyd mi że, mieszkam w Polsce?
Święto ceramiki mało atrakcyjne.Ustawic stragany z badziewiem to żadne osiągnięcie. Gospel super. Sofa jak dla mnie słabiutko ale nie jestem fanem tego typu muzyki .Na Kaję czekałem ponad godzinę i zrezygnowałem ,może szkoda.Zgadzam się z opinią z roku na rok jest mniej atrakcyjne. Może warto podglądać jak robią tego typu imprezy inni. Pozdrawiam.
Szanowni mieszkańcy Bolesławca! Na Waszą imprezę trafiłem przypadkiem będąc tam przejazdem, mieszkam w sporo większym mieście. Widziałem w życiu niejedną imprezę typu "dni miasta X" i większośc z nich nie umywa się do Waszej imprezy. To co piszecie jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe! Kayah to jedna z najdroższych gwiazd w Polsce, organizatorzy na pewno nie oszczędzali. Komuś huczały bębny? Właśnie dlatego, że były "na żywca", nie wymuskane z płyty, zresztą brzmiały nieźle! Oba zespoły wystąpiły 100% live, nie było mowy o playbacku. A do "zniesmaczonego" - przyjacielu, skoro uważasz że za połowę ceny koncertu mógłbyś powydzierac sie do mikrofonu to próbuj - może Ci ktoś zapłaci. Też mógłbym, każdy mógłby, sęk w tym że z jakiegoś powodu ludzie chcą płacic całosc Kayah, a nam tej połowy nie ;>
Docencie trud organizatorów aby zorganizować taką impreze. Nie wyobrażecie sobie jak naprawde dużo jest przytym pracy i ile to kosztuje wysiłku. Rozumiem każdy widzi to inaczej. Ale czy dalej mamy być narodem który zawsze będzie narzekał?? Zastanówcie się?? Każdemu kto narzeka na jakośc tej imprezy proponuje aby zgłosił się w przyszłym roku do BOK-u (niewiem ale chyba najlepiej na przełomie lutego i marca) do pomocy. Zobaczycie jak się organizuje takie imprezy i jak wiele problemów jest do rozwiązania, a potem pewnie sobie posłuchacie ze impreza była do bani i co wtedy powiecie.
Na tą impreze trzeba patrzeć przez pryzmat gości naszego miasta, ich trzeba pytać czy się podobało czy nie. Bo wy jako mieszkańcy nie doceniacie trudów poniesionych przez organizatorów i stosujecie zasade "cudze chwlicie swego nie znacie"!! Ta impreza ma promować nasze miasto, a dla nas ma być rozrywką, bo mieszkamy tutaj i Naszą ceramike dobrze znamy.
Musimy troche inaczej spojrzeć na tego typu imprezy. Nie może być tak że organizatorzy wycofują się z fajnych projektów, bo mieszkańcom np. Rynku (bywało wcześnie że impreza kończyła się wcześniej ze względów na skargi mieszkańców) będzie przeszkadzał hałas w zaśnięciu, trzeba poczynić troche ustępstw przy takiego typu imprezach. Bo to jest promocja naszego miasta!!
A co do obsady tegorocznych koncertów na BŚC. To nie mam zastrzeżeń. Tylko jakoś nikt nie zauważył ze w tym roku w sobote grały dwa zespoły, a nie jak w poprzednich latach jeden i po nim zawsze była impreza Muzycznego Radia.
Czy nie mieliście wrażenia że muzyka i słowa nie współgrają ze sobą? Mówię o zespole "SOFA".Moim zdaniem koncert z piątku był bardziej przyjazny i składny, czyli mało wycia więcej śpiewu i muzyki. KAYAH troszke więcej krzyczała niż śpiewała, a i publiczność z tego co zauważyłem lepiej reagowała w piątek.Osobiście nie mam nic do obu koncertów, ale ja z planu wyczytałem że" KAYAH" miała być godzinę wcześniej. Zaś zespół poprzedzający miał także swój czas wyznaczony. Myślę że pieniądze które zapłacono słynnej wokalistce długo będą się śniły organizatorom i na drugi raz sprawdzą repertuar wykonawcy zanim zapłacą.
19:00 Koncert zespołu "Sofa"
20:30 Koncert "Kayah"
23:00 Widowisko w wykonaniu Teatru Ognia "Chimera
Dodaję plan
Chciałam napisać, że wogole nie jestem zadowolona z tegorocznego usytuowania sceny i to nie tylko ja lecz szerszy krag ludzi, którzy kompletnie nie widzieli nic!!! Najlepszym wyjściem w następnym roku jest miejsce na Placu Piłsudskiego.
Moim zdaniem to jak zaspiewala kyah było na żenująco niskim poziomie,mylą sie Ci ,którzy sądzą że śpiewała z plabecku mylą się bo tak jak ona sapała to nie mógł być playbeck.Przypominała mi mandaryne z Sopotu(do zobaczenia na smogu).Poziom obu koncertów był niziuteniki,sofie mozna wybaczyć bo jeszcze ich nie ma ale kayah???A pochlebstwa na tym forum świadczą tylko o słabej kulturze muzycznej ale się nie dziwie przy takim dostępie do kultury jaki serwują nam władze miejskie.pozdrawiam
Jeszcze jedno ,co to za lizus i analfabeta muzyczny pisał ten artykuł?????
nie bylem i nic nie widzialem i nie wiem po co sie sprzeczacie
Też nie byłam na tej imprezie. W Rynku było słychać odgłosy, chyba to Kaja. Nie zachęcające.
Panie Łukaszu
Z Pana wypowiedzi wynika że zna się Pan świetnie na rzeczy! Na pewno jest Pan sam muzykiem, melomanem, osłuchanym, o wysokim poziomie kultury muzycznej, wysublimowanym smaku i guście. Wie Pan jak powinien brzmiec dobry wokal i dlatego podsumowuje Pan śpiew Kayah jako żenujący, trafnie zapewne punktując tych, którym się podobało, jako lizusów, analfabetów i zacofanych ignorantów. Zapewne w Pana domu stosami zalegają płyty z muzyka Prokofiewa, Brahmsa, Lully, Ella Fitzgerald towarzyszy Panu przy porannym goleniu, Shorter to lekkostrawna muzyka do obiadu, a po ciężkim dniu relaksuje się Pan przy czymś poważniejszym, w rodzaju Pendereckiego albo skrajnego minimalu.
Wiem jednak z obserwacji, że najczęściej takie rzeczowe, profesjonalne i pewne komentarze wystawiają niespełnieni artyści, domorośli chałturnicy, niechciani i niesłuchani posiadacze keyboardu Casio, postaci żałosne które zatrzymały się w rozwoju na wydukaniu bluesa na trzech akordach przy harcerskim akompaniamencie na gitarze, i wyją gdzieś po kątach kocim głosem "Whiskey moja żono". Ewentualnie jesteś pryszczatym, długowłosym nastolatkiem, który przedwczoraj nauczył się grac swój pierwszy cover Nirvany. I prawdopodobnie ostatni.
Więc zamilcz baranie, a zanim napiszesz coś następnym razem, zajrzyj do słownika i sprawdź jak się pisze słowo "playback".