B.org > Wiadomości
2007-08-20, 14:03
1872 wyświetleń
Trzy dni trwało 13 Bolesławieckie Święto Ceramiki. W niedzielny wieczór na małej scenie wystąpiły Kwartet Jorgi i Projekt Niemen. Na zakończenie święta ludzie obejrzeli pokaz sztucznych ogni.
Niedziela była ostatnim dniem 13 Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Na ten dzień organizatorzy przygotowali również wiele atrakcji. Przed południem rozpoczęły się: Rodzinny Rajd Samochodowy oraz turnieje szachowy, siatkówki plażowej i tenisa ziemnego. Popołudnie upływało również pod znakiem sportowej rywalizacji. Odbyły się biegi po schodach "biurowca", bieg po filiżankę, turniej siłaczy oraz maratony aerobiku i spinningu. Sportowe atrakcje przygotował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Ludzie przez małą sceną
fot. MZ

Kwartet Jorgi na scenie
fot. MZ

Gitarzysta Kwartetu Jorgi
fot. MZ
Podczas niedzielnego popołudnia można było wziąć udział w wielu konkursach i zabawach. Przygotowały je m.in. Cech Rzemiosł Różnych i Małej Przedsiębiorczości oraz Restauracja Niebieski Burak. Pod wieczór na małej scenie wystąpił poznański Kwartet Jorgi. Muzycy zaprezentowali muzykę folkową.

Muzyk Kwartetu Jorgi
fot. MZ

Bębniarz Kwartetu Jorgi
fot. MZ
Po nich przed publicznością wystąpiła grupa Projekt Niemen. Muzyczne wspomnienie o twórczości Marka Grechuty wprawiło słuchających w poetycki nastrój. Zespół kilkakrotnie bisował. Na zakończenie 13 Bolesławieckiego Święta Ceramiki odbył się pokaz sztucznych ogni.

Grupa Projekt Niemen na scenie
fot. MZ

Wokalistka Projektu Niemen
fot. MZ

Wokalista Projektu Niemen
fot. MZ

Sztuczne ognie
fot. MZ
(informacja i zdjęcia MZ)
No trudno nie byłem:( szkoda może za rok. Najgorsze, że jak doniosły mi wróbelki Pani w zielonym od Różewicza była i bawiła się gliną:( zawsze omija mnie to co najlepsze.
ja miałam szczęście być zarówno na kwartecie Jorgi, jak i na Projekcie Niemen. Oba koncerty super - zero komercji, odpowiedni klimat... Chwali się, że są jeszcze ludzie, którzy kochają to, co robią, że bez względu na mody robią swoje...
przykre było jednak to, jak na występie kwartetu Jorgi co niektórzy odchodzili posłuchawszy przez moment czegoś innego niż tej sieczki w mediach i w ogóle bardzo niska frekfencja...
...przepiękna muzyka pasterska... cóż niestety taki urok średnich miast... podoba się tylko to, co jest znane
Sztuczne ognie na koniec imprezy to chyba najlepszy moment trzydniowego święta.Tego nie da się opisać, było po prostu pięknie.