B.org > Wiadomości
2007-12-19, 22:40
777 wyświetleń
Profesor Jan Miodek, najbardziej znany polski językoznawca, gościł w Bolesławcu. Miodek mówił o wpływie anglicyzmów na polszczyznę, wyjaśniał pochodzenie wyrazów i podpisywał książki.
Spotkanie z najbardziej znanym polskim językoznawcą odbyło się 18 grudnia w Pałacu Ślubów. Profesor Jan Miodek mówił m.in. o etymologii słowa Bolesławiec. Podkreślił, że czuje się blisko związany z naszym miastem, gdyż przed laty brał tutaj ślub.
Jak zaznaczył językoznawca, w wydawnictwach poprawnościowych – jako wzorcową nazwę mieszkańca naszego miasta – podaje się słowo bolesławczanin. W przypadku Bolesławca zadecydował jednak uzus językowy (czyli to, jak się zwyczajowo mówi).
Wrocławski profesor mówił też o wpływie anglicyzmów na stylistykę języka polskiego. Podkreślił, że nie zamierza „rozdzierać szat” nad komputerem i innymi słowami, które w ciągu ostatnich lat zadomowiły się w polszczyźnie. Jego zdaniem, obcojęzyczne przerywniki leksykalne były zawsze wielką siłą języka polskiego (wtręty łacińskie, francuskie czy czeskie).
Poza tym anglicyzmy świetnie zostały zaadaptowane do naszego systemu językowego. Młodzi ludzie, zamiast angielskiego „sorry”, równie często używają takich form jak: „sorki”, „sorka” czy „sorewicz”. Rewolucja stylistyczna nie ominęła też środowisk bardziej konserwatywnych. Miodek słyszał nawet, jak ksiądz powiedział do wiernych: „wy musicie być full time z Chrystusem”.

fot. GA
Pod koniec spotkania profesor Miodek odpowiadał na pytania i podpisywał książki. Znany językoznawca przyjechał do Bolesławca na zaproszenie Józefy i Marka Witasów.
(informacja GA)
Dopiero teraz o tym wydarzeniu informujecie? Czyżby to było może jakieś spotkanie utajnione dla "elyty" miejscowej, bo na fotce dostrzegam wszędobylską lilaróżwłosą personę.
ja tam slyszalem ze ma byc w bc wiec nie wiem czy to tajne bylo czy nie ale doskonale wiedzialem ze ma byc Miodek.
Trochę spóźnione. NIE ma sensu wchodzić na ta stronę, bo nigdy informacje nei są na czas. Co mi z tego, że było spotkanie, ja bm chciał w takim wziąść udział, a nawet o nim nie wiedziałem. Teraz to sobie tą informacje mozecie wsadzić...............
Niektórzy czytelnicy zaglądają do kolumny "W mieście > Wydarzenia" lub do działu "Kalendarz" i wiedzą, co się dzieje. Inni nie zaglądają i narzekają, że nie wiedzieli. Zawsze jednak dobrze robi, gdy zwala się na innych odpowiedzialność za własną nieporadność i braki w wiedzy :)
Ale czasami warto nawet kilka razy o jakimś wydarzeniu przypomnieć. Nie zawsze każdy mana tyle czasu aby wertować wszystkie strony portalu boleslawiec.org!
Duże ogłoszenia o spotkaniu z prof. Miodkiem wywieszone były m.in. w witrynach księgarni Agora - przechodząc nie sposób było nie zauważyć. Nie rozumiem, więc skąd te narzekania.
Bo skoro nie ma o czym pisać to chociaż ponarzekać można... ;););)