na stronie jest 353 osób
wydanie 1427, 18 maja 2008
ISSN 1733-0858
B.org > Wiadomości
2008-01-07, 22:45
5433 wyświetleń
Najszybciej z miejsca zdarzenia
Na skrzyżowaniu ulic Dolne Młyny i Góralskiej kierowca autobusu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w dom jednorodzinny. Dwie osoby są ranne.
Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Dolne Młyny i Góralskiej. Kierowca autobusu stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w balkon jednego z domów jednorodzinnych. Przednia część autobusu jest zniszczona. Strażacy, aby pomóc rannym, musieli rozcinać kabinę pojazdu. Kierowcę i jednego z pasażerów zabrało pogotowie.
Kierowca trafił na pogotowie głównie z obrażeniami klatki piersiowej i brzucha – zapewne od kierownicy autobusu. Ma około 30 lat. „Mówił, że jest bardzo ślisko. Jechał bardzo wolno, ale nie zapanował nad autobusem i autobus uderzył w budynek” powiedział portalowi Boleslawiec.org Stanisław Szczepański, chirurg z bolesławieckiego szpitala. Pasażera (około 50 lat) przyjęto na oddział ortopedyczny. Skarżył się na ból kręgosłupa.

fot. MZ
„Siedziałem, oglądałem telewizję. Naraz podwójny huk – jakby jakieś trzęsienie ziemi. Całym budynkiem zatrzęsło” opowiada Roman Adamarczuk, mieszkaniec domu, w który uderzył autobus. „To jest coś niesamowitego. Strach. Nie wiadomo, co się dzieje. Czy jakiś wstrząs, czy jakiś pocisk uderzył? Zerwałem się z wersalki, wstałem, nie wiedziałem, co jest” dodaje Adamarczuk.

fot. MZ
Autobus rozwoził pracowników kopalni do domów. Przyczyną wypadku była prawdopodobnie oblodzona jezdnia.
(informacja GA/ KG)
To jest skutek jazdy przemęczonych kierowców i nadmiernej szybkości w tych warunkach drogowych...
A drogi w mieście są w takim stanie, że niech to szlak !!!! zabić sie można !!! Nie wspominając o chodnikach ! Niech ktoś to wreszcie zacznie usuwać (całe błoto pośniegowe) jak odmarza w ciągu dnia !!!! a nie tylko sypią i sypią ten piach !!!! a deszcz go zmywa i nadal jest ślisko !
Bylem na miejscu wypadku do którego doszło około 21:30 mało istotne aczkolwiek świadczy o rzetelności redakcji.
Dziękujemy za informację o godzinie zdarzenia. Za moment uzupełnimy wiadomość o materiał wideo.
Ja też miałem nieprzyjemne zdarzenie na ulicy Dolne Młyny, ok godziny
19 30. Cudem uniknąłem kraksy. Ulica była śliska,niczym nie posypana,można było po niej jeździć na łyżwach. Odwieczne pytanie: co robią służby podległe Panu Prezydentowi ?, Co robią w tym czasie dyrektorzy miejskiej spółki?, Co robi Pan Prezes?
Kto myslal ze to autobus przewozacy ludzi z Badera?? Ja:)
A kierowca miał trzydzieści lat?! I zero doświadczenia w prowadzeniu takiego pojazdu!! Jechał wolno i ostrożnie? Każdy po wypadku tak powie choćby gnał jak wariat! Codziennie rano po 6tej mija mnie na ulicy 100lecia wariat w czerwonym Sprinterze! Ten to ma w głowie! Gna jak szalony, wyprzedza na podwójnej ciągłej, a młody jest. Dawnymi czasy, żeby dostać prawo jazdy na pojazdy przewożące ludzi - busy, autobusy, trzeba było przejść specjalne szkolenie, mieć do tego jeszcze udokumentowany odpowiedni staż w prowadzeniu dużych pojazdów. A teraz? Wystarczy w wojsku zrobić prawko i już powozimy autokarem! Młody i niedoświadczony pistolet! Dobra! Zaraz usłyszę, że się nie znam, że warunki, itp. Wiem jak jest na tej prostej, ograniczenie do 40ki, ale większość i tak nie zwraca na to uwagi. Było ślisko? Popatrzcie sobi na zdjęcia, z której strony on nadjechał? I bum! Taaak.
Ślisko jest nie tylko na drogach gdzie naprawde jest najbezpieczeniej poruszajacym sie samochodami. W pore nie odśniezone i nie posypane Chodniki to śmierć dla ludzi starszych. To skandal i brak kompetencji. Jest odwilż a spoldzielnia i służby miejskie zadowolone ze juz jest temperatura na plusie czeka i czeka z posypywaniem. Kto ja sie pytam kto za to beknie??????????
Wszystko po staremu, to cała POLSKA właśnie. Nasi drogowcy mają gdzieś warunki panujące na drogach, utrzymują w miarę te główne (czwórka), skręcasz w bok a tam drogi samoczyszczące, co znaczy że na nich przestanie być ślisko - jak przestanie. O sory wczoraj rano i wieczorem przejeżdżałem drogą do Lubania przez Nowogrodziec, HORROR, kilka razy zrobiło mi się gorąco - ani grama piasku, czy czegoś tam innego a dzisiaj, obudził się jakiś pajac i tę mokrą odtajaną drogę wysypał piaskiem. No brawo nie ma lodu to chociaż na piasku się można się poślizgać.
bez sensu... piach na drodze, a solą będą sypać jak temperatura spadnie do -15. Wtedy to mogą ją sobie sypać i guzik da... przeraża mnie myślenie tych, którzy wypuszczają z rejonu piaskarki. Najlepszy przykład: w niedziele wieczorem (raz pomysleli) i puścili na Modłowa solarke- moment i lodu nie było...
Anpek ciemniaku co możesz zrobić na lodzie a gdzie są służby (za komuny przynajmniej drogi były mokre i bylo widać że odpowiednie służby drogowe coś robiły , a teraz co <młocie>!!!!
Horrorem nie jest to co dzieje się na drogach tylko to co wypisują co niektórzy.
Horrorem jest to że spółdzielnia nie może się dogadać z Wolańskim z właścicielem firmy z którya mają podpisaną umowę na oczyszcznie miata itp w zależności od warunków pogodowych. Dzwonią tylko do niego zamiast wyciągnąć konsekwencje na piśmie. My płacimy czynsz, spółdzielnia płaci Wolańskiemu, Wolański śpi , ludzie się wywracają i z roszczeniem idą do spółdzielni, spółdzielnia odsyła rosczenie do Wolańskiego wolański sie budzi.
Kierowca tu nie zawinil, bo jechał naprawdę wolno.
Ciekawostką jest natomiast to, że zaraz po wypadku na ulicy zjawiły się aż 3 ciężarówki sypiąc piaskiem po drodze-ciekawe jest także to, że nie był ich widac od piątku a na ulicy możnabyło jeżdzic na łyżwach.
MOŻE W KOŃCU KTOŚ ZROBI Z TYM PORZĄDEK
Dobrze, że to był wieczór, na tarasie przed wejściem czasem stoi wózek ze śpiącym dzieckiem. Domownicy wchodzą , wychodzą. To koszmar, w jakim stanie są nasze drogi i chodniki, a pan prezydent odbiera tylko nagrody za ciekawe strony internetowe naszego miasta, itp. Ulica Dolne Młyny nie jest Mu obca ??! Ciekawe, czy przeszedł się tamtędy wczoraj? Współczuję mieszkańcom tego domu, dobrze kochani,że Wam nic się nie stało! A kierowca - cóż tylko na łyżwach można się utrzymać na takiej nawierzchni.
Jak zwykle polak mądry po szkodzie - dopiero po wypadku zaczeli sypac piach.Na szczęście nikomu się nic nie stało.
no tak w bolesławcu nadal sylwester :) a tak na marginesie zazwyczaj przyczyną jest niedostosowanie prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze ;p a tu prosze wina jezdni
Jezeli mowimy o ulicach...to zwroccie uwage na oblodzone chodniki... duzo spaceruje po bolesławcu i z miejsca moge napisac nazwy ulic na ktorych zamiast chodnika jest slizgawka.
pozabijać sie mozna!!!!!!
Tak się składa że znam kierowce, znam trasę tego autobusu (286), i znam właściciela "firmy". To jest koszmar a nie warunki na drodze czy takie tam. Kierowcy jeżdżą po kilkaset kilometrów dziennie, śpią na tylnych kanapach, traktowani są jak maszyny. I od tego trzeba zacząc. Paweł 3maj się.
~prezes, mam tą przyjemność, że też jestem kierowcą ciężarówki i kilka lat temu uderzyłem w drzewo przy szybkości około 25km/h też przy oblodzonej nawierzchni ale zniszczenia były o wiele mniejsze. Ślad wgniecenia około 3cm w nadwoziu i pęknięta szyba przednia. A do tego typu nawierzchni to nas kierowców drogowcy już dawno zdążyli przyzwyczaić. I pamiętaj jedno ~prezes, każdy kierowca ma prawo odmówić jazdy ze względu na bardzo trudne warunki atmosferyczne i nikt mu nic za to nie ma prawa zrobić. A zwłaszcza przewożąc ludzi autobusem. To też zastanów się nad tym zanim zaczniesz komuś ubliżać i traktować go jak podobnego sobie.
Mówisz, że "za komuny przynajmniej drogi były mokre i bylo widać że odpowiednie służby drogowe coś robiły".
Zapytaj się starych kierowców to ci powiedzą jakie na prawdę były drogi!
i po co nam w bolesławcu lodowisko sztuczne jak większa część miasta jeszcze dziś jet naturalnym!!!!!!!kochani kupmy sobie łyżwy najlepiej na koszt zarządców miejskich dróg i chodników!!!!poszkodowanym życze powrotu do zdrowia a mieszkańcom spokojnej zimy!!!!
Autobus uderzył w budynek praktycznie dobę od czasu wystąpienia gołoledzi !!!
Temperatura zamarzania roztworu chlorku sodu zależy od jego stężenia i wynosi od -3,05oC przy stężeniu 5% do -6,56oC przy stężeniu 10%.
Innym ubocznym skutkiem stosowanego obecnie sposobu przemiany lodu-w wodę jest to, iż tak powstały roztwór. zamarzając, zwiększa swoją objętość i rozsadza otaczającą go konstrukcję. Efektem tego są kolejne zniszczenia, tym razem w postaci tzw. “wiosennych przełomów pośniegowych” nawierzchni dróg i pękających konstrukcji wiaduktów, mostów, estakad itp.
Bardziej skutecznym i równie dostępnym preparatem, jest chlorek wapnia, CaCl2. Związek ten powstaje jako produkt uboczny przy produkcji sody metodą Solvay’a. W postaci dwuhydratu jest on bardzo higroskopijny. Właściwość tę wykorzystuje się m.in. do osuszania fundamentów i ścian piwnic. Gdy chłonie wodę z otoczenia, a może to mieć miejsce także wtedy, gdy zostanie wysypany na oblodzoną powierzchnię drogi, następuje jego dalsza hydratacja. Jest to, w przypadku chlorku wapnia, reakcja egzotermiczna, czyli towarzyszy jej wydzielanie ciepła, pod którego wpływem roztapia się lód i śnieg.
Dzięki wydzielaniu się ciepła podczas hydratacji chlorku wapnia, ilość tego związku, potrzebna do wywołania pożądanego efektu usuwania gołoledzi z powierzchni drogi jest mniejsza, niż ilość chlorku sodowego, potrzebna do wywołania takiego samego efektu, na takiej samej powierzchni, w takim samym czasie.
Gwoli prawdy historycznej należy stwierdzić, że chlorek wapnia nie jest substancją nieznaną służbom, zajmującym się Zimowym Uzdatnianiem Dróg „ZUD”. Chlorek wapnia stosuje się obecnie do ZUD wyłącznie wtedy, gdy temperatura otoczenia jest niższa od temperatury krzepnięcia roztworu wodnego chlorku sodowego.
W dniu 7.10.2003 roku w Urzędzie Patentowym RP w Warszawie złożone zostało i zarejestrowane pod nr. P-362675 zgłoszenie w sprawie uzyskania patentu na wynalazek pod tytułem “Środek do usuwania śniegu i lodu” na bazie chlorku wapnia, z dodatkiem inhibitorów korozji i modyfikatorów pH".
... i co na to służby drogowe ? Przecież podatek płacimy w paliwie. Pierwsze godziny potrafię zrozumieć, ale wygląda na to, że ONI przez dobę od wystąpienia zagrożenia nic nie zrobili !
co jak co tak naprawde te miedzianki to smigaja tak ze cholera zwlaszcza przez wioski..................i nie dziwie sie ze ten akurat wjechjal w dom i prosze nie zwalac winy na oblodzona droge itd !!!!!!!!!!!!!!111111
ja tez to widzialem. i twierdze ze wy wszyscy jestescie tepi, ci którzy twierdzicie ze to wina kierowcy. nie wazne jak jechal. drogi maja byc bezpieczne. na zachodzie tego niema. polska to burdel
A może winny jest krzywy makaron?
anopek gowno wiesz widze o jezdzie w takich warunkach po tak sliskiej jezdni chodzi sie ciezko a co dopiero jezdzi!
bez kitu drogowcy nie radza sobie choc prawdziwej zimy nie ma a co dopiero jakby bylo 0.5 metra sniegu,,,
bylem kiedys listonoszem i lazilem po tej ulicy ok 4 lat. kiedys w plot wjechala tam piaskarka ale '' nikt nie widzial '' i oddalila sie z miejsca zdarzenia:) TEN ODCINEK DROGI JEST ZWYCZAJNIE NIEBEZPIECZNY I TYLE .
Nie rozumiem niektorych co sie czepiaj czy kierowcy czy własciciela firmy! Własciciel tej firmy daje prace ludziom, kierowca jezdzi zeby zarobic na chleb a i górnicy chca cali i zdrowi dojechac do domu tak jak i kierowca! Ale czy jest to mozliwe w takich warunkach... sam duzo jezdze i wiem co to znaczy sliska nawierzchnia w tym roku wpadłem juz dwa razy w groźny poślizg ale jakos szczesliwi wyszedłem z opresji i wymanewrowałem autem!
Do Albert-nie tłumacz ze kierowcy jezdza po kilkaset kilometrow dziennie bo wszystko musi byc zgodnie z prawem i jezdza mniej od normy i nie wiem czy wiesz w autobusie jest takie cos jak tachograf ktory miezy droge i czas wiec nie moze on jezdzic ponad norme! A spi na kanapie w autobusie bo nie wiem czy sam by chciał wracac z kopalni do B-c i za 2 godziny wracac spoerotem bo by musiał po górników... to chyba było by bardziej meczace i niebezpieczne! Wina leży tylko po stronie tych których kwestia jest utrzymanie dróg w stanie nadajacym sie do bezpiecznej jazdy! Pozdrowienia dla poszkodowanych:) obyscie nie musieli wiecej cierpiec przez takie zaniedbania!
jeden wielki [...] prezydent miasta obudz sie czas najwyzszyzima atakuje