B.org > Wiadomości
2008-04-02, 15:52
1072 wyświetleń
Prezydent i Towarzystwo Miłośników Bolesławca ogłaszają kolejną edycję konkursu „Bolesławiec w kwiatach”, który adresowany jest do osób dbających o estetykę swojego otoczenia i o piękno naszego miasta.
Rywalizacja trwać będzie od maja do września. Wezmą w niej udział wyłonione przez Kolegium Prezesów cztery rodzinne ogrody działkowe, zgłoszone przez mieszkańców naszego miasta balkony i ogródki, a także wybrane przez komisję konkursową miejsca warte zauważenia i nagrodzenia.
Szczegółowych informacji udzielają pracownicy Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta Bolesławiec (telefon: 075 645 65 06 i 075 645 65 05). Karty zgłoszeń można odbierać w sekretariacie magistratu (ratusz) oraz w Biurze Obsługi Interesanta (wieżowiec). Tam też należy je składać. Termin upływa 30 kwietnia.
Organizatorzy przewidzieli atrakcyjne nagrody, które przyznane zostaną w pięciu kategoriach:
(informacja UM/GA)
Panie prezydencie proszę powiedzieć Panu Głownemu pozal się boże architektowi Żakowi ażeby nie przychodził wraz ze swoim pieskiem na skwer przed blok ul Starzynskiego 2 – 2c który po oddaniu nadwyżki jelitowej biegnie sobie do domku lub do Pana Pan i Pański syn macie gdzies posprzątanie po swoim pupilku Proszę aby Pan głowny architekt miasta potluczonej kamionki przekazal informacje również swemu synalkowi wyrośnietemu nierozgarnietemu chłopcu który po uwadze mieszkancow tegoz bloku aby zabieral pupilka i siebie na swój ogrodek powoli majac gdzies protesty podszedl pod drzewko gdzie piesek zrobil swoje i wrocil do domku /udokumentowalem to ok. 30 sek filmkiem/ na którym widac jak Pan żak nauczyl swe dziecko kultury osobistej. Wydarzenie mialo miejsce w niedziele 31.03.2008r. w godzinach przedpołudniowych.
hahahahahahahhahahahahah
Dawaj link do filmiku !
na you tube wystaw filmik :)
Głosuję za pokazaniem filmu na Youtube! Już gdzieś czytałam o zachowaniu pana Żaka i jego pupila! Czas na ostrzejsze działanie niż tylko posty na Forum! I właśnie, że w temacie, bo jak ktoś tam ukwieci trawnik to pies głównego architekta miasta zapaskudzi i zniszczy czyjeś szanse na nagrodę!
Trawniki obsrywa również pies jednego radnego francuski-paryski piesek, choć wcale tak nie wygląda. Sądząc po wadze i wielkości psa odchody mogą mieć wielkość dużej świnki morskiej, za którą stoi druga świnka morska i dwa chomiki...
Nic na świecie nie dzieje sie bez przyczyny. Podejrzewam że architektura miasta do końca kadencji będzie kształtowana własnie przy pomocy wspomnianej nadwyzki jelitowej.Z drugiej strony przyznać trzeba iż nie jest to działanie kosztowne a nawet proekologiczne w ujęciu mikroekonomicznym.Obawiam sie jednak że Unia Europejska nie dofinansuje tak nowatorskiego pomysłu na rewitalizacje miasta i kształtowanie krajobrazu...:-)
Mój pies wyłącznie mój ogródek kala ... :-) Ani nie upiększę , ani nie oszpecę tego urokliwego i malowniczego miasteczka położonego ..............
W tym znaczeniu należy uzywać czasownika " KAŁAĆ" :-)
rok temu po wielkich oględzinach kilku urzędników (zapłacono im zapewne za to dietę) przyznano nagrodę ale................jej nie przekazano bo po wydanym już !!! werdykcie pan prezydent cofnął decyzję o jej przyznawaniu w ogóle!!!
i po co ta cała błazenada?
podatnik
Gównie po to , żeby gówny architekt się nie przemęczał ... :-)
Franz jestem na etapie zmiany zdania na Twój temat.
Dotychczas myslałem o Tobie jak o zaciętym adwersarzu z innego topicu ,który ze względu na słownictwo godne kynologa może być zawodowo związany z ochrona zwierząt lub nawet weterynarią.Poetycki sposób , w jaki opisałeś działalność naskwerową pewnego pieska pozwala mi sądzić, że jestes też dobrym człowiekiem którego stać na chwilę refleksji i zadumy nad krążeniem materi w przyrodzie i niespodziankami skojarzeniowymi funowanymi przez umysł :-)
Lubię sobie jaja robić, ale nie ze wszystkiego :-). Dobrze, że czasem mamy różne zdanie na dany temat, inaczej dyskusja byłaby mdła, o ile w ogóle by była :-)
Sądzę że każdemu należy dać szansę do poprawy zachowania Dlatego nie wystawie tego filmiku na youtube. Mieszkam tam i obserwuję sobie okolicę. Jezeli jeszcze raz zobaczę pupilka biegającego poranną porą po skwerze lub i pozniejsza pora oddającego kupki na dodatek bez kaganca i smyczy wtedy podejme konkretne działania.
Przepraszam że nie w temacie -jesli chcesz pokoju szykuj sie do wojny :-)
Radze Ci zainwestować w cyfrowkę z dobrym zoomem optycznym i juz dziś podpisać kontrakt z Google na prowizje od reklam umieszczonych przy filmiku.( oj bedzie duzo odwiedzin) :-) W ten sposób dojdziesz do rozsądnych pieniędzy i przy okazji zrobisz coś dla miasta :-)
Kwiatkami nie zasłoni się wieloletnich zaniedbań w mieście! Budynkom i ulicom w Bolesławcu należą się: WODA, MYDŁO, ZAPRAWA TYNKARSKA I FARBA !!! A dopiero potem kwiatki na balkonach.
Podatniku a o jakiej decyzji mowa, bo jakoś nie czaję o co chodzi? Tylko konkretnie proszę, bez jakiś ściem, że ktoś coś komuś powiedział itp. Ktoś nie dostał nagrody? Napisz kto.
tak tak! słyszałem o tej żenującej historii ... firmie, która wygrała konkurs na najlepiej ukwiecony obiekt dano ... dyplom, choć miała być zgodnie z założeniami konkursu nagroda bodauj 500 PLN do wykorzystania w Ogrodnictwie u pana Wolańskiego
jak się Panu Prezydentowi nie spodoba właściciel balkonu to nagrody nie będzie ...
uważam , że to głupie zagranie Prezydenta
Dopisano: 2008-04-04, 09:57
w 2005 tak konkurs reklamowano [...] cytat: Do konkursu w kategorii "Najpiękniejszy ogródek kwiatowy przy obiektach usługowo-handlowych" zgłosiła się tylko jedna firma usługowa, która przystąpiła również do konkursu w ubiegłym roku. Ze względu na brak możliwości porównania z innymi uczestnikami tej kategorii komisja zadecydowała, że nagrody z ww. kategorii zostaną rozdzielone pomiędzy uczestników, którzy zdobyli równorzędną liczbę punktów oraz na wyróżnienia za uzyskanie punktacji zbliżonych do nagrodzonych.
tak więc komisja , która od samego początku wiedziała , że jest tylko 1 obiekt zgłoszony w ramach swoich urzędniczych obowiązków regularnie odwiedzała obiekt , a potem go ... NIE UZNAŁA ZA KONKURSOWY Z BRAKU KONKURENCJI ... post factum
członkowie komisji: Małgorzata Noworol - przedstawicielka Urzędu Miasta, Krzysztof Abramowicz - przedstawiciel Urzędu Miasta, Teresa Wolanin - przedstawicielka Towarzystwa Miłośników Bolesławca, Bolesław Nowak - przedstawiciel Komisji Infrastruktury, Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa, Stanisław Andrusieczko - przedstawiciel Komisji Infrastruktury, Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa.
z tego co pamiętam w zeszłym roku komisja odwiedzała obiekty nawet takie , które nie były zgłoszone przez samych właścicieli ... no ale to już ku rozwadze czytelnika
Dopisano: 2008-04-04, 10:03
taką informację podano w mediach ... jak było faktycznie można się domyślić ; szkoda , że w ramach swoich obowiązków , czasu tak cennego urządza się takie zabawy ...
NIKT POWAŻNY do takiego konkursu WIĘCEJ NIE PRZYSTĄPI
ale oczywiście popieram nagrody dla domowych ogrodników-pasjonatów, bo naprawdę wszystko jest barzdo drogie, a ładnie to wygląda jak ktoś ma taki balkon cudny ... ukwiecony
Dopisano: 2008-04-04, 10:12
oczywiście chodzi o 2006 rok
a to ze strony urzędu miasta dla t.katowskiego
Przeglądy zgłoszonych do konkursu ogródków kwiatowych i ukwieconych balkonów lub okien odbyły się trzy razy: 8 czerwca, 7 lipca, 22 sierpnia
proszę zapytać komisji czy odwoedzała 1 zgłoszony punku handlowy ... czyli brał udział w konkursie, tylko na końcu organizator Prezydent zmienił zasady
dla t.katowskiego
w kwadratoweym nawiasie [ pustym] zawierała się informacja ad. linków gdzie można przeczytać o celach konkursu i warunkach plus o efektach [ lista nagrodzonych -ale ją moderator usunął
proszę więc kliknąć w wyszukiwarce google : konkurs „Bolesławiec w kwiatach” a pojawią się informacje o konkursach z lat poprzednich
No,no ... Brawo,coraz lepiej można poznawać władzuchnę na forum ... Ładne kwiatki z tym konkursem,a co by było,gdyby nagroda była wyższa? Aż strach pomyśleć !
A w jakiej walucie jest wygrana - w złotowkach czy w srebrnikach:-)
Chyba w srebrnikach ...
W funtach.... kłaków :-)
Franz bądź dokładny - pytałem o walutę a nie o to ile jest warta...:-)
Szczególant
Ale mam radochę :-)... Faceci się boksują o kasę ...:-) Samo życie...
Współczuję Ci - też nie lubię czuć się pominięty :-)
Podoba mi się jak Lolka oczekuje i sprawdza czy na forum nie ma wypowiedzi J i F :-)
Lolka to drapieżnik- czasem nawet sprawia wrażenie ,że oswojony, ale co jakiś czas natura bierze góre:-)
Uważaj, dzikością Jej serca można się zauroczyc..:-)
.... hmmm to może zaproponować wersję konkursu tylko dla pań (Lolka mogłaby wziąć udział) na najlepiej wyplewiony ogródek czy też grządkę :-)????
Franz, przesadziłeś - "najlepiej wyplewiony ogródek lub grządkę" tak perwersyjny to nawet ja nie jestem :-)
a tak mnie tym grillem natchnąłeś :-)
Ty egoisto, zaraz się zgłosisz na jurora...:-)
Nie byłbym obiektywny... proponuję jakiegoś sterydowca :-)
Nastepny idealista - dziś już nikt nie oczekuje obiektywizmu od członka z komisji :-) Powinien tylko godnie reprezentować odpowiednią postawę:-)
No właśnie.... ta postawa . Członek komisji nie powinien być sztywny i spięty... jest wtedy chaotyczny. Zalecany jest raczej pełny luz... :-)
Dopisano: 2008-04-04, 21:56
bez emocji
Uwielbiam takie Polaków rozmowy... I wszystkie nieokiełznane dusze...
Franz piszesz o osobowości oceniającego. Najwazniejszy jest jednak jego profesjonalizm. Trzeba czuć w sobie powołanie ogrodnika, wiedzieć jakich zabiegow i kiedy wymagają roślinki, jak podlewać,nawozić, pielegnować i odpowiednio przycinać by wspomóc harmonijny wzrost.:-)
I to od samego kiełkowania,Franz...
Śmiem polemizować - najwazniejsza jest faza rozkwitu , tutaj sa najlepsze możliwości wykazania się zdolnościami. Można sterować intensywnościa i częstotliwością kwitnienia :-) Wielkoscia pączkow a nawet połyskiem liści:-)
Nie będę więc podważać opinii doświadczonego ogrodnika,ja mam tylko trawkę,której nie trzeba plewić i trochę krzewów :-)
Mnie też trawka rozleniwia - krzewów jeszcze nie próbowałem:-)
Krzewy to mam cierniste... A na nich-nie zgadniesz,więc Ci powiem-częstokroć przesiadują ptaki :-)
...Raczej nietoperze :-))))
Witaj Lolu.Pyracantha coccinea Roem.- ognik szkarłatny.Ptaki je uwielbiają,ich jagody są bardzo smaczne.Jeszcze krzewy z rodzaju Cotoneaster Medic.-irga już bez kolców.Są piękne.Szczególnie w zimie, kiedy z pod śniegu widać ich czerwone i pomarańczowe owoce.
W upodobaniu do ciernistych krzewów jest pewna prawidłowość-lubią je kobiety starszej daty- ogólnie te ktore swa przygodę z ogrodnictwem zaczeły jeszcze za komuny :-)
Dzisiejsza młodzież wychowana w duchu ekologii i zachodnich wzorcow ogrodowych, ma już świadomość że kolce powodują rany i zadrapania u przesiadującego ptactwa :-)
Co prawda, to prawda... za komuny roślinność była bardziej bujna i urozmaicona.... krzewy, busze, chaszcze, zarośla, sitowie... dzisiejsze miłośniczki ogrodnictwa ograniczają się jedynie do skąpego trawniczka na podjeździe do garażu.... KOMUNO WRÓĆ! ;-)
Mi akurat podoba sie to minimalistyczne podejście do programu ogrodowego- jest rodem z IKEI. Surowe ale i praktyczne :-)
Iga,jest dokładnie tak,jak mówisz,zimą zwłaszcza,gdy spod czap śniegu wyglądają czerwone i pomarańczowe jagody,widok z kuchennego okna jest przecudny ! Myślę,że gdybyśmy wtedy piły u mnie grzane piwo,byłby pełen odlot,bez trawki,którą lubi Julian...:-)
Dwaj starcy ujrzeli
Zuzannę w kąpieli,
Chcieli postraszyć,
Ale czym nie mieli......Komuną straszyli...
W moim ogrodzie rosną inne drzewa.Owoce ogników są przysmakiem dla ptaków.Nie muszę więc ich dokarmiać spleśniałym chlebem,po którym dostają zapalenia jelit i kończą żywot.Z ekologii pała.
Lolu... Myślę,że kiedyś coś wypijemy.Oby do pucharków nie miało dostępu tych dwóch wypowiadających się powyżej...PA.
Gotowi do pucharków czegoś dosypać, rozumiem :-) A ten jeden z wypowiadających się po straszącym komuną to w dodatku ma pałę z gramatyki, bo niepoprawnie używa zaimka "mi" na początku zdania, powinno być"mnie", a niby taki purysta ...:-)
Z regulaminu konkursu wynika, że udział nie jest przymusowy a sławetna komisja ma możliwość zmiany warunków przyznawania nagród i wyboru miejsc wg własnego uznania. Wyczytałem też, że w ubiegłym roku było kilka "firm", które dostały nagrody w postaci talonów. Wniosek jest jeden, nikt się specjalnie nie zraził tym, że w 2006 jeden nagrody nie dostał. Dopóki kasa nie idzie do kieszeni jurorów i są ludzie którzy chcą brać udział w tym konkursie nie widzę w nim nic złego. Podatniku piszesz, że także nie masz nic przeciw nagrodom dla ogrodników-amatorów, ale piszesz też, że nikt poważny do niego nie przystąpi. Zapytaj tych którzy brali udział w ostatniej edycji (łącznie z właścicielami tzw. firm) czy widzą coś niepoważnego w tym konkursie...
A' propos ptaków.Tych ciernistych krzewów.W zeszłym roku w czercu zauważyłam dziwne polowanie.Wróbel uciekał przed niewiele większym od niego ptakiem.Okazało się,że w moim ogrodzie w ogniku, uwiła sobie gniazdo dzierzba gąsiorek.....! Jeszcze coś.Zauważyłam,że jesteś
rannym ptaszkiem.W przeciwieństwie do mnie.Jestem sową.
Pa.
Dzień dobry Sowo(nie tylko ze względu na życie nocne) :-) Nie wiem aż tyle o ptakach i jestem pod wrażeniem Twojej znajomości ornitologii :-) Wstaję wcześniej niż Ty, bo moje wierne psisko tego ode mnie wymaga :-) Miłej niedzieli :-) Acha - ptaki drą mordy wniebogłosy:-)
Dzień dobry.Mój wierny dwonóg nie dał mi pospać.Wymaga ode mnie, abym frunęła z nim połazić do Karpacza. Miłego dnia.Pa.
Z Karpacza niedaleko do Cieplic, a tam muzeum ornitologiczne :-)...
Buziaczki.:-)
Iga - cieszymy się razem z Tobą ,że Twój dwunóg nie dał ci pospać. Radość jest tym wieksza iz ostatnio zdzarza się to- podobno -raz na miesiąc.Rozumiem ,dziś możesz być jeszcze w szoku - dlatego jak ochłoniesz zastanów się czy po nastepnym razie powinnaś tak afiszować się ze szczegółami pożycia :-)
Ja to się cieszę, ale czy Ty ... Tego nie byłabym taka pewna . Chyba zabolało Cię, że Iga nie musi szukać przyjaciół na Allegro, poza tym ma mnie :-)
" a to już nie to samo..." -De Mono
Zabić to mało...
Czy komisja bierze pod uwagę miejsce, w którym znajduje się ogródek? Ja od pięciu lat walczę z brudasami, złodziejami i wandalami. Zbieram sterty papierów, niedopałków. Boleję nad wyrwanymi kwiatami, zadeptanymi grządkami. Co roku inwestuję w ogródek przy Chrobrego kilkaset złotych z emerytury. Niestety, komisja jest chyba ślepa lub stronnicza. Nie mam iglaków, bo próby ich wyhodowania spełzły na niczym. Ukradziono mi je . Właściwie wyrwano. Stworzyłam ogródek przede wszystkim dla siebie, ale od czasu do czasu przydałby się mały zastrzyk gotówki. Uważam, że mała zielona przestrzeń przy smutnej ulicy raduje niejedną osobę, czego od czasu do czasu mam dowody. Mimo wszystko czekam na pełną wiosnę. Wkrótce zakwitnie magnolia. Oby nie zastała połamana, co stało się dwa lata temu.
Na koniec wejdźcie na stronę i zagłosujcie na uczennicę z Osiecznicy.
http://www.uski.edu.pl/?page=ankieta
Julianie...! Satyrze,gawędziarzu...Celowo użyłam sformułowania ''dwonóg'' nie ''dwunóg". W każdym dwunogu drzemie jakieś zwierzątko (kociaczek,misiaczek,cap,stary osioł itd.).Mowa była o psie...Wiedziałam,że pójdziesz tym tropem i będziesz węszył..:-) Nie doszukuj się w każdym słowie podtekstów erotycznych bo posądzę Cię o obsesję.;-)
Jesteśmy również w temacie ptaszków.
Według mnie jesteś orłem, sokołem,bażantem...ortografii.Choć i tobie trafiają się błędy.:-)
Dobranoc.
Dopisano: 2008-04-06, 23:19
Pani Krysiu dziękuiemy za informację. Zaraz głosuję. Pozdrawiam.
Dopisano: 2008-04-06, 23:27
Dziękujemy również za piękny ogródek.Cieszy oczy wszystkich.
Cześć, Iga, dziś też jestem sową i z doskoku chciałam sprawdzić, czy jesteś na forum - jesteś-buziaczki :-) A co do pasji i fobii, to każdy ma swoją.Krystyna z pasją walczy z brudasami,wandalami i złodziejami o swoje piękne rośliny a nasz Julian - z kobietami i na tym poletku jest orłem, sokołem, herosem... Pa (też zagłosuję)
Dzień dobry.Lolu,Juliana herosem nie nazwę...Zawsze będzie mi się kojarzył z satyrem,grającym na fujarce cyrindze.:-) Pa.
Syrindze- fletni pana, o cyrindze nie słyszałem...:-)
Cynicy na niej grywają na nerwach lirycznym kobietom :-)
Raczej bachtankom...:-)
Raczej muzom ...:-)
Masz rację Julianie.Jesteśmy w kraju nad Wisłą.Należy używać pisowni polskiej.Syringa-ulubiona fujarka pastuszków...
Wolę, abyś nam na niej nie przygrywał...Nimfa Syrinks została zamieniona w trawę -trzcinę,a Pitys w piękną sosnę.
Syringa-lilk(bez).
Jesteśmy w temacie ogródków.Nie pitolimy nie na temat.:-)
Dziękuję Lolu za wsparcie.
Ładne kwiatki- solidarite ovarium...:-)
Really,exactly...:-)
O ogrodzie i nimfie pięknie śpiewa zespół Daab, wolę posłuchać tej piosenki niż fletni Juliana, ale to chyba nieuleczalny przypadek ... :-)
Wiesz... bardzo ją lubię. ''W moim ogrodzie gdzie czas umyka..."
Iga, pa - frunę w góry !