na stronie jest 607 osób
wydanie 1427, 18 maja 2008
ISSN 1733-0858
B.org > Wiadomości
2008-05-02, 16:18
988 wyświetleń
Ponad sto osób przybyło na spotkanie z Henrykiem Baranowskim, reżyserem teatralnym, filmowym i operowym.
Spotkanie odbyło się 27 kwietnia. Zorganizowano je w Kliczkowie, gdyż to właśnie tam młody Henryk Baranowski zamieszkał wraz z matką po ocaleniu z obozu koncentracyjnego. „To dla niego raj utraconego dzieciństwa, zawsze z wielkim sentymentem opowiada o Kliczkowie” mówi Józefa Witas, właścicielka bolesławieckiej księgarni Agora i organizatorka spotkania.

Józefa Witas i Henryk Baranowski
fot. Piotr Żak
Henryk Baranowski to człowiek renesansu. Reżyser filmowy, teatralny, operowy. Aktor, poeta i filozof. A przy tym człowiek o bardzo logicznym umyśle, wszechstronnie uzdolniony. Miłośnicy dziesiątej muzy znają go chociażby z pierwszej i trzeciej części „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego, w których wcielił się w postać ojca. Zagrał też rolę Napoleona Bonaparte w „Panu Tadeuszu” Andrzeja Wajdy.
„Spotkanie było bardzo ciekawe” opowiada Józefa Witas. – „Nie spodziewałam się, że przyjdzie aż tylu chętnych”. Sala teatralna wręcz pękała w szwach. „Poruszane w dyskusji tematy były naprawdę bardzo głębokie: ekologia, Bóg, wiara, stosunek człowieka do Matki Ziemi” wylicza właścicielka Agory.
Zanim jednak otwarto dyskusję, odbył się pokaz filmu „Święta wiedźmy”, telewizyjnej adaptacji powieści tragicznie zmarłego pisarza Christiana Skrzyposzka, a prywatnie przyjaciela Henryka Baranowskiego. Projekcja, jak się okazuje, nie była przypadkowa. Józefa Witas nosi się z zamiarem zorganizowania tygodnia z filmami wybitnego reżysera.
Warto dodać, że Henryk Baranowski jest bardzo silnie związany z Bolesławcem. W jego wierszach często przewija się motyw lat młodzieńczych spędzonych w naszym mieście. Ponadto reżyser jest wychowankiem tutejszego I Liceum Ogólnokształcącego. W piątek 25 kwietnia, z inicjatywy wicedyrektor I LO Katarzyny Żak, spotkał się z uczniami swojej dawnej szkoły. Opowiadał im m.in. o państwu Tyrankiewiczach, wybitnych pedagogach liceum, o swojej karierze zawodowej. Wspominał też lata szkolne.

fot. Piotr Żak
„Mamy człowieka, który pochodzi stąd, który bardzo się z nami identyfikuje i cały czas to podkreśla” mówi Józefa Witas. „Trzeba zrobić wszystko, żeby czuł się tu dobrze i wracał jak najczęściej” dodaje.
(informacja GA)
I spośród tylu osób nikt nic nie napisał, dziwne... Bardzo miły ten pan, a taki czerwony kostium też se fundnę :-)
Dobry wieczór. To spotkanie dotykało problemów bardzo osobistych i przeżywanych głęboko. To nie są tematy na forum. Czasmi trudno je poruszyć nawet w gronie bliskich nam osób.
Ależ to całkiem zrozumiałe, nie oczekiwałam szczegółów tych na pewno głębokich rozmów, ale to trochę krzywdzące, bo wydarzenie niebanalne, a tu zupełna cisza, jakby na orgu można było tylko o śmieciach, meczach i wypadkach...
Sprawdż ilość wyświetleń wypadków i spotkań,na których dyskutowało się o egzystencjaliżmie. Na to spotkanie przyszło bardzo dużo ludzi, ale dla niektórych tematy były nie do udżwignięcia.Widać było przepaść jaka dzieli nieliczną grupkę intelektualistów, którzy mogli się w końcu odezwać bez narażania ,że ktoś nierozumiejący o czym mowa ich wykpi ,od pozostałych.Teraz ja się narażam.
To nie tak ... To nie Ty się narażasz, nikt myślący nie jest zdolny do wykpienia takich tematów, a jeśli forum zawładnie(cytuję Franza) tłuszcza, to po co tu wchodzić...
Masz całkowitą rację.Wg. Heideggera człowiek nie tylko jest ale i istnieje a istnienie polega na działaniu,ale ci, którzy nalegają na podejmowanie odkrywczych podróży intelektualnych,ryzykują,że zostaną umieszczeni w przegródce ''elitarne i nieistotne''. Ilu wrogów miała Danusia Maślicka i pewnie ma, bo próbowała lansować kulturę wysoka. Christopher Hitchens napisał ''Jestem coraz głębiej przekonany, że aby być zaangażowanym intelektualistą-komentatorem lub bojownikiem-nie wolno bać się oskarżenia o elitarność''. Jest to jednak małe misto i chce się żyć spokojnie.Przeczytaj komentrze z 03.01. Również byłaś atakowana i wiesz co się wtedy czuje. A przeważnie atakują ci którzy podają się za twoich przyjaciół, lub coś ci zawdzięczają. Anonimowo mogą ci dołożyć.
Pani Danucie zawdzięczam niejedno przeżycie intelektualne, stworzyła w BOK klimat, którego się nie zapomina... Ale, na Boga, czy opinia publiczna ma zepchnąć intelektualistów do podziemia ? To już nie te czasy, a ja (jak Pani Maślicka) też mam niezłą zaprawę z betonem, co poczytuję sobie za cenne doświadczenie życiowe z czasów młodości.Na pewno wiesz, kto zwyciężył w walce gigantów z tytanami.Nie boję się żadnych oskarżeń, dopóki głęboko wierzę w to, co mówię.Elity znów na emigrację wewnętrzną?
Każdy ma swoją jaskinię i swój w nim cień, w który wierzy, dopóki... lub może się to nigdy nie stać
Czasami odnoszę wrażenie, że Zeus o nas zapomniał, a Heraklesi poddali się socjologii równania w dół. Za proces równania w dół nie odpowiadają już tylko siły rynku. Jest to raczej bezpośrednia konsekwencja polityki, która za wszelką cenę promuje inkluzję. Czy sztuka może być czymś więcej niż tylko nieistotną, błahą zabawką, służącą celom estetycznym?
jj ! Bardzo proszę opowiedz o jskini Platona.Jedno złożone zdanie to mało. Rozwiń swoją myśl.
asd.
wiemy, co Platon mówi, co dzieje się w jaskini i co dzieje się z tym, któremu uda się opuścić jaskinię i wrócić do niej. Lepiej nie wracać... Czym będzie świadomość istnienia innej rzeczywistości?
Jak postąpić, gdy się powróci?
Przychodzą mi na myśl dwa zdania z dwóch źródeł:
„I rzekł do człowieka: Oto bojaźń Pańska, ona jest mądrością,
a unikanie złego rozumem” (K.J.28.28)
J.Boehme napisał:
"Mistrz odpowiedział: życie istnieje w sporze, jest widoczne, wrażliwe i mądrością rozjemczą i rozpoznaje się to;”
(Rozmowa Mistrza i Ucznia)
asd. być może, można dużo więcej powiedzieć...
Ależ każdy idealista, bez względu na to, jaką profesją para się na co dzień, nie wychodzi lub nie ma odwagi przyznać, że nie wychodzi z jaskini Platona, tym różni się od jaskiniowców, zawsze z siebie dumnych, bo pokonali słabszego w walce o ogień... Sztuka jest dla nich chlebem, karmią się nią jak manną z nieba, gdy myślą, że Bóg o nich zapomniał. Świat idei to Eden, ale osiągają go tylko wybrańcy. W nagrodę za WIERNOŚĆ...
Szkoda, że, będąc samotną matką, nie jestem w Bolcu wiarygodna, nawet 10 lat na uniwersytecie nie wystarczy. Mam was w DUPIE...
Dopisano: 2008-05-03, 16:51
Wolę wiarołomnemu mężowi odpuścić, niż,[...],wam !...
Lolka, zaczynam się o Ciebie martwić...
Zbytek łaski... Któż by miał dziś czas na problemy egzystencjalne samotnych matek? A przyjaciół w sklepie ani na stacji paliw się nie kupi ...
Lolka , ja tez martwie sie o Ciebie...:-)
Przenoszę się na forum Polki, wrócę, jak sobie przemyślę to i owo.Tu Dorianą Fallacci nie mam już dłużej ochoty być :-) Pozdrawiam Ciebie i Franza :-)))
Oriana Fallaci nie żyje już ze dwa lata- a przed Toba jeszcze czasu jak piachu...:-)
Przeca Ci mówiłam, że się coraz gorzej czuję.Odebrałam w realu i w wirtualu ciosów nie do udżwignięcia.Może zasłużyłam ...
Do Lolki + Juliana. Może przeniesiecie się na GG lub SMS-y czy forum POLKI? A może na ławkę w parku ? Tak ładnie świeci słoneczko , proponuję spacer , dla zdrowotności , niż "monitorowanie" internetu. Pozdrawiam.
http://pl.youtube.com/watch?v=Xg7p3LJZngU
Fallaci. Porownujac sie do niej Lolek okazala sie w calej swej potedze intelektualnej. Z pewnoscie nie w egzystncjalnej.
"...bądżcie pozdrowieni Nadwrażliwi za wasz lęk przed absurdem istnienia i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno..." K.Dąbrowski-autor teorii dezintegracji pozytywnej(psycholog)
Absurdem isnienia jest (rowniez)absurdalne pisanie i kopiowanie innych bez znajomosci hermeneutyki i eurystyki.
Ale ja TEGO nie wiedziałam, moje GURU :-)
Masz racje jestem GURU. Nie masz racji, poniewaz jestem GURU, ale nie Twoim.
W dodatku nie znasz mojego guru, szkoda, jest Wielki :-)
Wlasnie, szkoda, ze jest Wielki
Właśnie dlatego Cię oszczędzę :-)))
Uwielbiam rozmawiac o niczym. Jest to jedyny argument o ktorym wiem wszystko.
Pięknie powiedziane :-) Uwielbiam tak trafione riposty i poczucie humoru,pozdrawiam :-)
Wysublimowana forma pogardy jest przebaczenie
Z głębi kobiecego serca :-)))
Dopisano: 2008-05-08, 06:36
" i niech cię nie opuszcza twoja siostra pogarda..."
W kazdej radosci, tak jak w kazdej przyjemnosci okrutnosc ma swoja czastke.