
2008-08-24, 02:59
8720 wyświetleń
Informujemy najszybciej
Wokalistka zaśpiewała m.in. utwory ze swojej solowej płyty „Diamond Bitch”. Nie zabrakło też przebojów grupy Virgin.
Koncert Dody przyciągnął na plac Popiełuszki tłumy ludzi. Show jednej z najpopularniejszych wokalistek w Polsce trwał niewiele ponad godzinę. Występowi Doroty Rabczewskiej towarzyszyły imponujące efekty pirotechniczne (i nie tylko). Intrygująca była też scenografia. Jeden z utworów artystka zaśpiewała, siedząc na tronie. Inny – huśtając się na różowej huśtawce.
Podczas bolesławieckiego koncertu artystka zaprezentowała kilka utworów ze swojej pierwszej solowej płyty „Diamond Bitch” („Prowokacja”, „Katharsis” i kontrowersyjny utwór tytułowy). W programie koncertu znalazł się również hit tego lata – „Nie daj się”. Nie mogło też zabraknąć przebojów grupy Virgin. Publiczność usłyszała m.in. „Znak Pokoju”, „Szansę”, „Mam tylko ciebie” i „Dżagę”. Doda wykonała też dwie przeróbki: „What's Up” z repertuaru 4 Non Blondes i „Material Girl” Madonny.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy kaskaderskie, zorganizowane przez Bolesławieckie Stowarzyszenie Motocyklowe „Bolce”. Na asfaltowym boisku przy Szkole Podstawowej nr 2 swoje umiejętności demonstrowali m.in. kaskaderzy z Wrocławia. Motocykliści zaprezentowali jazdę na jednym kole, palenie gumy oraz wiele innych trików kaskaderskich. Publiczność nagradzała popisy gromkimi brawami.

W czasie pokazów kaskaderskich nie oszczędzano motocykli
fot. MZ

Kaskaderskie sztuczki były nagradzane gromkimi oklaskami
fot. MZ
Pokaz umiejętności motocyklistów nie był jedyną atrakcją przygotowaną przez stowarzyszenie Bolce. Bolesławianie mogli także obejrzeć popisy Monster Truck (zgniatanie wraków samochodowych przez ciężarówkę), wziąć udział w loterii fantowej oraz nabyć firmowe koszulki. Ludziom obecnym na boisku szkolnym czas umilał występ zespołu Rock Tower.
Na zaproszenie Józefy i Marka Witasów, właścicieli księgarni „Agora”, do Bolesławca przyjechał Marek Perzyński, autor przewodników dla dociekliwych, poświęconych historii i ciekawostkom Dolnego Śląska.

Marek Perzyński opowiadał o dolnośląskich miastach
fot. MZ
Perzyński pracował wcześniej jako dziennikarz. „Globalizm zmusił mnie do zajęcia się większymi formami” powiedział podczas sobotniego spotkania w pubie Orange literat. Przyznał, że lubi pisać o ludziach, bo to właśnie oni tworzą klimat miejsc.
Autor „Wrocławia dla dociekliwych” przytoczył wiele anegdot związanych z rożnymi miastami Dolnego Śląska. Jak zaznaczył, nasze województwo jest „najbardziej zasobnym w zabytki regionem w Polsce”. Według niego, Dolnoślązacy, mimo że stanowią swoisty tygiel kulturowo-mentalnościowy, próbują szukać swojej tożsamości. Świdnica uznała, że świetnym sposobem na promocję miasta jest pomnik Marii Kunitz, wybitnej astronom z XVII w. Zdaniem Perzyńskiego, władze Bolesławca powinny na rynku postawić ogromne naczynie, które nawiązywałoby do Wielkiego Garnca Joppego. Warto byłoby też rozważyć budowę ławeczki z rzeźbą Rozalii Joanny von Bonin (bolesławianki, która rozbroiła m.in. francuskiego marszałka Brune).
Trzeciego dnia obchodów Bolesławieckiego Święta Ceramiki, podobnie jak podczas dwóch pierwszych, odbywały się targi ceramiczne, giełda staroci i warsztaty przygotowane przez BOK.

W czasie święta ceramiki można było spróbować swoich sił w formowaniu glinianych naczyń
fot. MZ

Dzieci chętnie malowały gliniane naczynia
fot. MZ
Ostatnim dniem wydarzenia będzie niedziela. Bolesławian czeka wiele atrakcji (m.in. maraton fitness, zawody siłaczy, turniej szachowy open Ceramika Cup). O 12:00 przy murach na alei Partyzantów rozpocznie się turniej rycerski. Natomiast o 18:00 zacznie się wygaszanie pieca. Święto zakończy spektakl uliczny „Szczęścia, szczęścia dla wszystkich”.
(informacja ii)
