B.org > Wiadomości
Ksiądz Edward Bober jest honorowym mieszkańcem Bolesławca
2005-09-21, 23:40
4001 wyświetleń
50-lecie kapłaństwa i 35-lecie powstania parafii uroczyście obchodził w niedzielę ksiądz Edward Bober, honorowy obywatel naszego miasta.
Ksiądz prałat Edward Bober święcenia kapłańskie przyjął w 1955 roku we Wrocławiu. Pierwszą parafią wyświęconego księdza była parafia w Sycowie. Później pracował w parafii w Kamiennej Górze. Stamtąd trafił do Marciszowa, gdzie był proboszczem przez 14 lat. W połowie 1969 roku trafił do Bolesławca. "Zostałem posłany do odbudowy tej świątyni poewangelickiej, która prawie w 70 procentach została zniszczona przez warunki atmosferyczne i chuliganów" wspomina ksiądz Edward Bober.

fot. B.org
Jak wiadomo pierwszy budynek kościoła powstał 250 lat temu. W latach trzydziestych XIX wieku dobudowano wieżę. Kościół nie ucierpiał w czasie wojny. Jego dewastacja nastąpiła dopiero potem. Władze PRL nie godziły się na to, by odnowiono budynek. Taka zgoda nastąpiła dopiero w 1968 roku. Już w następnym roku ksiądz Edward Bober rozpoczął z wielką determinacją inwestycję odbudowy.
Jubileuszowe obchody były też związane z 75 urodzinami księdza Prałata, które obchodził w lipcu. Mszę pod przewodnictwem ordynariusza legnickiego księdza biskupa Stefana Cichego koncelebrowali: ks. bp Stefan regmunt, ks. bp Tadeusz Rybak, ks. infułat Władysław Bochnak oraz wielu kapłanów związanych z parafią oraz osobą Księdza Prałata.

fot. B.org

fot. B.org
Życzenia księdzu jubilatowi składali przedstawiciele różnych grup parafian: dzieci, młodzieży, grup modlitewnych, księży współpracowników, sióstr zakonnych i rezprezentantów bolesławieckich szkół. Życzenia złożyli też przedstawiciele władz samorządowych.
Obchody obu rocznic i obecność księży biskupów Stefana Cichego, Stefana Regmunta i Tadeusza Rybaka, a także księdza infułata Władysław Bochnaka związane były również z wizytacją kanoniczną parafii. Ksiądz ordynariusz wizytował bowiem parafię w niedzielę i poniedziałek.
Kościół nie był w takim stanie, jak opowiada ksiądz Bober. Bywałem tam nieraz i wiem, jak wyglądał wtedy, a jak teraz. Został w dużej mierze zniszczony. Oto przykład: był dwa balkony, jest jedno piętro. Co z drugim? Tylko on wie. Była wieża z miejscem na dzwon. Zabetonował. Taka jest prawda
Zasługi, oczywiście i bezsprzecznie. Jednak pewna epoka już się dla tego szlachetnego człowieka zamknęła. Czas na zasłużony odpoczynek. Świat wygląda już nieco inaczej, niż przyzwyczaił się go widziec ks. Bober. Dobrze, że w centrum jest jeszcze drugi kościół, gdzie posłuchać można o ewangelii, a nie o polityce!
Może i ks. Bober jest wspaniałym kapłanem, ale nie powinien zajmować się polityką i mówić w ogłoszeniach duszpasterskich, że "obowiązkiem katolika jest głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość" !
W latach 1975-77 często chodziłem na Msze św. do księdza Bobera. Tego się nie zapomina po tylu latach. Wspaniały kapłan i człowiek. Takich więcej.
To bardzo wspaniały człowiek, tylko trzeba Go poznać.
Ksiądz Bober to wielki człowiek. Bardzo dużo robi dla swoje parafii. Wielu lat kapłaństwa życzę.
Ksiądz Bober powinien wreszcie iść na kościelną emeryturę. Czas najwyższy.
Same szychy w pierwszej ławce, he he he. Kościółek niezła reklama.
Tak naprawdę wszyscy ci, co go krytykują, tak naprawdę go nie znają. Najlepiej krytykować innych samemu nic nie robiąc. Życzę Ks. Edwardowi wszystkiego najlepszego, Błogosławieństwa Bożego i wielu łask Bożych. Parafianka.