Logo Głos Bolesławca

Wydanie: marzec 1994, strona: 4
123 wyświetleń

Jedna z działaczek

Wiele ludzkich osiągnięć jest dziełem przypadku - lecz żaden przypadek nie pomoże, gdy nie ma ludzkiego zaangażowania i poświęcenia. Nie wiele osób jest w stanie to docenić.

Jedną z takich zaangażowanych osób jest pani Ola Burdyna z Żeliszowa, która wzięła na swoje barki prowadzenie czynnie działającego Koła Gospodyń Wiejskich. Poza kołem pani Burdyna działa w Komisji Rewizyjnej Wojewódzkiego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych. Jest także zastępcą przewodniczącego Związku Rencistów. Koło Gospodyń Wiejskich w Żeliszowie istnieje od 1970 roku Do koła należy 20 osób. Członkowie koła zarabiają na swoje potrzeby wypożyczając naczynia na wesela i zabawy.

Na przełomie trzech lat pani Ola dokupiła do Koła Gospodyń wiele nowych sprzętów: bojler elektryczny, regały, garnki, półmiski i wiele nowych naczyń do wypożyczalni.

Pani Ola czynnie działa także w zespole ludowym z Żeliszowa. Koło ma w swoim gronie ofiarodawców: pani Adela Pokropywna oddała dla KGW lodówkę. Dzięki działalności KGW, a w szczególności pani Oli - dzieci z Żeliszowa na Dzień Dziecka otrzymały lody, napoje i zapiekanki. Koło Gospodyń Wiejskich dofinansowało niektórym dzieciom wyżywienie w Szkole Podstawowej. Zorganizowano także dla dzieci kursy haftu i robienia stroików świątecznych.

Dla dorosłych KGW organizuje corocznie: opłatek, Dzień Kobiet, Dzień Matki, dożynki wiejskie, Dzień Seniora dla rencistów i kursy kroju i szycia.

Cotygodniowe spotkania Koła Gospodyń Wiejskich owocuje imprezami, przyjemnymi spotkaniami przy kawie i nowymi pomysłami. Pani Ola marzy o założeniu w Żeliszowie kabaretu z prawdziwego zdarzenia. "Chciałabym - mówi pani Ola Burdyna - aby kuchnia którą posiadamy była jeszcze bardziej wyposażona i ulepszona niż jest".

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że pani Ola często sama zakłada swoje pieniądze przed daną imprezą nie wiedząc przecież czy te pieniądze odzyska.

Świadczy to o dużym zaufaniu, jakim kieruje się w życiu pani Burdyna, mimo nie zawsze różowej rzeczywistości.

Gdyby było więcej takich ludzi jak pani Ola świat byłby doprawdy bardziej do wytrzymania.

Beata Waszkiewicz