Logo Głos Bolesławca

Wydanie: listopad 1994, strona: 9
176 wyświetleń

Fachowcy

Fachowiec, czyli tak zwana "złota rączka" to człowiek niezbędny w czasie remontu mieszkania, awarii gazu, wodociągu czy jakiegoś innego domowego urządzenia.

O tym, jak ułatwić lub utrudnić (żeby nie powiedzieć obrzydzić) życie może fachowiec, przekonali się i przekonują ci wszyscy, których dopust boży skazał na większy remont. Niestety nie dane mi było skorzystać z usług prawdziwego (solidnego, słownego, punktualnego etc.) fachowca więc mogę się podzielić niemiłymi wrażeniami z obcowania (zbyt długiego) z fachowcem typowym dla polskiego, a ściśle bolesławieckiego serwisu usługowego. Oto kilka spostrzeżeń, które chciałbym przekazać tym wszystkim, którzy planują większe remonty lub naprawy

-jeśli fachowiec umówi się z wami, powiedzmy, na ósmą rano, to bądźcie pewni, że nie przyjdzie wcześniej jak około jedenastej;

-jeśli powie, że przyjdzie we wtorek - śmiało spodziewajcie się tej wizyty około piątku;

-jak powie wam żebyście kupili dwa worki np. cementu - kupcie od razu cztery, bo i tak was wyśle po piąty za kilka dni;

- jeśli wyliczycie, że remont potrwa, na przykład półtora miesiąca to będziecie wielkimi optymistami, bo remont półroczny dla naszych fachowców to prawie rekord.

Fachowiec nigdy nie weźmie mniej pieniędzy, niż z wami uzgodni. Nawet jeśli delikatnie mówiąc robotę spieprzy. Samych zaliczek nabierze więcej niż pierwotnie uzgodnił ostateczną kwotę.

Do wszystkich którzy, narzekają na bezrobocie mogę zaapelować : zostańcie fachowcami! Fachowiec nie musi (w Polsce) wstawać rano, ani umieć dobrze znać swój fach. Może natomiast całkiem nieźle zarobić (za tzw. jeden punkt hydraulik bierze 300 tysięcy, a za trzy dni pracy stolarskiej można osiągnąć miesięczne wynagrodzenie). Nic trzeba więc koniecznie wyjeżdżać na tak zwany zachód aby mieć się nieźle. Zresztą przed "zachodem" mocno ostrzegam: przy takim podejściu do pracy (niepunktualność, niesłowność etc.) z zachodu można "wyskoczyć" po dwóch - trzech dniach bez grosza zapłaty.

PS: Spostrzeżenia te nie dotyczą kilku naprawdę solidnych fachowców w naszym mieście, którzy są na ogół "zamawiani" z dużym wyprzedzeniem czasu.

Franciszek Uściński