Logo Głos Bolesławca

Wydanie: maj 1992, strona: 3
208 wyświetleń

Jakie nazwy ulic

Zasady nazewnictwa miejscowości i ulic miejskich po powrocie na ziemie piastowske ulegały przemianom na prze­strzeni lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Jeżeli chodzi o nazwy miejscowości, przyjęto zasadę następującą:

Prywatna specjalistyczna przychodnia stomatologiczna "Stomadent" ul. Witosa 19 tel. 65-88 /22 lipca/skupiająca czołówkę stomatologów, dysponująca najnowocześniejszą aparaturą i przyrządami leczy bezboleśnie i skutecznie i świadczy w komfortowych warunkach. Pełny zakres usłóg stomatologicznych.

Jeżeli w dokumentach niemie­ckich była stara nazwa piastow­ska - powrócono do nazwy pierwotnej, którą Niemcy w sposób prosty zmieniali nadając nazwie niemieckie brzmienie. W ten spo­sób powrócono do wielu poprzed­nich miast. W nazewnictwie ulic było gorzej. Usuwano wszelkie nazwy niemieckie lub przypomi­nające niemieckie brzmienie.

W miastach większych, gdzie zachowały się plany miast z na­zwami średniowiecznymi, na przykład jak we Wrocławiu, powró­cono do ich poprzedniego brzmie­nia: Szewska, Kuźnicza, Rymar­ska, Piekarska itp.

W miastach mniejszych nie stosowano często tej zasady. Przy tej okazji zniknęły nazwy ulic Mo­zarta, Beethovena, Schillera, Goethego itp. ponieważ kojarzyły się z niemieckością.

W Bolesławcu, jak i w większłości miastach w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nadano ulicom nazwy działaczy ruchu robotniczego, ludowego, działaczy socjalistycznych, bohaterów woj­ny, w tym bohaterów radziec­kich. Pierwsza wielka weryfika­cja nastąpiła po październiku 56, kiedy usunięto wszelkie nazwy stalinowskie lub związane z kul­tem Stalina. Druga wielka fala zmian w nazewnictwie ulic i placów nastąpiła pod koniec lat osiemdziesiątych i trwa do dziś. Jestem daleki od sugerowania Samorządowi Miasta czegokol­wiek, ale dotychczasowy proces zmiany nazw nie jest najszczęśliwszy. Stare plany Bolesławca, w tym ostatni z 1883 roku, zawiera ją nazwy, do których można by z powodzeniem wrócić zachowu­jąc jakąś tradycję, sięgającą cza­sów piastowskich. I tak: ulica "Sierpnia 80" dawniej H. Sawi­ckiej nazywała się "Górna", od bramy górnej wiodącej do mia­sta, tak jak była, ulica "Celna", od bramy Celnej (dziś Prusa), czy Mikołajska, dziś Kutuzowa.

Dawna ulica M. Fornalskiej, dziś Armii Krajowej nazywała się "Klasztorna" lub "Dominikań­ska", od stojącego tam klasztoru Dominikanów.

Jeżeli władze miasta mają je­szcze zamiar dokonywać zmian nazw ulic, które źle się kojarzą - przedstawiam kilka propozycji. W Bolesławcu brak jest ulic:

?Bolesława Rogatki - księcia związanego z lokacją miasta;

A Bolka III Świdnickiego, ostat­niego Piasta Księstwa do któ­rego należał Bolesławiec;

Mikołaja Brody - pierwszego burmistrza miasta od 1326 r,;

ulicy Pocztowej (w 1573 r. po­wstała pierwsza poczta w Bo­lesławcu);

- Marcina Opitza - boleslawianina, poety i dworzanina kró­la Władysława IV;

A Dawida Bacha - profesor.; wrocławskiego, malarza, przy­jaciela hr. Ossolińskiego, twórcy ceramiki bolesławieckiej.

Można jeszcze dodać następujące nazwiska:

A Giulio Simonetti (osiadł w Bolesławcu w 1689 r.. a zmarł w 1729 r. Ponad 30 lat działał w Bolesławcu pełniąc funkcję budowniczego miejskiego. Twórca m.in. wystroju baro­kowego kościoła parafialnego);

A Jerzy Leonard Weber - zna­ny, rzeźbiarz, twórca przko­ścielnych rzeźb;

- Nankier - pierwszy kasztelan Bolesławca;

- Wendel Roskapf - twórca i budowniczy ratusza.

Myślę, że sięganie do tradycji i logicznych związków będzie tu­taj w pełni uzasadnione.

Zygmunt Brusiło