Logo Głos Bolesławca

Wydanie: październik 1995, strona: 7, 8, 9
181 wyświetleń

Forum radnych. Wkładka do " Głosu Bolesławca" październik'95

1.X UROCZYSTA SESJA3.10 MILIARDÓW DO PODZIAŁU

2.FAKTY, INTERPELACJE, WNIOSKI 4. "ZŁOTE" POSIEDZENIE ZARZĄDU MIASTA

To Już historia...

X UROCZYSTA SESJA RADY MIEJSKIEJ W BOLESŁAWCU 24 MAJA 1995 r.

(Stenogram z taśmy video Samorządowej TVL)

Sesji przewodniczył radny WŁADYSŁAW LANDSBERG.

Obok radnych uczestniczyli:

Prezydent Miasta inż. JÓZEF KRÓL, ks. prałat WŁADYSŁAW RĄCZKA ks. prałat JÓZEF GOŁEMKOWSKI, ks. prałat WOJCIECH MROSZCZAK, ks. kanonik WOJCIECH GIDZINSKI, ks. kanonik WŁADYSŁAW KARWACKI, ks. kanonik KAZIMIERZ RZOŃCA i inni zaproszeni goście. Przewodniczący Rady Miejskiej dokonał otwarcia uroczystej sesji. Na wniosek radnego ANTONIEGO SKOBLIŃSKIEGO radni odmówili modlitwę w intencji zdrowia ks. prałata WŁADYSŁAWA RĄCZKI. Zgodnie z porządkiem obrad przemówienie wygłosił Prezydent Miasta inż. JÓZEF KRÓL. Cytujemy tekst w całości.

Wysoka Rado ! przewielebni Księża ! Drodzy Goście !

Przed dwoma dniami gościł na polskiej ziemi wielki moralny autorytet naszych czasów, Papież-Polak JAN PAWEŁ II. W swojej homilii apelował o mądra i wytrwałe rozwiązywanie w ojczystym kraju problemów społecznych i politycznych, eksponując w szczególności kwestię ładu moralnego. Polska woła dziś do ludzi sumienia-twierdził, wzywając nas wszystkich do podejmowania odpowiedzialności za sprawy publiczne i zachęcając do troski o dobro wspólne. Papież mówił do nas:

"Wiem, jak wielkie są koszty dokonywanych przemian, które najboleśniej obciążają najuboższych i najsłabszych. Dotkliwą plagą stało się bezrobocie, skrajne ubóstwo wielu rodzin. Ufam, że moi rodacy odnajdą w sobie dość mądrości, siły i wytrwałości, aby tym trudnym problemom sprostać. Ufam, że zwycięży duch zgody, braterskiej współpracy oraz autentycznej troski o dobro Rzeczpospolitej".

Piękne i jakże ważne słowa Ojca Św. głęboko zapadły nam wszystkim w serca, stanowiąc współczesny kanon mądrości i prawdy.

Obok Orderu Orła Białego Papież otrzymał godność Honorowego Obywatela Żywca - miasta, z którym związał część własnej bogatej biografii.

My przezywamy dziś własne wielkie i piękne święto, które zawiera w sobie bogatą symbolikę i ważne przesłanie ku przeszłości. Już na pierwszym posiedzeniu nowej Rady Miejskiej drugiej kadencji odrodzonego samorządu lokalnego radny PAWEŁ ŚLIWKO zgłosił wniosek o nobilitację bezspornych zasług księdza prałata WŁADYSŁAWA RĄCZKI najwyższą godnością, jaką miasto i jego mieszkańcy mogą ofiarować swojemu obywatelowi. W pełnym napięcia czasie szukania porozumienia, współpracy i zgody la myśl zyskała uznanie i poparcie. Nasz dostojny jubilat stał się symbolicznym zwornikiem działań pro publico bono, duchowym patronem i mecenasem coraz bardziej harmonijnego współdziałania rajców wywodzących się z różnych opcji politycznych. Szukaliśmy i szukamy tego, co nas łączy, a nie dzieli. Postać księdza dziekana, pierwszego Honorowego Obywatela Bolesławca w dziejach 111 Rzeczypospolitej, stanowi w lokalnej skali znaczący fakt historyczny, stanowiący swoiste credo ukierunkowujące czas jutra.

Ksiądz prałat WŁADYSŁAW RĄCZKA jest mieszkańcem Bolesławca od kilku dziesiątków lat, na stałe wiążąc z miastem swoją biografię poprzez pracę duszpasterską i szeroką działalność społeczną. O randze profesjonalnych zasług, umiejętności i talentu świadczy otrzymanie godności Kanonika Kapituły Katedralnej Diecezji Legnickiej. Ksiądz prałat to człowiek nieprzeciętnego formatu i wielkiego serca, otwarty na innych ludzi i świat ich potrzeb w zgodzie z głoszonymi przez siebie kanonami wiary rzymsko-katolickiej. Udowadnia to każdym dniem swego pracowitego i długiego życia, związany ze swoją parafią i wiernymi, wśród których ma wyjątkowy mir, szacunek, przywiązanie i uznanie. Szlachetny, godny i mądry człowiek, aktywnie współuczestniczący w życiu lokalnej społeczności. Światły pasterz budzący szacunek nawet wśród ludzi myślących innymi kategoriami filozoficznymi, obywatel i patriota o szerokich horyzontach myślowych, ogromnej kulturze osobistej, takcie i miłości skierowanej ku wszystkim ludziom.

Zasługą księdza prałata jest erygowanie nowych parafii w Bolesławcu, pierwsze budowy nowych kościołów brały swój początek w parafii księdza prałata. Od lat w swej pracy duszpasterskiej uczy nas ksiądz prawd najpiękniejszych i najbardziej szlachetnych, wynikających z ewangelii i nauki społecznej kościoła i co nie mniej istotne - daje dobry przykład swoją postawą i swoim codziennym zachowaniem. Zgodność słów i czynów, identyfikacja z. bliźnimi, z każdym parafianinem, realizacja w sposób najbardziej humanitarny, serdeczny i bezinteresowny posług religijnych i kapłańskich decydują o wysokim autorytecie w lokalnej skali i szerszym środowisku. Pracowity, skromny i sumienny, oddany bez reszty otoczeniu i wiernym -na trwałe wpisuje się w pamięć współczesnych mieszkańców grodu nad Bobrem, zyskując powszechną wdzięczność w środowisku.

Zasługi kapłana wobec miasta i jego mieszkańców trudno wymierzyć i sprawiedliwie ocenić. Jeśli jednak ma on powszechną sympatię, szacunek, uznanie i podziw, jeśli wyróżnia się mądrością, kulturą, taktem i autentycznym posłannictwem w głoszeniu prawd wiary, jeśli żyje bezkonfliktowo w skomplikowanej wspólnocie religijnej i miejskiej od wielu dziesiątków lat, dochowując wierności głoszonym przez siebie zasadom etyki chrześcijańskiej, jeśli oddał miastu swój talent, wiedzę i przede wszystkim głęboką wiarę, stając się wzorem wspaniałego nauczyciela i wychowawcy - w pełni zasłużył na godność HONOROWEGO OBYWATELA BOLESŁAWCA.

Powyższe fakty zdecydowały o jednomyślnym podjęciu przez radnych uchwały o nadaniu pierwszego w nowej kadencji odrodzonego samorządu TYTUŁU I GODNOŚCI HONOROWEGO OBYWATELA BOLESŁAWCA, o którego przyjęcie księdza prałata proszę.

Składając z tej okazji szczere gratulacje - życzę Dostojnemu Jubilatowi długich lat życia w dobrym zdrowiu i pełnej satysfakcji z poczucia dobrze spełnionego obowiązku Kapłana i Obywatela naszego miasta, od dziś noszącego tytuł HONOROWEGO.

Z kolei Przewodniczący Rady Miejskiej WŁADYSŁAW LANDSBERG odczytał tekst dyplomu i złożył serdeczne gratulacje. Okolicznościowy medal HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA BOLESŁAWCA wraz z pamiątkową ręcznie rzeźbioną w drewnie paterą przekazał Prezydent Miasta JÓZEF KRÓL. Bukiet róż uraz z gratulacjami od radnych wręczył Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej HUBERT PRABUCKI, piękny bukiet kwiatów ofiarowała też. radna JANINA PIESTRAK - BABIJCZUK.

(Głos zabrał laureat zaszczytnego wyróżnienia ks. prałat WŁADYSŁAW RĄCZKA:

"Panie Prezydencie miasta Bolesławca ! Panie Przewodniczący Wysokiej Rady ! Wysoka Rado ! Szanowne Panie i Panowie ! Drodzy księża, Bracia w kapłaństwie !

Jestem niezmiernie wzruszony tymi słowami, które tu padły pod moim adresem, za które bardzo serdecznie dziękuję. I tak się obawiam, czy właśnie dorosłem do tych ideałów, które tu zostały przedstawione.

Serdecznie dziękuję za to zaszczytne odznaczenie, którym pragnę się podzielić z mieszkańcami miasta Bolesławca, z Księżmi miasta Bolesławca i Dekanatem, jak również ze wszystkimi, z którymi było mi dane współpracować i pracować w ciągu tych lat na terenie naszego miasta. Czuję się w sposób szczególny zaszczycony przede wszystkim tym, że było mi dane pracować w tak szlachetnym środowisku, jakim jest społeczność bolesławiecka, jak również mieszkańcy dekanatu. Za wszelką dotychczasową współpracę pragnę serdecznie podziękować, a zarazem prosić - tak jak kiedyś jeden z młodych księży proboszczów, który otrzymał po raz pierwszy parafię; kiedy spotkał się z parafianami - skierował do nich prośbę:

- Pomóżcie mi być proboszczem, pomóżcie mi sprawować swe obowiązki - tak bardzo odpowiedzialne wobec Boga, wobec własnego sumienia... I właśnie tę prośbę kieruję do Szanownych Państwa, do szanownego gremium tu zebranego. Właśnie tę prośbę o dalszą pomoc, żebym w dalszym ciągu mógł na miarę swych sił i zdolności pracować dla dobra społeczności bolesławieckiej, dla dobra Kościoła Chrystusowego, jak również dla dobra naszej umiłowanej Ojczyzny. Bóg zapłać."

Radni odśpiewali Dostojnemu Laureatowi "STO LAT", a Przewodniczący Rady Miejskiej WŁADYSŁAW LANDSBERG wzniósł toast:

"Wznosząc toast w imieniu własnym, radnych oraz całej społeczności miejskiej - chcę życzyć Księdzu wiele, wiele lat życia, zdrowia i pełnej satysfakcji w pracy duszpasterskiej.

Bolesławiec miał i ma szczęście do dobrych gospodarzy w sferze materialnej, ale ma też szczęście do dobrych architektów sfery duchowej, a w tej Ksiądz ma niezaprzeczalne osiągnięcia. W ciągu swej długiej pracy duszpasterskiej dla mieszkańców naszego miasta.

Wyrażam tę opinię w imieniu wszystkich mieszkańców Bolesławca. Jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego, długich lat życia i dużo, dużo zdrowia".

Do mikrofonu podszedł radny PAWEŁ ŚLIWKO, wygłaszając dłuższe przemówienie - bez kartki.

"Wszystko co ma się z tobą stać - jest zapisane w Księdze Życia, a Wicher Wieczności na oślep przewraca jej kartki..." To poetyckie motto, zaczerpnięte trochę przekornie z "Koranu", świętej księgi Muzułmanów - zupełnie nie jest adekwatne do tego, co stanowi credo życiowe naszego Przewielebnego Księdza Prałata.

Myślę, że trzeba byłoby sięgnąć do mądrości ludów wschodu, a jedno ze zdań brzmi następująco:

- Samotny rybak nie powstrzyma przypływu morza, może jednak swoim krzykiem ostrzec dzieci sąsiada...

I tak było nieraz w naszych burzliwych, trudnych powojennych latach w Bolesławcu, kiedy właśnie oazą spokoju i bezpieczeństwa była postać Przewielebnego Księdza..

Myślę jednak, że my - udzie Europy, ci którzy zmierzamy do Wspólnoty Europejskiej - mamy prawo przypomnieć dzisiaj zasady kultury rzymskiej. Brzmią one krótko, syntetycznie, pięknie i trafnie i to chyba jest najwłaściwsze, najbardziej trafne motto, które wzbogacone o refleksję chrześcijańską - może stanowić pełny wizerunek zasług na niwie społecznej, na niwie charytatywnej i oczywiście na niwie duszpasterskiej.

Po pierwsze - twierdzili Rzymianie - trzeba kochać Ojczyznę.

Po drugie - trzeba żyć uczciwie.

Po trzecie - trzeba szanować człowieka i nikim nie pogardzać.

Po czwarte - być sprawiedliwym.

I to jest właśnie to credo, ta synteza ludzkiej myśli, jeszcze raz podkreślam - wzbogacona w praktyce dnia codziennego przez księdza dziekana - o zgodność słów i czynów, stanowi piękne przesłanie, które do dzisiaj pozostaje aktualne. Ileż razy miałem przyjemność słuchania mądrych słów księdza, kiedy byłem w nastroju wnętrza naszego barokowego, pięknego kościoła o jakże starych fundamentach gotyckich i romańskich, gdzie właśnie padały wielkie i prawdziwe rady w kategoriach filozoficznych: jak żyć, jaki jest sens ludzkiego życia? Myślę tu o sensie immanentnym i sensie transcendentalnym, o którym ksiądz potrafił pięknie i zawsze przekonująco mówić.

I to jest zasługa bezsporna, zasługa wielka, zasługa, która mieści się w historii naszego miasta jako coś doskonałego, coś co zasługuje na upowszechnienie, na akceptację, na przyjęcie bez głosu sprzeciwu. Pobrzmiewały w tych pięknych kazaniach serdeczne echa, a każdy człowiek ma w swoim życiorysie taki fragment, taki rozdział, który szczególnie ceni. Jest to dla pokolenia weteranów i bojowników o Polskę czas własnej młodości, czas walki, a dla innych ludzi całe bogate życie, to wewnętrzne życie, to życie duchowe, te przemyślenia i refleksje, które towarzyszą nam od zarania młodości do Późnej starości. I myślę właśnie, że w tym zakresie prawdziwym mistrzem jest nasz ksiądz prałat, bo nie jest tanim dydaktykiem, nic jest kimś, kto tylko nakazuje postępować zgodnie z Dekalogiem czy z innymi ustalonymi wartościami humanitarnymi. Jest kimś, kto w zasadzie pozostaje wielkim mistrzem, wielkim przewodnikiem po krainie prawd, po krainie najważniejszych wartości, jakie towarzyszą całemu życiu człowieka. I to jest piękne, to jest niepowtarzalne, to szlachetne, to cenimy najwyżej u księdza prałata.

Sądzę, że warto będzie jeszcze jedną refleksję tutaj przekazać. Mówił zawsze i mówi do dzisiaj o patriotyzmie słowami jakże pięknymi, jakże porywającymi i przekonywującymi. Coś brzmi w tym z Norwida, który powiada, że - "Ojczyzna - to wielki wzorowy obowiązek". Coś brzmi w tym ze słów Jana Matejki, który był Czechem, a mówię o tym dlatego, że właśnie w Czechach była ostatnia wizyta Papieża-Polaka. Powiedział znamienne zdanie Jan Matejko: "Ziemi mojej-Polsce-miłość ma należy"...

I dlatego właśnie uczyłem się przez całe dorosłe życie od księdza dziekana i za to jestem sczzególnie osobiście wdzięczny.

Myślę, że zgodnie z. tym, co powiedział Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński - warto upamiętnić takie fakty w kamieniu. Mówił ksiądz Kardynał dosłownie:

-"Kiedy pamięć ludzka zawodzi-niech przemówią kamienie..." Nasza ludzka pamięć często zawodzi. Także w Bolesławcu. Sądzę zatem, że nie będzie niczym zdrożnym, jeśli zaproponuję, żeby przy Sali Rajców nowego Ratusza (nowego w sensie odnowienia) powstała maleńka tabliczka, która będzie trwałym symbolem naszej pamięci o zasługach pierwszego Honorowego Obywatela Bolesławca w III Rzeczypospolitej, o zasługach człowieka wielkiego serca, wielkiego umysłu, właśnie księdza prałata WŁADYSŁAWA RĄCZKI.

Życzę - bo jest to toast -wszystkiego najlepszego, długich lat życia i dalszych sukcesów, osobistej satysfakcji w pracy dla dobra naszego miasta - pro publico bono."

Bardzo wysoko ocenił pracę kapłana ks. prałat WŁADYSŁAW KARWACKI, składając serdeczne gratulacje i najlepsze życzenia.

Jubileuszowa - X SESJA RADY MIEJSKIEJ - złotymi zgłoskami wpisała się w kronikę grodu nad Bobrem.

PONAD 10 MILIARDÓW STARYCH ZŁOTYCH DO PODZIAŁU

Pojęcie tzw. nadwyżki budżetowej nie jest adekwatne do zakresu pojęcia, utrwaliło się jednak tak bardzo w powszechnej świadomości, że zastępuje termin "ponadplanowych dochodów w budżecie miasta". Mniejsza o nazwę, pozostaje natomiast faktem kwota ponad 10 miliardów (starych) zł do podziału przez radnych na najbliższej sesji. Piękny prezent. Niestety - te pieniądze nie zaspokoją wszystkich potrzeb...

Skąd się wzięły te pieniądze? Z majątku gminy miejskiej (dziwne skojarzenie słów - chociaż poprawne w sensie rzeczowym) wpłynęło 359.000 zł (nowych), podatek dochodowy od osób fizycznych (ach, ten język!) i prawnych przyniósł 376.000 zł (nowych), opłata eksploatacyjna - 17.000 zl, pozostałe dochody (z gospodarki komunalnej i odsetki bankowe) zwiększyły wpływy do kasy miejskiej o kwotę 35.000 zł. Zmniejszono też wydatki na dodatki mieszkaniowe o 300.000 zł, pozostała więc do wydatkowania "okrągła" kwota 1.087.000 zł (nowych).

I tutaj zaczynają się prawdziwe schody: na co wydać pieniądze, bo pilnych potrzeb nie da się spisać nawet na bawolej skórze. Starły się różne opcje, lobby i poglądy na forum poszczególnych komisji, radni wykazali ogromną dociekliwość, nie szczędzili krytyki, stawiali zarzuty, nic obyło się bez populizmu, demagogii i partykularyzmu w emocjonalnych wypowiedziach. Dziś prezentujemy wstępne propozycje rozdziału środków finansowych, w kolejnym "Głosie" podamy ostateczną wersję zatwierdzoną przez sesję Rady Miejskiej.

Budowa wysypiska śmieci w Trzebieniu - 200.000 zł, MZK -remonty odtworzeniowe 4 autobusów - 180.000 zł, MZGM -remonty budynków i przyłącze c.o.

-170.000 zł, przedszkola - płace (podwyżki), wzrost ceny co., remont kotłowni - 128.510 zł, budowa zespołu garażowego przy ul. Komuny Paryskiej - 110.000 zł, parking przy tej samej ulicy -20.000 zł, remont Ratusza i renowacja schodów głównych (zabytek) - 101.840 zł, administracja -wydatki rzeczowe (co., usługi pocztowe,telekomunikacyjne, materiały biurowe itp.) - 80.700 zł, kotłownia w Szkole Muzycznej -ogrzanie nowego budynku - 10.000 zł, podwyżka płac pracowników żłobka miejskiego - wzrost opłat za co. - 10.510 zł, Bolesławiecki Ośrodek Kultury - materiały na remont instalacji wod.-kan., co., płace, dokumentacja instalacji p. pożarowej - 24.380 zł, Biblioteka Miejska - nowy księgozbiór, opłata co. - 8.000 zł, szkoły podstawowe

-praca kół zainteresowań - 5.000 zł, MOSiR - zakup pościeli dla hotelu - 2.000 zł, kluby sportowe MOS - Rajd Krasnali, BKS, Taekwondo sprzęt i wynajem sali (2.820 zł, odsetki od pożyczki z WFOS - 9.120 zł, planowanie przestrzenne (zmiany planu zagospodarowania) - 15.000 zł, koszty wyceny nieruchomości do sprzedania - 17.000, zakup kosiarki na stadion sportowy MOS - 1.000 zł.

Czy są to trafne propozycje, czy nie ma w mieście potrzeb ważniejszych? Decyzja należy do radnych. Tej kwestii poświęcimy oddzielny komentarz.

"ZŁOTE" POSIEDZENIE ZARZĄDU MIASTA

Jak ten czas szybko płynie... 14 września odbyło się kolejne - 50-te, a więc jubileuszowe posiedzenia Zarządu Miasta. Odbyło się bez jubileuszowej fety, chociaż Prezydent Miasta inż. JÓZEF KRÓL nie omieszkał przypomnieć na wstępie kilka ciekawych danych statystycznych. Każde spotkanie 7 członków władz miejskich trwa przeciętnie 5 godzin, zatem spędzili wspólnie już 250 godzin na dyskusjach o najważniejszych sprawach miasta. Że nie był to czas stracony - świadczą kolejne protokoły, które składają się na gruby foliał zawierający syntezę faktów, wszystkie decyzje i rejestry wydarzeń. Ze składu poprzedniej kadencji samorządu powtórnie swoje funkcje sprawują JAN JASIUKIEWICZ i ANDRZEJ CZARCIŃSKI. Nowi członkowie reprezentują różne opcje polityczne, ale nikt nie pyta o legitymacje partyjne, co stanowi rodzaj niepisanej liniowy i iście męski (są tu sami panowie...) układ: nie ma podziałów politycznych, osią zainteresowania są sprawy miasta i jego mieszkańców, naszej lokalnej wspólnoty.

Spory i argumenty mają charakter merytoryczny, bez otoczki ideologicznej. Nie ma pyskówek i kłótni, obowiązuje kultura wypowiedzi i odpowiedzialności za słowo, a później konsekwentna obrona stanowiska Zarządu jako zespołu ludzi. To nie klika ani koteria, nie bractwo wzajemnej adoracji, a po prostu zespół osobowości zatroskanych losem grodu nad Bobrem, z których nikt nie wybiega przd orkiestrę. Nie ma tu figurantów, ludzi biernych i niemych, koniunkturalistów, demagogów, tanich populistów zabiegających o partykularne interesy. Trzech emerytów bogatym doświadczeniem życiowym i wiedzą równoważy dynamikę młodszych przedstawicieli radnych. Można mówić o wzajemnym szacunku, sympatii i lojalności, co wcale nie oznacza biernej akceptacji dla zdania szefa. Życie niesie na co dzień setki ważnych spraw do rozstrzygnięcia w sposób odpowiedzialny i konsekwentny i Zarząd Miasta podejmuje te wyzwania, niczego nie odkładając ad acta. Współpraca ma charakter modelowy i jest pełna szansa na wytrwanie w tym składzie osobowym do końca kadencji - cytując myśl Prezydenta Miasta.

Złote, bo pięćdziesiąte posiedzenie - jak zawsze poświęcono rozstrzyganiu spraw budżetowych, planowania programu rozwoju Bolesławca, analizie pracy MZK, podziałowi tzw. nadwyżki budżetowej i innym. Najwięcej skorzystała tym razem Straż Pożarna: anulowano zaległe płatności, udostępniono też bezpłatnie krytą pływalnię do ćwiczeń zawodowych. Mówiono o dochodach przyszłorocznego budżetu, szukając źródeł powiększenia wpływów do chudej kasy miejskiej. Spierano się - kulturalnie - o metodologię budowania planu finansowego i podwyżek inflacyjnych w obciążeniu mieszkańców np. wyższymi czynszami (zdecydują o tym wszyscy radni na sesji budżetowej), rozważano możliwość poszerzenia kompetencji rajców miejskich w projektowaniu rozwoju lokalnej wspólnoty, przygotowano projekty kolejnych uchwał i listę priorytetów w inwestycjach komunalnych, oświacie, remontach mieszkań. Znaleziono czas na wizję lokalną na terenie budynków pohotelowych ZG "Konrad", które adaptowane są na mieszkania. Słowem - dzień jak co dzień, organiczna praca dla miasta.

FAKTY, INTERPRETACJE,

WNIOSKI

XI sesja Rady Miejskiej w Bolesławcu upłynęła pod znakiem polemik, sporów i dyskusji wokół powołania Rady Programowej przy Samorządowej Telewizji Lokalnej i pomnika przy budynku Komendy Rejonowej Policji. Nie wywołało większej emocji sprawozdanie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej, zmiany w tegorocznym budżecie miasta, zakres i zasady przyznawania dotacji budżetowych na realizację zadań prowadzonych w formie gospodarki pozabudżetowej, nawet zaciągnięcie pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i skarga wniesiona do NSA we Wrocławiu.

Nie zabrakło interpelacji.

Radny Zdzisław ABRAMOWICZ niepokoił się przyszłą organizacją szkół po przejęciu ich przez samorząd miejski. Wyraził obawę o przepełnienie klas (do 35 uczniów). Sugerował poświęcenie problematyce szkolnictwa odrębnej sesji. Zarzucił władzom opieszałe realizowanie niektórych wniosków mieszkańców. Przedstawił też dramat 5-osobowej rodziny z dorastającym kalekim dzieckiem, która zajmuje 1 pokój przy ul. Willowej. Prezydent wyczerpująco wyjaśnił wątpliwości i rozwiał obawy w sprawach oświatowych. W poruszanej kwestii ruchu drogowego (zmniejszenie szybkości jazdy samochodów do 40 km przy ul. Willowej i części ul. Leśnej) oraz skrzyżowania ul. Komuny Paryskiej z obwodnicą przy targowisku -trwały konsultacje z WDD, zainteresowała się problematyką specjalistyczna komisja IM i PP. Na kompleksowe rozwiązania i modernizację ruchu kołowego w mieście potrzeba wielkich pieniędzy, a tych brakuje. Także w zakresie głodu mieszkaniowego niewiele można pomóc: bieda po prostu narasta, ten temat był przedmiotem obrad sesji.

Radny Edmund MALIŃSKI-odniósł się do kwestii oczyszczalni ścieków. Mieszkańcy ulic: Granicznej, Staszica i Łąkowej są przerażeni nieprzyjemnym odorem, który trafia do ich mieszkań przy niekorzystnym wietrze.

Prezydent wyjaśnił, że zmieniono kolejność realizacji prac przy oczyszczalni ścieków. Wstrzymano budowę lagun osadowych. Jeszcze w tym roku będą zakupione drogie urządzenia techno logiczne-wirówki i prasy do osadów. Osad nie pozostanie w otwartym zbiorniku, co powinno zmniejszyć uciążliwość wyziewów. Dodatkowo zasadzi się zieleń izolacyjną. Na te cele m.in. miasto bierze kredyty.

Radna Dorota PIŃCZUK skrytykowała brak konsultacji z Komisją Oświaty, Kultury i Sportu pisma wysłanego do Kuratorium w sprawie organizacji szkół. Określiła to jako działanie karygodne.

Do sprawy - zdaniem Prezydenta - Zarząd Miasta podszedł bardzo rzetelnie. Odbyty się konsultacje z dyrektorami szkół. Analiza miała charakter merytoryczny, wspólnie zastanawiano się nad programem. Wnioski przesłano Kuratorium. Nie wystarczyło czasu na konsultację informacji z komisją, która ostatnie skuteczne posiedzenie odbyła 29 maja. Kolejne posiedzenia nie dochodziły do skutku. Mówca wyraził nadzieję, że kłopoty komisji miały charakter przejściowy.

Radny Andrzej CHODYRA- wystąpił przeciwko reklamie papierosów w mieście. Nie zgodził się z treścią pisemnej odpowiedzi Zarządu Miasta, który stwierdził, że... ("fakt istnienia reklam papierosowych nie stanowi sprzeczności z obowiązującymi przepisami". W obszernym wywodzie radny przytoczył obszerny wywód na temat szkodliwości palenia papierosów. Ciekaw był opinii Komisji Zdrowia. Krytycznie odniósł się również do rezygnacji z pisma dla radnych "Wspólnota", wnioskując o przywrócenie prenumeraty.

Odpowiedź została zainteresowanemu przesłana pisemnie. Istnieje dziś 11 tablic reklamowych na obiektach komunalnych, z czego MZGM otrzymuje rocznie do swojej kasy 56 mln. zł rocznie. Obowiązuje aktualne Zarządzenie Min. Zdrowia, że 10% powierzchni plakatów reklamowych ma zajmować informacja o szkodliwości palenia tytoniu. W sejmie znajduje się projekt ustawy o całkowitym zakazie reklamowania papierosów i to rozwiąże problem ostatecznie..

O wstrzymaniu prenumeraty "Wspólnoty" zdecydowały wyniki przeprowadzonej wśród radnych ankiety. Kilka egzemplarzy pisma otrzymują poszczególne kluby, jest więc ono dostępne.

Radny Eugeniusz KOWALSKI pytał w imieniu mieszkańców ul. Widok 5 o możliwość wykonania chodnika przy ich budynku. Równy z krawężnikiem poziom ulicy powoduje spływ nieczystości. Uzyskał zapewnienie rozstrzygnięcia sprawy w trybie roboczym. Na pytanie o nadwyżki budżetowe na remonty szkół otrzymał odpowiedź negatywną: miasto nie ma pieniędzy. Motyw oświatowy powracał wielokrotnie w toku obrad rady.

Pomińmy inne szczegóły. Rada Miejska 18 głosami powołała Radę Programową Samorządowej TV Lokalnej(6 głosów przeciw i 1 radny wstrzymujący się) w składzie: Andrzej CZARCIŃSKI, Elżbieta GAWLIK, Władysław LANDSBERG, Wojciech KRZYWDZIŃSKI, Zenon PILARSKI, Piotr ROMAN i Paweł ŚLIWKO. To organ doradczo-opiniujący, bez możliwości ingerencji bezpośredniej w pracę zespołu redakcyjnego, ale sporom i kontrowersjom nie było końca... Sami zainteresowani szefem wybrali Zenona PILARSKIEGO, radnego o najkrótszym stażu. Wewnątrz, tego gremium - dla odmiany - nie ma żadnych sporów i wygórowanych aspiracji.

Rada podjęła taką samą ilością głosów "za" uchwałę o dalszym losie pomnika-obelisku przy Komendzie Rejonowej Policji. Uwzględniono wniosek Zarządu Miasta-zaaprobowany przez Komendanta Wojewódzkiego Policji - o zmianę treści na tablicy pamiątkowej na brzmiący: "Funkcjonariuszom MO i Straży Obywatelskiej, poległym w obronie porządku i ładu publicznego w latach 1945-1950 - Społeczeństwo Ziemi Bolesławieckiej". Zwyciężyła zdroworozsądkowa zasada kompromisu, przejaw normalności i hierarchizacji ważności problemów.

Jeszcze jeden akcent nieprzyjemny. 16 radnych zgłosiło wniosek o odwołanie p. Ryszarda SKAWIŃSKIEGO z członka Komisji Oświaty, Kultury i Sportu (członek spoza Rady). 6 radnych było temu przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu. Decyzja zapadła. Ostatni akord to udekorowanie przez Starszego Cechu Eugeniusz STACHOWSKIEGO Prezydenta Miasta Józefa KRÓLA i członka Zarządu Miasta Pawła ŚLIWKO złotymi medalami im. J.Kilińskiego "ZA ZASŁUGI DLA RZEMIOSŁA POLSKIEGO".

Rzecznik Prasowy