

Wydanie: maj 1995, strona: 12
103 wyświetleń
Turystyka jest niezwykle ważną formą aktywności dzieci i młodzieży. Nauczycielom pozwala integrować działania dydaktyczne i wychowawcze; "przemycać" wiedzę i umiejętności w czasie zwiedzania gotyckich kościołów i przemierzania (z busolą i śpiewnikiem w ręku) górskich szlaków.
Z tej okazji skorzystało STOWARZYSZENIE NAUCZYCIELI TWÓRCZYCH, którego członkowie pod kierunkiem wiceprzewodniczącego ROMANA BINKIEWICZA prowadzą wicie turystycznych wycieczek. Są to imprezy międzyszkolne, wyprawy integrujące uczniowską przyjaźń. Wspólne przeżycia i zabawy sprawiają, że ich uczestnicy z uczniów "6", "1" czy "8" stają się po prostu - BOLESŁAWIANAMI! Tworzą "paczkę" sympatycznych i rozśpiewanych (często podziwianych na szlaku) turystów z "Bolca" i chwalą się tym na szczycie Śnieżki, Ślęży czy Sokolika. Uczą się na wzajem piosenek, rywalizują, rozwiązują turystyczne zagadki, fotografują, bo każda wycieczka ma swój charakter, wiodący temat - jest "muzyczna", "polonistyczna" bądź. "geologiczna".
Mistrz Binkiewicz zadziwia ciągle atrakcyjnością, inwencją i profesjonalizmem swoich propozycji, toteż cieszą się one dużą popularnością. Co więcej, przeszkolona przez niego na kursach kierowników wycieczek górskich w Kamieniu k/Świeradowa - grupa stowarzyszeniowych nauczycieli zmieniła w naszym mieście "szkolną mapę turystycznej aktywności". W tej chwili najpotężniejsze lobby turystyczne jest w SP 6. Razem z "Szóstką" wędrują najczęściej uczniowie z "9"," 1", "8" i "10". Dołączając do nich dzieci z SP w Ocicach, bolesławieckiej "5" czy lwóweckiej (bo "stowarzyszonej") szkoły społecznej.
Trzeba jeszcze wspomnieć o corocznym Bolesławieckim Rajdzie Krasnali - imprezie dla najmłodszych miłośników wędrowania, która stalą się już turystyczną wizytówką miasta. Obie inicjatywy przy wsparciu władz samorządowych mogłyby - w jeszcze większym stopniu - stać się okazją do koordynowania działań na rzecz rozwoju turystyki w Bolesławcu.
Dariusz Kwaśniewski