Logo Głos Bolesławca

Wydanie: grudzień 1996, strona: 1
204 wyświetleń

Niepotrzebna laryngologia

Rozmowa z lek. med. Zdzisławem Boguckim, specjalistą laryngologiem, -ordynatorem Oddziału Laryngologicznego Szpitala w Bolesławcu

-Panie doktorze, czy to prawda, że Oddział Laryngologii w Bolesławcu ma być zlikwidowany?

-Niestety, taki zamiar zgodny jest podobno z ministerialną reformą służby zdrowia.

W ramach tej reformy (?!) ma być w naszym województwie zmniejszona liczba łóżek w laryngologii o 31, w tym w Bolesławcu o 26 (wszystkie łóżka) i w Jeleniej Górze o 5?

-Minister Zdrowia prognozuje zmniejszenie zachorowań na gardło, uszy i nos?

-Chyba nie, bo liczba zabiegów i hospitalizacji z roku na rok się zwiększa. Bolesławiecki Oddział Laryngologii, obejmujący swoim zasięgiem również Wartę Bolesławiecką (woj. legnickie) i Lwówek Śląski (w sumie około 150 tysięcy potencjalnych pacjentów) w samym tylko roku bieżącym hospitalizował ponad 750 pacjentów i dokonał 563 zabiegów. A przecież to nie koniec roku. Dla porównania - w latach minionych liczby te wynosiły odpowiednio: w 1993 r. - hospitalizacji 650 i 418 zabiegów. Rok później 787 i 501, a w 1995 oku 811 i 562.

-Przy 26 łóżkach pacjenci na miejsce w szpitalu czekają chyba w kolejce?

-Na zabiegi czekają tydzień, czasami dwa. Ostre przypadki przyjmowane są na bieżąco.

-Czy plany likwidacji Oddziału, właśnie w Bolesławcu, motywowane są warunkami lokalowymi w jakich funkcjonuje Oddział, czy może za likwidacją przemawiają względy merytoryczne (fachowość, możliwości)?

-Nie sądzę, aby wpływ na planowane decyzje miały wymienione przyczyny. Oddział funkcjonuje już ponad 30 lat. Na warunki lokalowe nie narzekają ani pacjenci, ani personel medyczny. Przeprowadzane kontrole i wizytacje też nie stwierdzają niedogodności i uchybień merytorycznych. W Bolesławcu wykonuje się pełen zakres zabiegów laryngologicznych, z wyjątkiem - oczywiście - przypadków nowotworowych krtani, wymagających skomplikowanych operacji. Takie operacje i zabiegi wykonują kliniki.

Wracając zaś do warunków lokalowych; w aktualnym obiekcie Oddziału Laryngologii przewiduje się zlokalizowanie hospicjum. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania hospicjum w budynku, gdzie są wąskie, kręte schody i gdzie brak np. wind. Warunki dla hospicjum muszą być wyjątkowo szczególne; laryngologia takich warunków nie wymaga.

-A jak przedstawia się wyposażenie Oddziału w sprzęt i urządzenia medyczne?

-Podstawowy sprzęt i urządzenia Oddział posiada, chociaż -jak wszędzie -przydałyby się i nowsze urządzenia.

Kilka lat temu, dzięki Społecznemu Komitetowi Zakupu Sprzętu Medycznego, działającemu spontanicznie przy Towarzystwie Miłośników Bolesławca, Oddział wzbogacił się o bardzo przydatne urządzenie do mikrochirurgii krtani. W sferze marzeń jest zakup wiertarki laryngologicznej i zestawu narzędzi do mikrochirurgii ucha.

Zabiegi wykonywane w chwili obecnej (z. operacja przewlekłych zapaleń ucha środkowego) polegają na usunięciu zmian chorobowych bez możliwości poprawy słuchu. Nowy sprzęt umożliwiłby usunięcie schorzeń w uchu oraz dokonywania zabiegów, które - przynajmniej częściowo jeśli nie zupełnie -przywracały by słuch.

Wartość takiego sprzętu, to ponad 150 min starych złotych. Gdyby fundusz Społecznego Komitetu Zakupu Sprzętu Medycznego wsparli hojniej sponsorzy, w tym także korzystający z bolesławieckiego Oddziału Laryngologii gminy Lwówek i Warta Bolesławiecka - zakup takiego sprzętu stałby się rzeczą realną, jednocześnie wzrosłaby ranga szpitala.

-Panie Ordynatorze, a co się stanie z tak wielką liczbą pacjentów w przypadku likwidacji Oddziału?

-Pacjenci będą musieli dojeżdżać do Jeleniej Góry, Lubania i jeszcze dalej. Kolejka na miejsce wydłuży się, a i pieniądze "idące za pacjentem" przeniosą się z Bolesławca do innych miast.

Rozmowę przeprowadził Franciszek Uściński

Franciszek Uściński